Wyniki wyszukiwania dla słów: przedszkole państwowe

Zostało znalezionych 65 wyników. Strona 1 z 1

Post

Wysłano: 2009-03-30, 10:53

Ile kosztuje w ogóle przedszkole państwowe, wliczając w to opłaty za zajęcia dodatkowe?

Mnie spotkała bardzo miła niespodzianka - nasze prywatne przedszkole (a właściwie punkt przedszkolny) dostało dotację, opłata miesięczna ze wszystkim (z wyżywieniem i zajęciami dodatkowymi, tzn. angielski, taniec, plastyka, zajęcia teatralne, rytmika, logopeda, zajęcia z animacji społecznej/ kulturalnej) będzie wynosiła 650 złotych (ale tylko dla dzieci urodzonych w 2006r i wcześniej. Uff, jakie szczęście, że Piotruś nie urodził się dzień później ).


Post

Wysłano: 2008-10-09, 13:13

CytatCytat:

nie wiem, co się chce osiągnąć pikietami


Myślę, że to, żeby małe dziecko nie chodziło do szkoły, gdzie nastolatki zdepczą je na korytarzu, gdzie będzie bało się pójść do brudnej i zniszczonej toalety, gdzie może spaść z wyślizganych schodów, gdzie przywalą je większą ilością książek, niż noszą ze sobą studenci i gdzie nie będzie bawić się, jak w przedszkolu, ale wkuwać pod kierunkiem nieprzygotowanych do tego nauczycieli.

Dzieciom trzeba zapewnić opiekę - czy to przez przedszkole państwowe, czy prywatne, czy w jakiś inny sposób. Ale nie można ich wysyłać do szkół, bo one są do tego zwyczajnie nieprzygotowane. To eksperyment, na którym ucierpią głównie dzieciaki.

Post

Wysłano: 2007-01-26, 15:37

Z tego, co się orentuję, to przedszkole państwowe jest bardzo dobre - opieka, zajęcia, wyzywienie wszystko OK. Jedyna niedogodność dla rodziców to, że jest czynne do 17.00

Znam jedną nianię co zajmuje się maluchami - to ja! Mam kilkoro dzieci ( swoich wychowanków) w państwowym przedszkolu i jak na razie nie narzekają.

A reszta prywatnych przedszkol - to osobiście nie znam, nie mogę nic powiedzieć, oprócz chyba na ul. Poezji - mam jednego wychowanka tam - to rodzice są bardzo zadowoleni.
Pozdrawiam

Post

Wysłano: 4 lipca 2006, o 23:04

O rany Mieszkam w W-wie na Białołęce i tu bloki powstają jak grzyby po deszczu, a przedszkoli- . Kiedy zapisywałam Ninkę do przedszkola, poinstruowano mnie, iż nie wolno zapisywać dziecka do kilku przedszkoli (w razie jak do jednego nie przyjmą , to może do innego), bo dla nich jest to sygnał, że rodzicom nie zależy akurat na tym przedszkolu i odrzucają taki wniosek na dzień dobry.
Więc złożyłam wniosek tylko do jednego przedszkola. Obydwoje z mężem pracowaliśmy, Ninka miała ukończone 3 lata, korzystała z nocnika, jadła samodzielnie, potrafiła się ubrać itd. Nie przyjęli.
Złożyłam odwołanie o przyjęcie tam gdzie jest miejsce. Odrzucone. Nigdzie na Białołęce nie ma miejsc. Podzwoniłam po przedszkolach w Śródmieściu. Znalazłam takie, które rodzice uznali za Superprzedszkole w rankingu przeprowadzonym z inicjatywy U.M.Stoł.W-wy. Przyjęli, ucieszyli się, że ich wybrałam A Nince się tam podoba.

A! jest to oczywiście przedszkole państwowe , na prywatne nas nie stać

Post

Wysłano: Czw, 22 Sty 2009 20:59

Trzeba miec meldunek z tego co wiem, bo przedszkola panstwowe maja dotacje do kazdego dziecka.
Jak probowalam dziecko zapisac do przedszkola wspomnialam, ze nie jestem z Pulaw, to panie powiedzialy ze nie ma miejsc dla dzieci nie z Puław.
Co do prywatnego ( Kraina Wiedzy), to to nie przedszkole , tylko wielka pomyłka.
Wiem, bo moje dziecko tam chodziło.
Porażka na całej linii. Jak sie z nimi rozmawia przed zapisaniem dziecka, to nie ma żadnego problemu z niczym, a w praktyce to jedna wielka prowizorka, za duzo dzieci, panie sobie nie radzą z taka dużą grupą tak małych dzieci. Szlak mnie trafił jak poczytałam dzis ich strone, bo bzdury piszą i obiecują gruszki na wierzbie. Chodzi tylko o kase, a opieka jest niewystarczająca. Po dwóch miesiącach zabrałam z tego nibyprzedszkola moją małą. Zaletą była jedynie NIECO mniejsza liczba dzieci w grupie, ale pod wszytskimi innymi wzgledami to przedszkole to pomyłka. Mysle ze niewiele rodziców wie dokłądnie co robią ich dzieci przez cały dzien a wlasciwie ze nic nie robia, tylko chodzą po małym pokoju, nie mogac znleżć dla siebie zajecia. Przez dwa miesiące ani razu nie wyszli na spacer, choc było ciepło i pieknie na dworze. Ale nic dziwnego, ja bym nie zabrała tak duzej grupy maluszków na nieogrodzony teren.
Przedszkole państwowe jest o wiele lepszym rozwiązaniem, a do tego tańszym, ale dla mnie to nie było najważniejsze. Proponuję tym rodzicom , którzy ze spokojnym sumieniem oddaja dzieci na pobyt dzienny do Krainy Wiedzy bardzo uważnie przyjrzeć się temu co robią tam dzieci, i jak wygląda opieka.

Post

Wysłano: 2008-01-17, 11:41

Ań,a tak z ciekawaości- ile kosztuje u Was przedszkole państwowe??Ile jest dzieci w grupie??
Wczoraj Zuzia bawiła sie w przedszkolu niedaleko nas i zgadałam sie z jedną matką- mówiła,że za przedszkole płaci 320 zł + 70 angielski i 30 rytmika Do tego srednio jest zadowolona z opieki bo panie słabo radza sobie z opanowaniem tak duzych grup(opowiadała,jak latem dzieci bawiły sie na dworzu,jedno z nich poszło niezauwazone za przedszkole i wyszło),ma kilka zastrzeżeń ale nic nikomu nie mówi bo cieszy sie,ze jej dziecko w ogóle sie dostało
My będziemy płacic tylko 80 zł więcej i sami będziemy dyktować warunki jesli chodzi o jedzenie itd,własnie dziś dzwoniła kobieta,zeby zaprosic nas na rozmowe w przyszłą srode.Mam nadzieje,że nie beda nam robic testów psychologicznych jak w niektórych prywatnych przedszkolach w 3miescie .Jednej rzeczy tylko sie boje - jak np w tym do którego Zuzia idzie za rok np podniosą mocno opłaty to już nie uda mi sie jej zapisać do państwowego bo zapisy są tylko do 3 latków,potem praktycznie dzieci nie odchodzą z tego co słyszałam więc nie ma miejsc.

