Wyniki wyszukiwania dla słów: przekładnia kierownicy

Zostało znalezionych 131 wyników. Strona 1 z 2

Post

Wysłano: Sro Mar 18, 2009 08:22

Witam
Ja mam ten sam problem, do tego doszło mi stukanie jak w miejscu kręcę kierownicą szybkie ruchy prawo-lewo. Niestety wyrok dla mnie to przekładnia kierownicy tzw. maglownica. I teraz pytanie czy miał ktoś kiedyś taki przypadek? Nowa część jest bardzo droga ale znajomy mechanik powiedział, że warto regenerować. Tylko problem bo u mnie w mieście nie ma firmy, która regeneruje maglownice.
Na wszelki wypadek jade dzisiaj do innego mechanika żeby też popatrzył.

Pozdrawiam

Mam jeszcze pytanie odnośnie maglownic bo są na allegro nowe zamienniki. Czy byłby ktoś uprzejmy w temacie poradzić mi co kupić? Poniżej dwie jakie znalazłem:
Lauber 310 zł
Delphi 290 zł


Post

Wysłano: Sro Sty 28, 2009 10:44 am

Może i "cza" Jak ktoś ma smykałkę to koszt przerobienia wynosi około 3000zł. W koszt wchodzi maskownica na lewą stronę z kierownicą, przekładnia kierownicy i w zależności od zawieszenia drobne przeróbki. Dodać należy jeszcze pedały hamulca, sprzęgła, gazu. Skrzynia biegów manualna pozostaje bez zmian, automat też bo to kwestia przyzwyczajenia. W nowszych modelach jest dużo gorzej ponieważ część sterowania jest w drzwiach. Pozostaje jeszcze homologacja do przejścia, która jest bardzo trudna ponieważ zostały zmienione konstrukcje fabryczne. Można też płacić inne OC i mieć kierownicę z prawej strony, lub zlecić przerobienie w serwisowych warsztatach producenta i kłopot z głowy. Wszystkie zabiegi na koniec są porównywalne z zakupem samochodu na miejscu.

Post

Wysłano: Pon 31 Mar, 2008 20:04

No i kicha. Foczka sie zepsuła.

Zaczęło mi ubywać płynu w układzie wspomagania w zastraszającym tępię. Pierwsze oględziny i zauważyłem wyciek z lewej strony na gumie od przekładni kierownicy. Szybki kontakt z znajomym mechanikiem i niestety .... prawdopodobnie Magiel ;(.
Jutro jade na dokładne oględziny ale już dzisiaj chce się poradzić kolegów:

Są trzy Opcje :
1. Zestaw naprawczy i naprawiamy koszt 170 PLN + naprawa

2. Kupuje regenerowaną Przekładnie kierowniczą Koszt ok 600 PLN + wymiana

3. Kupuje nową przekładnie koszt najtańszej jaką znalazłem to 1020 PLN + koszty wymiany.

Co byście radzili ??

No i jednak .... przekładnia kierownicy ;(

Wybór padł na regenerowaną z 12 miesięczna gwarancją. Teraz tylko czekać na kuriera i wymieniać.

Post

Wysłano: 2006-03-27, 00:31

Witam oto moje BMW 316i z marca 1990, odkupiony od niemca, aktualnie przebieg 235000km, z czego moje to 35000km... całkiem sympatyczny ale ciut za wolny...
zawias - 40mm... i tyle... nowa chłodnica i pompa paliwa... aktualnie kierownica trójramienna bmw... , plany na kwiecień: amortyzatory, przekładnia kierownicy...
...po tej zimie blacharka i hamulce później

http://img92.imageshack.u...e=maj0229nt.jpg
http://img93.imageshack.u...e=maj0239wb.jpg
http://img91.imageshack.u...e=maj0248ae.jpg
http://img91.imageshack.u...e=maj0207en.jpg
http://img92.imageshack.u...e=bmw0046nt.jpg

a tak bym chciał:
http://img93.imageshack.us/my.php?image=063jw.jpg

Pozdrawiam...

Post

Wysłano: Nie Lis 09, 2008 11:00

Witam

Posiadam Golfa III 1.9 TD r.93 i podczas kręcenia kierownicą usłyszałem dziwny pisk i za chwile wyleciał płyn od wspomagania kierownicy z małego otworu który znajduje się w zakrętce płynu do wspomagania.