Post

Wysłano: 2008-09-03, 14:49

moje typy były takie:

* odległość od domu lub czy jest "po trasie" do/z pracy, bo to czasem znacznie istotniejsze jest niż poczatkowo wydaje się. Większość z nas nie pracuje w domu

* wygląd budynku, podwórka, ogólnie wrażenie i klimat tego miejsca

* czy jest grupa żłobkowa (bo na tym mi zależało) i od jakiego wieku przyjmują dzieci

* opinie innych, chociaż to najmniej zaważyło na moim wyborze. Odrzuciłam bardzo zachwalane przedszkole, blisko domu bo jak tam weszłam to coś mnie gryzło i nie pasowało. Niby ładne i zadbane ale to nie było to. Wybrałam inne, w którym od razu czułam to ważne dla mnie "coś"

* ilość dzieci w grupach - przeanalizowałam, ale nie było to najważniejsze, bo przedszkole państwowe mamy więc wpływ żaden...

* ilość a zwłaszcza rodzaj zajęć dodatkowych i ogólnie, jakie są "imprezy". Mamy sporo - w każdym miesiącu teatr, spotkania z muzyką, rytmika, angielski, tańce. Jest mnóstwo konkursów, w których dzieci biorą udział. Są wycieczki grupowe a raz w roku całe przedszkole wyjeżdża na całodzienną wycieczkę oraz każdego roku jest wielki festyn.

Post

Wysłano: 2008-11-25, 10:17

CytatCytat:

Ale o osobie, która w cokolwiek wierzy, nikt nie sądzi że jest wewnętrznie pusta, że jej wiara nie ma znaczenia - bo tak powszechnie myśli się o ateistach. Nie jako o ludziach, którzy w coś wierzą, mają jakąś wizję świata, przemyślenia, filozofię, ale właśnie o ludziach, którzy są puści, nie mają nic.


za to z wierzących nabijają się, jako z wewnętrznie wypełnionych bajkami i złudzeniami, co miałoby być stanem znacząco gorszym od pustki.

really, really.

wszystkim nie dogodzisz, szans nie ma.

no i zasadniczo nie twierdzę, że przypadki nietolerancji wobec niewierzących / inaczej wierzących się nie zdarzają - tylko mam takie niejasne przeczucie, że, przynajmniej w pewnym momencie ubiegłego roku, były niezwykle nagłaśniane przez media.

w ramach kontrprzykładu - w przedszkolu, gdzie chodzi Młoda w jej grupie są dzieci różnych religii. w związku z powyższym w ramach programu (religii jako takiej jeszcze nie mają) nie padną żadne treści nie tylko religijne, ale nawet tradycyjno-świąteczne. o zimie sobie dzieci będą śpiewać (a w sumie to już wczoraj zaczęły), o choince nie. żeby nikogo nie urazić ani nie narazić na dyskomfort.

całe dwa wyjątki to (a) mikołajki organizowane dla całego przedszkola w konkretnym dniu o konkretnej godzinie - jak rozumiem wtedy osoby, którym to nie pasuje, przyprowadzą dzieci o 2h później (b) spotkanie przedświąteczne organizowane po południu, po przedszkolnych godzinach, dla chętnych.

i to NIE są jedyne eventy organizowane w przedszkolu w najbliższym czasie - nieświąteczne zajęcia otwarte też będą, nieświąteczny teatrzyk takoż.

przedszkole państwowe, nie żadne specjalistyczne.

Post

Wysłano: 2009-03-30, 12:01

CytatCytat:

Ile kosztuje w ogóle przedszkole państwowe, wliczając w to opłaty za zajęcia dodatkowe?

też ok 450 zł, a prywatne 1200

Przy 650 zł chyba nie rozważałabym prywatnego. Mniej dzieci w grupie, dłużej czynne i pewnie jeszcze coś by się znalazło.

Post

Wysłano: w Sob Mar 07, 2009 9:37 pm

Cześć AgaG! Czy mogłabyś napisać, dlaczego polecasz bardziej przedszkole państwowe? Tylko może w drugim wątku, gdzie o tym piszą, tutaj http://www.dzieci.warszawa.pl/forum-dyskusyjne/viewtopic.php?f=12&t=22. Ja niedługo będę musiała dokonać tego wyboru, czy wysyłać mojego synka do przedszkola publicznego czy niepublicznego i chciałabym poznać jak najwięcej opinii. Pozdrawiam

Post

Wysłano: Nie Sty 06, 08 23:07

Mój syn chodzi do przedszkola na Czerniakowskiej, przy ZUSIE - już trzeci rok i jesteśmy z mężem bardzo zadowoleni.
Bardzo miłe panie, smaczne jedzenie, sporo atrakcji w ciągu roku (teatrzyki, wycieczki, spotkania z ciekawymi ludźmi).
Dzieci nie są zmuszane do leżakowania ani do jedzenia.
Pierwszą grupą zawsze zajmuje się pani Halinka, która jest bardzo ciepłą osobą.
Sale dla najmłodszych dwóch grup mają wymienione okna, tak więc dzieciom nie grozi zamarznięcie zimą. Na górze pomimo starych okien, jest równie ciepło - dzieci siedzą w koszulkach z krótkim rękawkiem.
Owszem od nas z Bluszczańskiej wydaje się kawałek drogi, ale w rzeczywistości nie jest to aż tak daleko - zwłaszcza jak się idzie alejkami osiedlowymi.
Przedszkole Państwowe ale jakoś sobie radzą.
Dzieci w ciągu roku muszą przynosić pastę do zębów oraz chusteczki jednorazowe.
Oczywiście wszelka dodatkowa pomoc, np.: w postaci papieru do rysowania jest zawsze mile widziana.
Tak naprawdę wszystko zależy od pań, które będą opiekowały się Twoją pociechą:)
Zanim moje dziecko zapisaliśmy do tego przedszkola, byłam z moim synem jeszcze w przedszkolu przy Straży Miejskiej i przy Zwierzynieckiej.
W tym pierwszym to co mi się nie spodobało to fakt, że dzieci ze wszystkich grup korzystają z tej samej łazienki na końcu korytarza. Dla malucha to duże wyzwanie żeby dobiec do takiego kibelka.... Po drugie i do szatni i do sal trzeba wdrapać się po schodach. Podobno nikt z nich jeszcze nie spadł, oprócz mojego dziecka, które niestety to zrobiło w czasie tej właśnie wizyty.....
Jeśli natomiast chodzi o przedszkole na Zwierzynieckiej to słyszałam sporo niepochlebnych komentarzy. Włącznie z tymi, że p. dyrektor jest bardzo niesympatyczną osobą. Że dzieci wolniej "chwytające" pewne rzeczy są dyskryminowane, a faworyzowane tylko te najbardziej wybitne. Że wszystko trzeba przynosić z domu włącznie z papierem toaletowym.
Poza tym, szkoła podstawowa obok cieszy się złą sławą - narkotyki, alkohol....
Baliśmy się trochę, że w czasie wyjść na plac zabaw, może ktoś poczęstuje maluchy jakimiś narkotykami.
Myślę, że najlepiej będzie jeśli zrobicie sobie z Waszą pociechą małą wycieczkę po okolicznych przedszkolach.
To dziecko ma tam spędzać 1/3 część dnia, więc trzeba je pilnie obserwować i oprócz swoich spostrzeżeń dodać jeszcze odczucia dziecka z każdej z wizyt.
Wybór będzie wtedy łatwiejszy:)
Powodzenia;)

Post

Wysłano: 2008-01-18, 09:40

ań, nie sugeruj się cenami z innych miast bo duzo zalezy od tego jaka kwotę dofinansowuje gmina. np, w Płocku przedszkole państwowe kosztuje 120 zł + fakultatywne zajęcia dodatkowe

Post

Wysłano: 2009-01-22, 21:50

Dzisiaj przeczytałam ile kosztuje przedszkole państwowe i jestem zaskoczona że aż tyle

Post

Wysłano: So, 14 mar 2009, 08:11

Cena jest jak najbardziej rozsadna. 150 zł to płaci się za przedszkole państwowe, a prywatne kształtują się pomiędzy 800 a 1200.

Post

Wysłano: 2008-05-22, 13:14

CytatCytat:

Uważam, że dziecko w pewnym wieku (ok. 3-4 lat) zaczyna potrzebować bardziej niż rodziców kontaktów z innymi dziećmi. Czy nam się to podoba czy nie zaczyna swoją podróż w świat i powolne odłączanie się od nas.
Jako rodzice powinniśmy wtedy znaleźć mu dobre miejsce, gdzie mogłoby takie kontakty nawiązywać. I jest to wg mnie obowiązek rodziców, by powoli "wypychać" dzieci z gniazda rodzinnego (ponoć są ptaki, które swoje młode, kiedy przyjdzie ich czas, dosłownie wypychają z gniazda).

CytatCytat:

Mamy to szczęście, że przedszkole jest naprawdę dobre i nastawione na wspieranie dzieci w ich rozwoju emocjonalnym i społecznym, dzieci są tam traktowane z całym szacunkiem należnym małemu człowiekowi.

Mała Mi,a co to za przedszkole??Prywatne,państwowe,o jakimś profilu??Napisz cos więcej,prosze!

Post

Wysłano: 2007-07-06, 15:37

np w Płocku państwowe przedszkole kosztuje 80 zł + opcjonalne zajęcia dodatkowe
miasto dofinansowuje, rodzice płacą stawkę żywieniową, która jest oczywiście dużo niższa niż w wawie (przecież to ok 100 km), aż mi się nie chciało wierzyć
u mnie w podwarszawskim miasteczku przedszkole kosztuje 350 zł + zajęcia dodatkowe, czyli wychodzi ok 450 zł, a prywatne 600 zł
jeżeli się nie pracuje to nie ma szans (chyba że po znajomości) aby dziecko przyjęli do państwowego przedszkola.
w mojej części miasta nie ma przedszkola, więc pewna zaradna babeczka postanowiła wykorzystać tą lukę i otwiera prywatne, (w nieco przerobionym lokalu w którym prowadziła wcześniej sklep mięsny), przewidywała przyjąć ok 30 dzieciaków, miejsca miała zaklepane po tygodniu od powieszenia ogłoszenia
a podobno dzieci mało nie wiem gdzie bo nie u nas
jak szymek szedł do zerówki 6 lat temu to była 1 klasa, teraz są trzy po 25 osób

Post

Wysłano: 2008-01-18, 12:29

byłam w tym przedszkolu naprzeciwko i pani niestety nie może mi pomóc, sanepid za duży trzyma rygor, więc odpada. Zostaje tylko to przedszkole dietowe, pójdę tam w następnym tygodniu.
Dowiedziałam się, ze stawka podstawowa we wszystkich przedszkolach państwowych w opolu wynosi 180zł+wyżywienie i ewentualne kursy płatne. Razem wychodzi ok 250zł za cały dzień. jeśli posyłasz dziecko tylko od 8 do 12 to płacisz 85zł.
Tak więc nieźle tanio w tym Waszym przedszkolu malina. Swoją drogą dziwi mnie, że jedne przedszkola państwowe u Was sa takie tanie a inne drogie

Post

Wysłano: 2009-03-20, 15:27

No, wypełniłam wniosek, ale mąż ma wydrukować a że wróci, jak wróci, po pracy to już dziś nie zaniosę. Trudno, będę gnała w poniedziałek.

I tak tu sobie pogdybam: gdyby dziecko mi przyjęli, byłoby fajnie.
Gdyby przyjęli do tego, co widzę z okien, byłoby jeszcze fajniej i wtedy niania do Agnieszki odbierałaby go najwyżej albo podawała jedzenie przez płot
Gdyby go przyjęli to się będę zamartwiała, czy wybrać to państwowe czy prywatne, bo dla mnie opcja ta druga oznacza, że za chwilę będę miała wydatki na przedszkole podwójne, bo Agę pewnie puszczę razem z nim, nie? Och....

gdyby.... gdyby.... zobaczymy.

Post

Wysłano: Sro Lut 11, 2009 12:44 pm

Pytanie 1.
Czy wójt gminy Kosakowo 'dogada' się wreszcie z Gdynią w sprawie umożliwienia korzystania z gdyńskich przedszkoli przez mieszkańców naszej gminy?
Z informacji uzyskanych w Gdyni wynika, że to przez zaniedbania i brak chęci naszego wójta moje dzieci muszą korzystać z prywatnego przedszkola w Rumii. Proszę nie odpowiadać, że można korzystać z przedszkola w Dębogórzu, które czynne jest do godziny 13-ej a później zostaje świetlica. 3-4 letnie dziecko prawdopodobnie będzie bezstresowo zachwycone taką opcją.

Pytanie 2.
Czy wójt gminy Kosakowo zrefunduje różnicę wynikającą ze średniej stawki za przedszkole państwowe a stawki płaconej w przedszkolu prywatnym?

Kuba Puch

Post

Wysłano: 2008-08-27, 00:05

colę podaje dziecku przy problemach żołądkowych - u nas się sprawdza

jestem w grupie szczęściarzy, których dziecko nie poprosiło o możliwość spróbowania (od początku wie czym jest mięso: rozmowy, zwierzęta domowe, pobyty na wsi)
Do tej pory dla nas nie ma problemu: przedszkole (państwowe i nie wege), spotkania rodzinne, kontakty z innymi wege dziećmi (największa zasługa chyba Małgosi od Gaji), imprezy urodzinowe podwórkowe czy przedszkolne. Zobaczymy co przyniesie szkoła i późniejsze lata.

Póki co Mc Donald itp nie pachnie ładnie, lodówka babci również, niemożliwe, że są kraje, gdzie jadalne bywają świnki morskie itp.

Post

Wysłano: 04-09-06, 11:57

Justyna, no nie to samo.
Publiczne przedszkole - to państwowe przedszkole, otwarte dla wszystkich dzieci, finansowane w przez gmine i miasto. (pieniadze z RR np ida do gminy a potem sa rozdzielane na poszczególne placówki)
Niepubliczne przedszkole - przedszkole tez państwowe, dofinansowywane przez gminę, jednak założone przez np grupę inicjatywną z uprawnieniami do prowadzenia placówki wychowawczej.
Prywatne przedszkole - przedszkole niepanstwowe, nie finansowane przez gminę a w całości przez rodziców dzieci uczęszczajacych do placówki. Pozostaje w rekach prywatnego właściciela. Zwykle opłaty w prywatnych przedszkolach sa wysokie ze względu na utrzymanie dzieci, wyposazenie placówki oraz pensje pracowników, które w tym wypadku równiez wypłacane sa przez prywatnego pracodawcę.

Jakoś tak to chyba było

Post

Wysłano: Pią Gru 09, 2005 22:23

Witam;

Już próbowałem wyciągnąć z użytkowników te informacje
ale wydaje się, że wszyscy są bezdzietni .
Nie jestem jeszcze mieszkańcem, ale po wstępnej wizji
lokalnej ustliliśmy co następuje:

przedszkole państwowe nr 37 (chyba najbliższe):
ul. 3 Brygady Szczerbca 5
wszystkie przedszkola państwowe w Gdańsku http://www.gdansk.pl/article.php?category=6&article=1456&history=6:

podobno jest jakieś ognisko przedszkolne na Osiedlu Miłym
(rzut beretem od ulicy Bergiela)

szkoła na ulicy Wielkopolskiej 20 (blisko)
gimnazium+podstawówka

jakąś szkołę mają budować w okolicy już w 2007 roku
chodzą plotki, że gdzieś między osiedlem Kokoszki i Hossa na
Zakoniczynie (PLOTKI).