1. Czy przyczyną jest pompa do wspomagania czy przekładnia kierownicy ?
2. Czy mogę ściągnąć pasek , od pompy wspomagania i jeździć bez niego , ale pod warunkiem żeby mi się teraz nie zatarła przekładnia kierownicza ?

Bardzo proszę o pomoc
Pozdrawiam.
Piotrek

Post

Wysłano: Sro Maj 10, 2006 14:38

Dla mnie uzasadnienie wskazania w opisie przedmiotu zamówienia np. znaków towarowych s? tylko takie przypadki gdy istniej? przyczyny techniczne o obiektywnym charakterze spowodowane specyfik? przedmiotu zamówienia wła?nie:
dysponujemy samochodami m.in. m-ki KAMAZ i dokonuj?c zamówienia na czę?ci zamienne wskazujemy w opisie przedmiotu zamówienia marki tych samochodów ponieważ przekładnia kierownicy lub cięgna musz? pasować do Kamaza , przy czym zastrzegamy, iz dopuszczamy składanie ofert równowaznych/wariantowych, bo przeciez może się zdarzyć, że w przypadku niektórych czę?ci będ? pasowały do wszystkich marek samochodów a Zamawij?cy może o tym nie wiedzieć.
To tak samo jak w materiałach eksploatacyjnych do drukarek - oryginały i zamienniki.

Post

Wysłano: sobota, 6 września 2008, 23:36

Przekładnia zachowywała sie ok.
Żadnych luzów, stuków, nic kompletnie.
Aż tu dziś, siedzę w skoczku czekając na kobitę. Kobita jak kobita, zawsze się spóźnia.
Z tego czekania odbiła mi głupawka i zacząłem dość energicznie szarpać kierownicą lewo – prawo.
Słychać stuki.

Rozumiem ze przekładnia kierownicy dogorywa.
Pytanie do znawców – brać się za to czy dać sobie spokój?
Jeśli się brać to czy regenerować, kupić z demobilu czy jednak szarpnąć się i kupić nową ?

Post

Wysłano: 2007-03-13, 23:29

wada w naszych crkach to maglownica przekładnia kierownicy... cala badz regeneracja... w mojej pierwszej ceerce zawieszenie ... przeguby... i inne swożnie sprawdzalem chyba 4 razy w roku... i nie moglem na to wpasc co to jest... stukot dochodzi zeczywiscie na kostce... jak szybciej sie jedzie to nie stuka... takie dziwne zachowanaie... raz sobie puknie raz nie... najlepiej sprawdz to lapiac z koncowke drazka kierownicy i ciagnij góra dol... bedzie stukac 100 %... w manualach patrz przekładnia kierownicy element nr 9 ...taka mala tulejka... najlepiej ja dorobic.... u tokarza nowa przekładnia 600 do 1000 zl... a tulejka jakies 50 zl z tym ze musi byc dobry metal bo jak nie to za pol roku znowu sie wybije niedlugo chce u siebie to zrobic... mam koncepcje bez wyjmowania calej przekładni:) nie wiem czy sie sprawdzi ale na 99% bedzie ok... rozkrecasz kolo... odkrecasz koncuwke drazka wraz z drazkiem kierowniczym i w zaleznosci z ktorej strony to robisz sktrecasz max kolami w prawo lub lewo zeby sie mala koncowka do przekladni schowala hehe no i tulejke wyjmujesz dorabiasz i skladasz ! tulejke kumpel mowi ze dorobic z samo smarowujacego brazu czy cos takiego ... musi byc twardy metal.... jest drogi samo dorobienie praawie nic nie kosztuje... tokaz bedzie mial taki metal! 3m sie

!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!ELEMENT NR 9

http://www.honda-crx.info...eering_gear_box

http://www.honda-crx.info...eering_gear_box

!!!!!!!!!!!!:) !!!!!!!!!!!!:) !!!!!!!!!!!!:) !!!!!!!!!!!!:) !!!!!!!!!!!!:) !!!!!!!!!!!!:) !!!!!!!!!!!!