Na pobliskich Kowalach powstaje szkoła społeczna.

lokalizacje proponuję sprawdzić na mapie www.trojmiasto.pl

pozdrawiam

Post

Wysłano: 2007-06-04, 20:34

Ada fajne rozwiązanie znaleźliście

Ada od września będzie zerówkowicz ale ten temat załatwimy w przedszkolu (trzecim i ostatnim w naszej historii). W związku z tym u nas dalej dojazdy ale przedszkole prawie po trasie do mojej pracy a do tego jesteśmy zadowolone (starzy forumowicze wiedzą a inaczej rzecz ujmując dietowe, państwowe i wygląda, że będzie kameralnie = 19 dzieci w grupie)

acha: szkoła - zapowiada się na rejonową ale na decyzję mamy jeszcze czas

Post

Wysłano: Sun Mar 02, 2008 10:07 am

Mówimy zarówno o przedszkolach prywatnych jak i państwowych. Tak czy siak trzeba zarejestrowac sie najpierw w Kommunie, do ktorej sie przynależy i w trakcie zglaszania wybiera sie przedszkola, do ktorych cielibyśmy poslac nasze dziecko (od najbardziej pożądanego do tego mniej). Z tego co wiem ceny za przedszkola prywatne sa takie same jak za państwowe. Prywatne i tak sa podporzadkowane kommunie i musza stosowac sie do regulaminu tego samego co państwowe.

Bardzo dziekuje Jollyvonne za dokladne rozpisanie kontantstøtte.

Czy może ktoś mógłby mi napisać w jaki sposob oblicza sie: ile zaplace za przedszkole? Wiem, ze jest to uzależnione od zarobków rodziców. Zakladając, ze moje dziecko pojdzie do przedszkola na 2 dni w tyg. dotanę 1 982 NOK kontantstøtte. Zastanawiam sie czy wyjde chociazby na zero czyli , ze te pieniadze starcza mi na oplacenie tych 2 dni

Post

Wysłano: 6 lipca 2007, o 22:20

Jak długo Mysza chodzi do żłobka/przedszkola to raz się spóźniłam a właściwie nie spóźniłam tylko odebrałam Ją punkt 16, gnałam nie dlatego, że sie spóźnię tylko nie chciałam , żeby Mysza była ostatnim odbieranym dzieckiem (wtedy była) - na szczęście u nas przedszkole działa od 6-18 - państwowe, sa grupy 10h, 5h w dwóch turach na rano i na popołunie
Jakoś to razwiązać można, ok ja mam szczęście, mam SUPER nianię (na razie nieczynną) w takich godzinach pracy przedszkola jak to jestem w stanie się zorganizować, nie wyobrażam sobie jednak, żeby Mysza była w przedszkolu od 6 do 18.....

Post

Wysłano: Wt maja 05 2009, 14:28

caze wczoraj padłam o 20. Zasypiam czasem przed dzieciakami. Niestety wieczorem nie zawsze mam męża w domu i dlatego z rana biegam.
Byliśmy dziś w przedszkolu państwowym sprawdzić wyniki, oczywiście młody się nie dostał. Mam nadzieję że dostanie się do tego prywatnego, bardziej mi na tym zależy bo dłużej czynne i miałabym dwoje w jednej placówce. Wiecie co, dziwną politykę ma to państwowe przedszkole, słyszałam o tym ale nie dowierzałam do dziś. Otóż tam sprawdzają (nie wiem w jaki sposób) czy nie złożono przypadkiem kart również w innych przedszkolach państwowych. Dzieci które startowały np do 2 placówek odrzucają. Wisiała dziś lista 17 dzieci odrzuconych i druga lista 10 dzieci (10 nazwisk z tych 17) odrzuconych i obok napisane w jakim jeszcze przedszkolu się ubiegali (na szczęście chyba nie mają dostępu do danych z placówek prywatnych bo nas też by tak odrzucili). Jak dla mnie to skandal. Czy to są jawne dane?

Post

Wysłano: 2009-02-22, 15:11

ag:
nie wiem jak teraz bo ja na innym etapie ale w obrębie dzielnicy podania składa się do jednej placówki
w I przedszkolu mojego dziecka (też państwowe) w grupie 3 latków było młodsze dziecko (bardzo samodzielne) ale przedszkole liczyło 45 dzieci, przeznaczone do zamknięcia i był to jego ostatni rok działalności

Dietowa placówka jest/była na Koszykowej ale nie wiem jak tam jest i czy jest ale jak zmieniałam przedszkole po zamknięciu pierwszego remontowane było, to na Koszykowej i dzieci przeniesione były na Solidarności (to vis'a vis Sądów i trzeba wejść w podwórko- wejście przy delikatesach na rogu) może tam warto popytać

Post

Wysłano: Sro Paź 29, 2008 9:08 pm

z tym 1000zł za przedszkole to kompletne nieporozumienie, może tyle kosztować najbardziej eksluzywne przedszkole kilkujęzyczne w Warszawie. Cena za przedszkole państwowe w Gdańsku to wydatek taki jak pisałam 250 zł, prywatne są często tylko nieco droższe, specjalnie się dowiadywałam. Chodzi o to, że rząd dofinansowuje przedszkola w Polsce, nawet te prywatne - dostają one 75% dofinansowania przysługujących przedszkolom panstwowym. Z tym przelicznikiem funt - złotówka to też nie jest do końca tak jak mówisz, np w Polsce Średnia krajowa według GUS to 3165,14 zł miesięcznie brutto a w UK (według ONS) 22000 funtów rocznie co daje niecałe 2000 miesięcznie brutto. A więc przeciętny Polak ma w portfelu więcej złotówek niż Anglik funtów

Post

Wysłano: 3 kwietnia 2007, o 15:29

CytatCytat:

CytatCytat:

CytatCytat:

my poślemy do prywatnego, choc wolałabym państwowe. ma dobra opinie, jest bliziutko i o połowę tańsze.
tak naprawde to prywatne przedszkole to taka namiastka przedszkola- taki klub bardziej. dobrze że chociaż znane, bo sąsiadki córka tam chodzi (i podoba jej sie).


Wy nadal na Ursynowie? A co ciekawego znalazlas?


to przedszkole przyparafialne prowadzone przez siostry,w duzym domu z ogródkiem przy ul.Nowoursynowskiej. ale dziala dopiero od wrzesnia, wiec jedyne opinie mam na podstawie relacji sąsiadki.


A to panstwowe gdzie?

Post

Wysłano: 3 kwietnia 2007, o 17:17

CytatCytat:

Natalka pyta codziennie o przedszkole. Kurcze, dla takich maluchów 2 miesiące to jak era ... Nie bardzo rozumiem, dlaczego przedszkola mają wakacyjną przerwę... Nie wszystkie dzieci mają rodziców nauczycieli


Małgosia też co dzień pyta kiedy wreszcie pójdzie do "dużego" przedszkola.
Na szczęscie wreszcie udało nam się załatwić państwowe przedszkole i juz mam pewność, że nie skłamie odpowiadając dziecku, ze "za 2 miesiące" - choć dla niej to i tak termin nie do pojęcia.
A co do wakacyjnych przerw, to babcia jest nauczycielką i w związku z tym Małgosia spędza wszystkie wakacje u babci

Post

Wysłano: 4 lipca 2006, o 22:28

Państwowe -głównie dlatego, że nie ma u nas wyboru - placówek jest kilka, ale ani jednej prywatnej. Chyba, że wezmę pod uwagę dowożenie Ani np. do Katowic w drodze do pracy - sądzę, że tam przedszkole prywatne znalazłoby się, aczkoliwek nie uważam tego za rzecz niezbędną. Np. mój szef próbował wydziwiać, szukał z żoną przedszkola prywatnego - ostatecznie jak już znaleźli doszli do wniosku, że Junior będzie chodził do placówki państwowej - i chyba wszystkim to wyszło na zdrowie. Poza tym przymierzam się do wysłania Ani do żłobka już w tym roku, niemniej wizja tego nieco mnie przeraża i nie umiem się zmobilizować żeby do żłoba zajść

Post

Wysłano: 2006-11-15, 17:09

Jak zapowiedziałam w WS, zakładam oddzielny wątek dotyczący naszej tegorocznej zbiórki.

Przepraszam, za drobne opóźnienia, ale zmogła mnie angina

Punkty zbiórki:

1. Przedszkole "Robuś"
2. Sklep DREWMAX
3. SP 173 przy Trakcie Brzeskim
4. kościół św. Hieronima
5. apteka p. Jolanty Borkowskiej przy Jana Pawła II (koło poczty)
6. kiosk w centrum Pogodna
7. delikatesy "Groszek"
8. gimnazjum nr 119
9. szkoła języka Angielskiego Tom Low's School of English (przy ul. Gościniec)
10. przedszkole "państwowe" w Starej Miłośnie
11. przedszkole "Magiczna Akademia"
12. szkoła podstawowa na Osiedlu Wojskowym

Zgłosiła się też do mnie, pani doktor Alicja Jarzynowska, która będzie propagowała ideę tej pomocy wśród rodzin pacjentów.

Dzwonią też chętni darczyńcy. Punktem, w którym zbiórka będzie prowadzona cały czas jest sala TPD w naszym Gimnazjum, podczas Stowarzyszeniowych Spotkań, w każdy wtorek od godz. 20.00.

Zapraszam chętnych do włączenia się do akcji, szczególnie samorządy szkolne i dyrekcje przedszkoli, ale także sklepy i punkty usługowe - dysponujemy odpowiednimi plakatami zachęcającymi do wzięcia udziału w zbiórce. Proszę się wpisywać w tym wątku lub dzwonić pod podany w tekście telefon. Czekam na zgłoszenia i ruszamy....

Post

Wysłano: 21-06-06, 12:40

To tak po tegorocznym występie Polaków na Mundialu :16: :16: :16:

Trwaja poszukiwania nowego napisu na autokar naszej reprezentacji!

Oto propozycje:

-Tragiczni ale komiczni.
- My tylko przejazdem.
- 280 koni i 24 osły.
- Wystarczy duże białe ?L? na niebieskim tle.
- Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie (i zdjęcie Janasa)
- Autobus turystyczny.
- Walczyliśmy jak nigdy. Przegraliśmy jak zawsze.
- Co się stało?
- Ułomni ale skromni.
- Jedziemy na Love Parade.
- Ciulaci ale skrzydlaci.
- Ukryci i przerażeni.
- Uwaga niebezpieczeństwo!
- Nie kopać leżących!
- Prawie jak drużyna.
- Szybcy i wściekli.
- Kółko wędkarskie.
- Nie strzelać, bo może dostać niewinny kierowca!
- Polakom gratulujemy autobusu.
- Tak sobie pokreśliłem i tak mi wyszło.
- Którędy do wyjścia?
- Latający cyrk Pawła Janasa.
- Handel obwoźny - gipsowe krasnale.
- Komu punkty, komu? Bo jedziem do domu.
- Przewóz pracowników: Niemcy ===> Polska.
- Wyjście awaryjne.
- Nas nie dogoniat!
- Nam strzelać nie kazano.
- Szukamy pracy przy szparagach.
- Poszukiwacze zaginionej bramki.
- Lasy Państwowe sp. z o.o.
- Obóz wędrowny.
- Drużyna Actimela.
- Mesjasze narodów.
- To jest miejsce na Twoją reklamę.
- Tylko nie po twarzy.
- Pielgrzymka do Rzymu.
- Titanic.
- Aczkolwiek.
- Zjazd do zajezdni.
- Fundacja Jolanty Kwaśniewskiej 'Dzieci Niczyje'.
- Powered by PZPN.
- domowe przedszkole
- jaki sponsor taka gra - TP SA

Post

Wysłano: 01-10-06, 17:57

Dziękuję Wam za wszystkie miłe słowa, porady i podtrzymanie na duchu.
Postaram się przynajmniej do części z nich zastosować. Z niektórymi będzie trudniej, ale nie od razu Rzym zbudowano.
Najtrudniej będzie ze znalezieniem czasu tylko dla siebie. Pogodziłam się już z myślą, że starszym synem może zaopiekować się ktoś poza mną. Pod koniec października zacznie chodzić do kinderkripe – już się boję jak to przeżyje... Jednak nie wyobrażam sobie abym mogła zostawić Malucha pod opieką jakiejś całkiem obcej osoby (to samo miałam z Bartusiem). Nie wiem, czemu ale dopóki moje dziecko nie jest w stanie (a Igorek jeszcze dosyć długo nie będzie) „naskarżyć” mi na opiekunkę – boję się powierzyć go obcemu. Ponieważ nie mamy tutaj rodziny a i znajomych, którym bym wystarczająco ufała pozostaje tylko mąż. Jednak Radek pracuje do 19- 20. często wyjeżdża – marnie to widzę. Poza tym dochodzi aspekt finansowy, Szwajcaria pod tym względem jest diabelnie droga. Za dwa dni w tygodniu w kinderkripe, miesięczny koszt to ponad 800 CHF, czyli około 2000 PLN – porażające! Mieszkamy tu ponad dwa lata, ale ceny usług nadal nas przerażają. Wolę nawet nie myśleć ile życzy sobie osoba, która przyjeżdża do Ciebie i pilnuje tylko twojego dziecka. Przedszkolepaństwowe” przewidziane jest dopiero od 4 roku życia, więc nam pozostaje jeszcze przez rok tylko prywatna inicjatywa.
Ponieważ najważniejsze są szczere chęci i pozytywne nastawienie, będę się bardzo starać. Kocham swoich chłopaków i najważniejsze abyśmy wszyscy odnaleźli wspólną harmonię a że będą małe tarcia to wiem. Najważniejsi są ONI chcę, aby obaj czuli się tak samo kochani.
Jeszcze raz dziękuję za wszystkie słowa. Już sam Wasz odzew wiele mi dał. Czasami wystarczy, że ktoś cię wysłucha a jeśli do tego dołoży garść dobrych słów i porad – to jest jeszcze lżej.