Post

Wysłano: Czw Cze 05, 2008 8:19 pm

Witam wszystkich zainteresowanych tematem .mam wyciek oleju z przekałdni kierownicy servotronic od strony krzyżaka- kolumny kierownicy- mocno leci olej... moje pytanie brzmi...czy regenerować ?, w jaki sposób mam ją wymontować ? ... czy musze zdjąć całą ramę zawieszenia silnika czy jakoś wyjdzie... ? , i co oznacza ostrzeżenie na ramie silnika - Airbag in auto !.... i z tego co mniejwięcej zrozumiałem...przed demontażem przkładni .....ustaw w położeniu centralnym ? .... - czy powinienem w jakiś sposób zabezpieczyś samochód przd demontażem...czy może odłaczyć akumulator ? .....a odnośnie samej przekładni - czy może kupić nową ..jakiejś produkcji....za ok. 2,5 tys.zł. ( w serwisie 5,7 tys.zł..... i jeszcze czy odłączenie czujnika sevotronic powoduje błąd.... który trzeba będzie wykasować ? ...... dziękuje z góry za pomoc w temacie...
pozdrawiam wszystich........

ps. a może nie demontować całej przekładni .. tylko da się odkęcić i wyjąć samą część z czujnikim servotronic ? - i zregenerować.. ? czy nie da nie wyciągnąć tego elementu..... on jest przykręcony 2 srubami do przekładni ..

Post

Wysłano: Nie Lut 25, 2007 18:46

a więc:
1. odkręcamy osłonę przekładni (3 śrubki):

2. odkręcamy przewody od przekładni (4 sztuki), warto wcześniej wypompować płyn do wspomagania ze zbiorniczka, inaczej wszystko wyleje się na ziemię:

3. odkręcamy belkę (nie wiem jak to inaczej nazwać, 7 śrubek), silnik dalej będzie na swoim miejscu nic się nie stanie:

4. odkręcamy "pierdolniki" od drążka zmiany biegów (2 sztuki):

5. odkręcamy rurę wydechową (3 śrubki), ja niestety musiałem ciąć (widać na zdjęciach) bo nie dałem rady odkręcić 1 śrubki UWAGA przed próbą odkręcania warto psiknąć jakimś środkiem penetrującym i postukać w śrubę w celu jej zruszenia, uważać żeby nie zniszczyć gwintu
6. odkręcamy śrubkę wewnątrz auta za pedałem hamulca (za zaślepką plastikową), przy łącznkiu przekładni i "kolumny kierowniczej"??, brak zdjęcia, UWAGA po odkręceniu wszystkiego jeśli przekładnia dalej nie będzie chciała swobodnie wyjść, będzie to wina właśnie tego łącznika, trzeba małym łomem, albo dużym śrubokrętem podwadzić w tym miejscu i rozłączyć przekładnię z łącznikiem
7. odkręcamy mocowanie przekładni (2 sztuki, 4 śrubki)

8. w tym momencie przekładnię powinno się swobodnie wyjąć, jeśli nie patrz pkt. 6, UWAGA przy wyciąganiu trzeba uważać na gumowe osłony przekładni, 1 taka kosztuje 16 zł "JC"
9. przy zakładaniu postępować odwrotnie
10. kilka zdjęć przekładni

Post

Wysłano: Wto Lis 18, 2008 22:31

Witam jestem posiadaczem golfa IV 1.6 z 98 roku, mam z nim jeden problem otóż ostatnio wydaje mi się, że auto skręca zbyt swobodnie tak jakby wspomaganie pracowało aż za dobrze, tzn. nie czuję delikatnego oporu przy lekkim ruchu kierownicy, gdy skręcam mocniej ten opór występuje, ale gdy kąt skrętu jest niewielki zupełnie nie czuć prawie żadnego oporu. Dodam ze wcześniej czasami gdy auto jechało na wprost i delikatnie poruszało się kierownicą dosłownie o 1-2 stopnie w prawo i w lewo czuć było lekki przeskok. A teraz gdy poruszam lekko kierownicą nie ma już przeskoku ale za to nie ma też oporu na kierownicy. Czy padła mi kompletnie przekładnia kierownicy ?? Czy jest to wina drążków i końcówek kierowniczych, bądź też innych elementów ukłądu kierowniczego ? Jeśli tak to jakich ?? Proszę o pomoc

Ok, przy okazji sprawdzenia u mechanika zawiechy kazałem sprawdzić czy drążki, przeguby itd są sprawne. Okazało się, że wszytko działa bez zarzutu, nic się nie wyrobiło poza tulejkami stabilizatora, które będę wymieniał jak mi je zamówią. Jednak nadal odczuwam wyżej opisany luz. A nawet nie tyle luz tylko zbyt czułą/wrażliwą kierownicę. Dodam ze gdy reguluję kierownicę i przysuwam ją do samych zegarów czuję poprawę, jednak jestem dość wysoki i kiedy kierownica jest maksymalnie wysunięta do przodu luz jest większy. Czy przy kierownicy są jakieś łożyska, śruby które mogłyby się poluzować ? Pomocy!!

Post

Wysłano: Sro Paź 24, 2007 5:06 pm

No to jest pierwszy problem, wszyscy obdzwonieni, bielsko, otwock, siedlce, wieliczka, nikt nie ma a okazało się, że mam wsadzoną w moim kocie maglownice od x40, na sztuke kurna olek!!
Szukam więc przekładni do xj6 sport auto z 95r + przewody. Jeśli ktos taka posiada a jest mu zbedna chętnie się zaopiekuję

Pozdr

A i może jeszcze poduszeczki przedniej beleczki!!???

Post

Wysłano: Sro 18 Mar 2009, 18:12

Witam bylem dzisiaj na przegladzie rejestracyjnym auto zostało zarejestrowane. Jednak diagnosta stwierdzil, ze zaczyna sie sypac przekladnia kierownicy. Chcialem sie dowiedziec jaki jest szacunkowy koszt naprawy w ASO Skoda ew. koszt wymiany calej przekladni na nowa. A jaki koszt naprawy w zwyklym warsztacie czy lepiej zalozyc regeneowana przekladnie? Auto ma przebieg 201000km

Post

Wysłano: 2006-08-03, 17:17

Potrzebuje przekladnie kierownicy oczywiscie nową do ED9 89r

pytałem o regeneracje i jest to koszt 400 zl
a samej nowej przekladni w opolu nie idzie dostac
podajcie mi dane o cenach tej czesci i ewentualnie gdzie moglbym kupic takie cos

pozdrawiam
i z góry dziekuje

Post

Wysłano: Czw Wrz 22, 2005 11:06 pm

Chwalilem chwalilem za to ze sie nic w mojej kozie nie psuje a tu jak nazlosc poszla mi przekladnia kierownicy okazalo sie ze jest mozliwosc jej regeneracji za 250zł juz sie ucieszylem ale niestety rozwalila sie na tyle ze nici z regeneracji no i czekam na nową ma przyjsc do ASO w poniedziełek ale niestety nowka 1600zł (:(:(:(:(:(
Nie życze nikomu (:(:(

Post

Wysłano: Sro Paź 15, 2008 12:23

Mam to samo w moim MK3. Podczas gwałtownego hamowania strasznie szarpie kierownicą. Myślałem że może coś z hamulcami i wymieniłem na nowe tarcze i klocki . Na nowych to samo dalej. Mechanik powiedział ,że prawdopodobnie przekładnia kierownicy do wymiany.

Post

Wysłano: 2008-04-21, 08:58

CytatCytat:

Wracaliśmy kiedyś przez Przemyśl z latania. Za Jarosławem załatwiliśmy tak koło w samochodzie, że nadało się tylko do wymiany. Przekładnia kierownicy tez poszła. Drogi W Woli Zarczyckiej i Łętowni w porównaniu z tamtymi to autostrada.

CytatCytat:

[ Dodano: 2008-04-21, 07:40 ]
A w każdym razie wtedy poddane były obróbce


Jano mam żle ustawioną datę w aparacie. Dzięki za instrukcje.

Post

Wysłano: 2008-07-03

Ostatnio zauważyłem że ubywa mi olej w zbiorniczku wyrównawczym od wspomagania.Okazało się że przyczyną tego jest przekładnia kierownicza.Może mi ktoś opisać na ile jest to poważna awaria i czy można z tym jeżdzić. Z tego co się dowiedziałem nowa przekładnia jest droga.Proszę o porady.