Dziękuję.
Iza

Post

Wysłano: Pt mar 06 2009, 15:43

U nas bez większych zmian, wczoraj przyniosłam Julce 2 czapeczki i oczywiście pól wieczoru je przymierzała i kazała się podziwiać
W weekend planujemy do ogrodu botanicznego jechać, bo wystawa storczyków jest ale zobaczymy czy wypali

madzia ja tez ciężko miałam wybrać przedszkole, ale uważam,że te opisy i strony to na nic się zdają. Najważniejsza jest opieka i podejście pań.
Odnośnie tej metody montessori też dużo czytałam i właśnie zapisałam Julkę do przedszkola, gdzi ta metoda funkcjonuje i jest to państwowe przedszkole a do tego tańce są a Julka w tym kierunku jest bardzo aktywna i ma wyczucie rytmu
renia oby katarek Tosi szybko minął

troszkę nowości z balu i nie tylko

tańczyć można wszędzie

kąpiel w okularach

jak wyglądam a taty czapce?

przymierzamy strój na bal

odjazdowa wróżka w czapce

gorąca wróżka

zabawy w kółeczku

czary, mary, abra-kanabra

księżniczko- wróżkowo

Post

Wysłano: Sro Paź 10, 2007 15:20

No niestety mili państwo, administracja pożera całe ciało, albo pół, jak zje za dużo, to zwróci.
Dlatego podałem, że bez zbędnej administracji. Na cholerę ona. Ustalanie systemu nauczania, programu, nie zawsze słuszny, np. na studiach równolegle prowadzone są zajęcia wykładów i laborek /i trzeba się uczyć samemu na bieżąco/. Tak samo jak wytłumaczyć fizykę (ogólnopojętą, w technikum czy w liceum), bez znajomości matematyki (to rozwiązano na studiach, w miarę możliwie). Bzdury z tym ustalaniem podręczników i systemem nauczania. nauczyciel sam lepiej wie czego ma uczyć dzieciaków i z jakiej książki, o ile taką wymaga.

Czyli ile kosztuje utrzymanie sześciu klas (pomieszczeń) korytarza i podwórka (może być boisko)??
Nawet to wprowadzenie talonów jest dobre, bo rodzić nie wyda na bzdury, tylko zgodnie z ustawą zasadniczą pójdzie do nauczyciela i powie "UCZ PAN(I)"
Ja idę się uczyć, bo wykładów jeszcze nie było

A więc tak. Dowiedziałem się u kompetentnej osoby, że:
1/ przedszkole "państwowe" dostaje kasę z Gminy (dofinansowanie) oraz pobiera kasę os rodziców;
2/ przedszkole prywatne pobiera kasę od rodziców 500zł miesięcznie;
3/ szkoła prywatna kosztuje ok. 300zł rodziców
4/ nie wiem ile dofinansowania dostają szkoły, na pewno nie więcej niż 50%; czyli do 150zł
5/ więc 400zł miesięcznie na dziecko to rozsądna stawka, za którą można utrzymać budynek, im więcej dzieci tym koszty się rozkładają.

Tyle konkretów.
Pozdrawiam PanSowa
Siedmiomilowy Las
Domek na drzewie
źródło jak najbardziej potwierdzone

6/ pensje jak najbardziej wyższe, ile konkretnie mogę się dowiedzieć

Post

Wysłano: 26 Wrz 2007, 23:42

CytatCytat:

a dla miłośników państwa socjalistycznego tak ot ciekawa informacja:

Przedszkola państwowe są droższe od prywatnych
To dowód na to, że polski system opieki przedszkolnej jest chory. Państwowych placówek jest coraz mniej, a te, które działają, żądają absurdalnych opłat za opiekę nad dzieckiem. "Fakt" policzył, że rodzice, którzy wykupią pełny pakiet usług państwowego przedszkola, zapłacą za to nawet 510 zł. W prywatnym - 400 zł.

http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=61667

Jesli cos zostało w "Fakcie" napisane, to ja w to nie wierze. No way! Nie wierzę nawet w ich prognozy pogody. A że Das Dziennik przedrukowuje takie głupoty - no cóż, to ten sam koncern.

"angielski to koszt od 10 zł (Łódzkie) do 27 zł (Wielkopolska)"

Tyle kosztuje przedszkole państwowe:
(...)
angielski - 30 zł miesięcznie
niemiecki - 30 zł miesięcznie(...)
wycieczki, bilety do teatru - 35 zł
(...)
teatr i filharmonia - 140 zł

Powiedzcie mi, ze przedszkolaki uczą się dwóch języków obcych, chodzą dwa razy w miesiącu do teatru i do tego jeszcze do filharmonii. No bez jaj...

Post

Wysłano: Czw 8:03, 25 Paź 2007

Nikt nie zdecyduje sie na dziecko dla becikowego. Nadal twierdze ze to zastrzyk gotowki dla marginesu. Nie uwazam zeby chwalic ze tyyyle zrobili, nadal uwazam ze to marchewka, i uwazam ze powinno sie pomagac rodzinom mniej zaradnym na dluzsza mete. Sama niczego nie oczekuje.

Chyba nie znasz Polskiego społeczństawa
Ale zadłam Ci pytanie i nie odpowiedziałaś
Co do szkoly to zamierzam oddac moja corke do szkoly spolecznej bo przeraza mnie dzisiejsza szkola gdzie tworzy sie duze szkoly po 6-7 klas w roczniku po 30 uczniow, fakt ze powyzej 25 uczniow dzieli sie na grupy. Usrednianie zamiast pomocy w rozwoju.

hehheehh rozbawiałaś mnie na maxa
Moj syn chodzil do przedszkola państwowego w grupie max 16 dzieci w grupie
szkoła podstawowa max 20 osob w klasie sportowej
gimnazjum państwowe 25 osob w klasie
Miałm syna oddać do prywtej szkoły ale stwierdziłam że ma się uczyć ,bo w życiu nia ma lekko
Nasz córka Ola
przedszkole państwowe grupa 25 osób do przedszkola do grupy Oli chodził mlodszy syn prezydenta miasta Szczecina .A strszy konczł to samo przedszkole
przeprowdziliśmy sie pod Szczecin Ola chodz do malaej szkoly max 20 uczniów w klasie
Nasza najmłodsza jest juz zapisana do przedszkola ma 2 lata i nawet nie myśle o prywatnych placówkach.Wybacz ale nie znasz realjów Polskich i mło tego wiesz że dzieci z prywatnych szkół i społecznych nie są traktowane powaznie "MAMA ZAPŁACIŁA A DZIECKO NIC NIE POTRAFI I JEST PRZEPCHANE Z KLASY DO KLASY"Wybacz jesli dziecko jest zdolne to w szkole państwowej da sobie świetnie rade
Cieszy mnie jestescie zachwycone zakompleksionym karlem bez obycia. On nawet kobiety nie umie pocalowac w reke.... No ale coz niektorym savoir vivre jest obcy
Powiem Ci tak zawsze byłam za PO i ciesze się ze jest u wadzy ale nie mowie o innych zle jacy sa tacy sa .Ale to ludze w poprzednich wyborach wybrali PIS i mogło mi się nie podobać wiele ale szanowałam ich wbor na tym polega demokracja moja droga

Post

Wysłano: 2008-02-23, 14:34

Przypuszczam,że ile piszących na ten temat,tyle różnych opinii usłyszysz.

Wiekszość rodziców(Polaków)kieruje sie wyborem szkoły majac na uwadze swoje przyszłe plany.Wielu planuje w dalszej lub bliższej przyszłości powrót do kraju i z tego tez powodu decyduje sie na oddanie dziecka do polskiego przedszkola a pózniej szkoly.W praktyce pózniej wyglada to różnie-ponieważ plany planami a 90%włśnie tych którzy najbardziej chcą stąd wyjechać zostaje tu na stałe.
Wiąże sie to też z chodzeniem dziecka do polskiej zerówki,dziennej lub sobotniej.Jest ich w Atenach kilka.
Szkoła polska znajduje sie w dzielnicy Cholargo -trzeba sie liczyc w zwiazku z tym z zagwarantowaniem dziecku dojazdu.Wymaga to albo własnej inicjatywy albo korzystania z usług przewożnika.Przewoznik w tej chwili ma dwie trasy-przez Acharnon-ok kato patisji-druga traca przez Patision itd.