Post

Wysłano: Sob 10 Mar, 2007 12:32

CytatCytat:

miałem cos podobnego. tylko ze mi ostro lało, i przekładnia kierownicy poszła do regeneracji, wymienili uszczelniacze i ok


acha, a jaki byl koszt naprawy?? i gdzie to robiles, ASO czy zaufany mechanik:>

Post

Wysłano: Pon 27 Sie, 07 20:29

Panowie - dopadło mnie po 243 tys - padła maglownica - pociekł olej hydruliczny z obu stron. Ma ktoś doświadczenia z naprawą w/w usterki (po uzupełnieniu olejku wszystko śmiga jak nowe tylko krótko). Odwiedziny w ASO o mało nie doprowadziły mnie do palpitacji serca jak usłyszałem cenę. Może jakieś podpowiedzi odnośnie regeneracji w Suwałkach i Białymstoku.
Pozdrawiam z placu boju
Kamil

Post

Wysłano: 2008-07-03

CytatCytat:

Ostatnio zauważyłem że ubywa mi olej w zbiorniczku wyrównawczym od wspomagania.Okazało się że przyczyną tego jest przekładnia kierownicza.Może mi ktoś opisać na ile jest to poważna awaria i czy można z tym jeżdzić. Z tego co się dowiedziałem nowa przekładnia jest droga.Proszę o porady.


Można regenerować i wtedy to kosztuje ok 500,-

Post

Wysłano: Czw Gru 27, 2007 16:25

Yeti.Potrzebna mi jest przekładnia kierownicy , cały wkład z guzikami do sterowania fotela kierowcy,przełączniki do otwierania szyb, konkretnie to nie mam w ogóle [jest tylko biała kostka]przełącznika lewy przód i prawy tył niby jest , ale jakiś luźny , potrzebuje również przełączników do regulacji lusterek
wszystkie manele do 3.0 v6 1991r. silnik jest 140kw

Post

Wysłano: Nie 24 Sie 2008, 21:52

Witam
posiadam safrane 3.0 v6 1992r
mam pytanie - czy istnieje możliwość wyciągnięcia przekładni kierownicy bez opuszczania ławy lub wyciągania silnika
Z góry dziękuje za odpowiedź

Post

Wysłano: 2007-09-03, 16:26

Wg mnie przekładnia kierownicy do wymiany może być. Jej zuzycie ma duży wpływ na drgania kierownicy powyżej 80km/h.

Post

Wysłano: Sob 10 Mar, 2007 11:44

miałem cos podobnego. tylko ze mi ostro lało, i przekładnia kierownicy poszła do regeneracji, wymienili uszczelniacze i ok

Post

Wysłano: 4 Listopad 2008, 19:31

WITAM
Chciałbym się dowiedziec czy jest jakas regulacja luzów listwy układu kierowniczego i w którym miejscu . mam ESPACE 2 1991 4x4
Pozdrawiam

Post

Wysłano: 2007-05-18, 16:13

CytatCytat:

Chodzi o to chłopaki że ten zamek nie daje najmniejszych oznak życia - nic nie słychać nic nie trzeszczy, nie działa w żadnych drzwiach ani w tylnej klapie a na dodatek to nie mam do niego pilota. Ale po przekręceniu klucza w przednich drzwiach powinien chyba otworzyć się, prawda?

CytatCytat:

A co do noszenia po drodze to zauważyłem że na zgaszonym silniku jak poruszam kołem kierownicy w lewo i prawo to jest wyczuwalny duży luz, czyli kierownica się kręci na boki a koła nie. To są końcówki czy przekładnia? Pytam z ciekawości bo przypuszczalnie jutro wjadę na kanał to sie okaże


Jak autko ma już trochę latek to jest to zapewne suma luzów na końcówkach i przekładni. Luz na przekładni można regulować, ale czytałem opinie, lepiej tam nie grzebać jak się nie ma doświadczenia. Jak się za bardzo skasuje luz to przekładnia może się zablokować. Była o tym spora dyskusja tu albo na "rajdach".

Post

Wysłano: Sro Mar 18, 2009 1:53 pm

Witam! Ja mam wciąż taki sam problem, mimo to , że wymieniłem z przodu łożyska amortyzatorów, amortyzatory(BILSTEIN B4) piasty, tarcze klocki, łączniki stabilizatora, sworznie wachacza(zewnetrzne i wewnetrzne) + tuleje, oraz końcówki drażków, oprócz bicia na kierownicy jest wyczuwalny luz na przekładni kierowniczej(listwa) to jest przyczyna dalszych problemów. Jeżdże na zimówkach, wyważane byly dwa razy. Dodam że nie było to tanie, bo do tego amorki na tył(też BILSTEIN) wyniosło mnie około 1800zł Części kupowałem oryginalne, Myśle że nowa przekładnia rozwiazała by problem, ale to raczej ogromny koszt....