Druga opcja to oddanie dziecka do szkoły greckiej,wtedy nasze dziecko ma mozliwość uczenia sie w polskiej szkole w soboty(religia,jezyk polski,historia)

Można wybrać szkołę grecka odpowiadajacą mijscu zamieszkania.Prawie wszystkie takie szkoły pracuja w trybie ze świetlicą-tzn.lekcje zaczynaja sie o 8.15 a po lekcjach dziecko ma świetlice do godz.16.15
Od ub.roku przy przyjeciu do szkoły greckiej(do 1 klasy)również wymagane jest by dziecko uczęszczało wcześniej do zerówki(Nipio)
Nauka w szkole greckiej zaczyna sie o rok wcześniej-czyli do 1 klasy ida 6-cio latki a do zerówki 5-cio latki.
pprzy zerówkach sa również pro-nipia czyli grupy dla 4-ro latków.

Innym rozwiązaniem jest tez zapisanie dziecka do szkoły miedzynarodowej.program w nich jest taki jak w greckich szkolach a ucza sie w nich dzieci z różnych państw,często też te szkoły zapewniają dowóz dzieka do domu mini-busem-(scholiko)

Z doswiadczenia wiem,że dzieci uczą sie szybciej niz dorośli i aklimatyzuja się w tempie expresowym.Zazwyczaj jest tak,że to rodzice maja większe opory niz dzieci przed grecka szkołą i przedszkolem.

Moje starsze poszło do greckiej szkoły "bez jednego słówka ",na samym początku bylo troche trudno,ale teraz jest w 5 klasie i nie żałuję tej decyzji.W soboty jezdzi do polskiej szkoly,oprócz tego ma jeszcze prywatny angielski.Dajemy sobie rade.Drugie,młodsze też napewno pojdzie do greckiej szkoły i przedszkola.

Jeżeli Twój syn w tym roku kończy 4 latka to możesz poszukać w okolicy państwowe przedszkole i zapisać go do pro-nipio(dla 4-latków)zapisy są w czerwcu.zaczyna sie od września,jest darmowe.

Chyba ,że zdecydujesz sie na polskie,wtedy poszuka sie polskiego.

PS.A jesli twojemu synkowi naprawde potrzeba towarzystwa to mi go podrzuć,mam tu kandydatke na koleżankę-lat 2,5,bedą sie torturować nawzajem

Pozdrawaim

Dobrze by bylo,gdyby też wypowiedzieli sie rodzice którzy mają dzieci w polskiej szkole

Post

Wysłano: 2009-01-07, 21:45

No właśnie, ale nadal nie wiem, które przedszkole obstawiać Jakoś państwowe wydaje mi się gwarancją pewnego poziomu (ale wiadomo - większe grupy etc.), nowe prywatne - loteria, więc może zostać przy obecnym

Post

Wysłano: 2009-03-24, 18:10

To jest publiczne przedszkole,ale powiem ci ,że te ceny to jeszcze trochę dogonią te prywatne przedszkola.Ja płacę stałą opłatę 220,jedzenie jakieś ok.100 zł,no i jeszcz dochodzi komitet rodzicielski 25 zł. i taniec towarzyski 10 zł.I mówi się,że to państwowe przedszkole a te 350 zł miesięcznie idzie-no ale co zrobić.No moja Weronika w tym roku przeszła już ospe-ma ją zgłowy.

Post

Wysłano: 2008-09-03, 11:43

Czym należy kierować się, przy wyborze przedszkola dla dziecka? Ilość dzieci w grupie? Program zajęć? Zajęcia dodatkowe? Odległość od miejsca zamieszkania? Personel (jak to sprawdzić)? Czy cena zwykle odzwierciedla poziom? Państwowe czy prywatne? Na jak wcześnie należy się interesować tym tematem?

Czy macie - z doświadczenia - przedszkola, które możecie polecić lub odradzić (jeśli tak, to jakie i z jakich powodów)?

Post

Wysłano: Czw Mar 08, 2007 12:33 pm

To w takim razie Kochani powiedzcie ile kosztuje zwykłe przedszkole państwowe, jak zwał tak zwał, wiecie o co chodzi.???Jeśli zaprowadzacie dzieci do przedszkola na kilka godzin i płacicie za godziny to jaka to jest kwota?Wolałabym wiedzie.ć teraz ile taka przyjemność będzie mnie kosztowała....niż mam sie później rozczarować....sami wiecie zresztą:)Szczególnie gorąco pozdrawiam wszystkie forumowiczki

Post

Wysłano: 8 września 2008, o 08:25

przedszkoli prywatnych w mym pieknym mieście brak a państwowe oferuje to co wymieniłaś plus jakies wycieczki i inne takie a ja i tak sie będę upierała, że wszystko zależy od pani przedszkolanki - jeśli jest ok, chce sie Jej itd to jak dla mnie przedszkole może być "w garażu" (ok, ok nie koniecznie)
Jakie Panie ma Mysza? w sumie ok, maja swoje za uszami jak każdy. Nie szkodzą a nawet pójdę szarżą pomagają

Post

Wysłano: Wt mar 03 2009, 20:15

Co za pindzia, za przeproszeniem. No to ja bym na jego miejscu zrobiła dym. Nasza dyrka jest super. Przyjmuje codziennie od 16.00, ale jak ktoś zajrzy do niej wcześniej, to nie ma problemu. Zazwyczaj ok, 7.00 już jest, bo często ją widuję. Logiczne, że czasem jest "w terenie", bo przecież musi pozałatwiać niektóre sprawy, ale zawsze wraca. A wasze przedszkole jest prywatne czy państwowe?

Post

Wysłano: 2009-03-04, 12:16

Państwowe przedszkola muszą zapewnić przedszkole zastępcze na czas przerwy wakacyjnej dla swoich przedszkolaków. U nas zawsze 2 opiekunki przechodzą razem z "naszymi" dziećmi i robią odrębną grupę. Dzieci czują się bezpiecznie i podobno nie ma dramatów, wręcz przeciwnie - jest ciekawiej.
My nie korzystaliśmy ale inne mamy opowiadały, że dzieci są zadowolone.

Post

Wysłano: 2009-04-09, 10:34

CytatCytat:

My za państwowe przedszkole z zajęciami dodatkowymi (korektywa i rytmika) płacimy około 320 zł - Warszawa Włochy


My podobnie, z tym, że Ochota. I jeszcze nigdy nie zapłaciliśmy pełnej sumy;) więc płacimy ok. 230-280 zł.

Post

Wysłano: 2008-02-25, 13:14

a my dziś po obiedzie idziemy wizytować potencjalne przedszkole Jagody. Zwykłe. państwowe, ale od p. dyrektor wyczuwam tak pozytywne wibracje że wybieram się na oglądanie. Choć ogólnie temat przedszkola mnie przerasta
poza tym porządki na biurku i budowanie wiezy z klocków
może jeszcze uda się zbindować skserowane książki o wege zywieniu

Post

Wysłano: 3 kwietnia 2007, o 13:54

CytatCytat:

my poślemy do prywatnego, choc wolałabym państwowe. ma dobra opinie, jest bliziutko i o połowę tańsze.
tak naprawde to prywatne przedszkole to taka namiastka przedszkola- taki klub bardziej. dobrze że chociaż znane, bo sąsiadki córka tam chodzi (i podoba jej sie).


Wy nadal na Ursynowie? A co ciekawego znalazlas?

Post

Wysłano: Pią Lip 08, 2005 10:32

Witam,
kiedyś na klatkach była przyklejona kartka z ogłoszeniem o nowo otwierającym się przedszkolu na Świętokrzyskiej. Czy ktoś z Was wie może coś o tym przedszkolu? Jakie śa warunki, jakie ceny i gdzie ono sie mieści?
A może ktoś zaprowadza swoje pociech do jakiegoś innego przedszkola? Prosze polećcie mi jakieś przedszkole, najlepiej państwowe. Może Orunia Górna?
Pozdrawiam,

Post

Wysłano: 2008-09-18, 19:21

Ada zaliczyła 3 państwowe przedszkola. W dwóch wpisywałam tylko dietę dziecka (oczywiście po wcześniejszym wywiadzie i uzgodnieniach czy dziecko dieta wege jest jest akceptowane). W trzeciej placówce (przedszkole dla dzieci z dietą) wymagano ode mnie zaświadczenia i co rok je dostarczałam (musiało być od alergologa). Dotyczyło ono nie diety wege ale innych obwarowań typu mleko, jajka..... W tej placówce przy diecie candidowej doniosłam zaświadczenie od lekarza prowadzącego.

Post

Wysłano: Mon Feb 09, 2009 9:15 pm

Tak ja na liście miałam w naszej miejscowości dwa przedszkola państwowe i dwa komunalne. Pani w Navi-e kazała zaznaczyć wszystkie bo nie wiadomo w którym będzie miejsce. Odpowiedz które przedszkole przydzielą ma przyjsc do kwietnia.

Post

My też zakładamy, że Antek będzie chodził do państwowego przedszkola raczej.
Różne takie "prywatne przedsięwzięcia" powstają w okół nas jak grzyby po deszczu. Nie miałam okazji przyjrzeć się ich pracy od środka, ale już sam fakt umieszczania placówki dla dzieci (czyli bezpiecznej, przyjaznej małym ludziom) w pięrtowym małym domku z jeszcze mniejszym ogródkiem i stromymi schodami, napawa mnie przerażeniem.
Także, o ile się tylko da, przedszkole będzie państwowe

Post

Wysłano: 27-08-06, 09:27

Ja tam przez całe przedszkole nie miałam żadnych zniżek.
A jak czytam o 230,- czy 250,- za przedszkole i czytam że to drogo to mi sie słabo robi bo my (ja i Nika forumowa) płaciłysmy sporo więcej za zwykłe państwowe przedszkole ( nie najlepsze zresztą ) . Nie pamietam dokładnie ile ale było to ponad 300,- miesiecznie. A zajęcia dodatkowe normalnie: rytmika, tańce i angielski.

Post

Wysłano: 7 września 2006, o 10:10

my poślemy do prywatnego, choc wolałabym państwowe. ma dobra opinie, jest bliziutko i o połowę tańsze.
tak naprawde to prywatne przedszkole to taka namiastka przedszkola- taki klub bardziej. dobrze że chociaż znane, bo sąsiadki córka tam chodzi (i podoba jej sie).

Post

Wysłano: 2008-03-19, 22:27

Przedszkola są finansowane z budżetu miasta. I państwowe i prywatne. Dlatego to opłata "za samo przedszkole" w ogóle nie powinna istnieć. U nas - niepubliczne - od lat mówią, że za jedzenie nie płacimy (bo niby jest z tej dotacji) i wobec tego, jak dziecko nie chodzi nie ma żadnych odliczeń.
U nas rekord w wys. opłaty/dzień padł, jak Daniel chodził w jednym miesiącu 3 dni. I płaciliśmy za całość.

Post

Wysłano: 2008-09-05, 10:53

CytatCytat:

w naszym przedszkolu są dzieci wegetariańskie

liczba mnoga?! Nie w naszej dziurze

tak, jest kilkoro dzieci na diecie wegetariańskiej i co najwaźnieszje przedszkole jest państwowe, więc nie jest masakrycznie drogie. W poniedziałek zobaczę co te wege dzieci tak naprawdę dostają na obiad

Post

Wysłano: 4 lipca 2006, o 21:47

CytatCytat:

a tak poza ankietą to mnie najbardziej interesowałby przedszkole integracyjne

My właśnie mamy w okolicy państwowe przedszkole z oddziałami integracyjnymi i ono chyba będzie moim priorytetem w poszukiwaniach. Trochę daleko od domu ale co tam

Post

Wysłano: 16 Mar 2009, 12:34

Witam!
To forum robi się coraz ciekwasze. Poruszają Państwo coraz ciekawsze tematy. Zaintrygowała mnie wypowiedź mamy obużonej robieniem prania, pieczeniem ciasteczek czy obecnoscią psa i domowników w trakcie świadczenia opieki nad dzieckiem. Przecież nic w tym złego - nianie opiekujace się dziećmi w swoich domach właśnie tak działają i jest to zupełnie normalne i nie przynosi szkody dzieciom, którymi się nianie zajmują. Zielony Balonik z tego co tu doczytałam jest nieco inną formą opieki niż indywidualna niania i inną niż żłobek czy przedszkole - raczej zawiera w sobie elementy niani i elementy przedszkolne - kilkoro dzieci i zajecia wg określonego programu. Podobne przedsięwziecia są bardzo polularne we Francji i Hiszpanii, a w USA domowe przedszkola działają już od kilkudziesięciu lat. Dodam z ogromnym powodzeniem. Dlaczego? bo małe dzieci czują się dobrze w małej grupce, w atmosferze domu, wsród normalnej rodziny a jednocześnie z możliwoscią rozwoju poprzez zabawę i edukację. Podobe akcje mają miejsce w Polsce np. w Toruniu, we Wrocławiu i są finansowane z UE. Dziećmi zajmują się wykwalifikowane mamy (po pedagogice np.) we własnych domach, zapewniajac im opiekę w trakcie gdy rodzice pracują. Prowadzą swoją działalnosć legalnie (nie tak jak nianie pracujace na czarno), przygotowują swoje mieszkania w odpowiedni sposób, zarabiają niewiele. Pracują z sercem i oddaniem.
Nie widzę też nic złego w tym,że dzieci uczestniczą w domowych zajęciach, że pieką ciasteczka (to fajna zabawa - mąka, cukier, masło - nauka przez zabawę). To rozwija i uczy samodzielności. Przecież nikt nie napisał,że maluchy robią to bez kontroli i opieki!
Co do psa - hmmm - jednych odstrasza innych przyciąga. Psy są od wielu lat wykorzytywane w pracy pedagogicznej z dziećmi. Pozwalają dzieciom rozluźnić się, opanować stres spowodowany rozłąką z mamą, uczą opiekuńczości.
Czy w zielonym Baloniku od psa śmierdzi... to muszą Państwo sprawdzić sami.
Zresztą znam przedszkola państwowe gdzie są zwiarzęta - chomiki, koty, psy. I nikomu to nie przeszkadza. A dzieciom daje ogromne możliwosci rozwoju i nauki.
Pozdrawiam.

Post

Wysłano: 19-09-08, 19:26

Bonid, to państwowe przedszkole ?

Post

Wysłano: 2009-04-08, 16:18

My za państwowe przedszkole z zajęciami dodatkowymi (korektywa i rytmika) płacimy około 320 zł - Warszawa Włochy

Post

Wysłano: 19-09-08, 19:41

CytatCytat:

no ale naszym paniom się troszkę chce

CytatCytat:

to państwowe przedszkole ?

CytatCytat:

no nie
no i dlatego Waszym Paniom sie chce

Post

Wysłano: Czw Gru 01, 2005 22:49

Witam; Zastanawiamy się nad kupnem mieszkania w waszej okolicy. Czy ktoś może orientuje się, gdzie jest najbliższe przedszkole (państwowe lub prywatne) i żłobek.