Post

Wysłano: Nie Gru 14, 2008 5:03 pm

Szukałem na forum, ale nigdzie nie było wyczerpującej informacji:

- przekładnia stuka mimo skręcenia nakrętki na kolumnie i pozbawienia regulacji kierownicy
- czy jeszcze będą z niej ludzie czy nadaje się na śmietnik? Dodam, że poza luzami jest szczelna.

Słyszałem, że regenracja pomaga niewiele i jest bezsensowna. Nowa przekładnia w ASO to koszt ok 6000 PLN więc póki co nie kupię

Słyszałem coś o kasowaniu luzu śrubą w samej przekładni dostępnej spod maski. Daje to coś? Jak proponujecie rozwiązać ten problem?

Post

Wysłano: 19-03-2008, 21:42

CytatCytat:

Ilość obrotów nie zależy od rozmiaru kierownicy tylko od przełożenia z jakim jest przenoszony 1 obrót kierownicy na przekładnię. To działa jak przerzutki w rowerze

Niemożliwe

Chodziło mi o to że w tym samym aucie , a więc z taką samą przekładnią kierowniczą szybciej skręci się używając mniejszej kierownicy niż używając większej gdyż gdyż ruch kierownicą jest mniejszy !

A przekładnia kierownicza to inna bajka, oddzielna,odrębna i dlatego zostało napisane to zdanie po 2-krotnym naciśnięciu klawisza "Enter" . Ale i tak wprowadziłem zamieszanie

Post

Wysłano: 30-05-2006, 11:36

Witam Wszytkich. Podejmowałem już temat stuków w układzie kierowniczym.
Chciałbym jednak prosic jeszcze o mała pomoc.
Przy kreceniu kierownicą w obojetnie którą strone i powrocie kierownicy do kół wyprostowanych pojawia sie takie stukniecie. Stukniecie pojawiaja sie takze na najazdach na kraweznik.
Bylem w ASO w Gorzowie sprawdzono stan drazkow kierowniczych zawieszenia itd oczywsicie wszytko ichg zdaniem ok. Jedyne co mi facet powiedzial ze slychac ze puszczaja juz uszczelniacze w przekladni bo cos tam syczy
Powiedzcie mi czy wszytkie objawy wskazuja na przekladnie kierownicza ???
Bo chcialbym byc 100% pewny a nie wtopic 1000 zł bez celu.
Prosze o odniesienie sie do wypowiedzi faceta z ASO.

Post

Wysłano: Sro Mar 11, 2009 3:46 pm

CytatCytat:

ja też mam luz . dowiadywałem się o tym i wiem,że można skręcic na tej śrubie, ale przy wiekszej predkości nie ma wspomagania. jedzie się jakby bez... najlepiej szukac używanej po niewielkim przebiegu,bo nowa kosztuje około 5tys.


Bzdura. Ja skręciłem i jest bajka, jedyny minus to taki że nie masz w tedy regulacju kierownicy, a to że wspomagania nie ma to chyba wiele wspólnego z tym nie ma.

A 5tys to raczej chyba przekładnia a nie kolumna.

Post

Wysłano: Czw Maj 01, 2008 12:23

Witam, od jakiegoś czasu mam problem z przekładnią kierowniczą. Chyba standard w fiestach. Moje autko to Fiesta 1.3 z 1994 roku. Dokładnie z miejsca w którym kolumna kierownicy wchodzi z przekładnie leje mi się olej. Wspomaganie działa ale bardzo ciężko i głośno. Gdzieś co 1/4 obrotu kierownicy ma ona jakiś większy opór (trudniej obrócić). Wczoraj lokalizowałem wyciek, dziś będę próbował zdemontować przekładnie i rozebrać. Czy jest z tym bardzo dużo roboty. Jak wygląda sprawa z wężykami ciśnieniowymi, czy można bez problemu zdjąć i założyć tak by potem nie było przecieków?

Serdecznie pozdrawiam, nowy forumowicz,
Darek!

Post

Wysłano: 2007-02-09, 11:37

CytatCytat:

Na co dzień jeżdżę kompaktem, jest różnica ale reweli nie ma bo kierownica ciężej chodzi. Tyle że moje wrażenie jest na pewno pogorszone o ciężką kierownicę z poduszką z wyślizganym chwytem. Nie ma jak to mtech 1 w e30 . Kiedyś kupiłem sobie do CC nową kierę OMP Velocita zamsz. Muszę powiedzieć że wtedy samochód zaczął jeździć sam, a wypadnięcie kierownicy z rąk się praktycznie nie zdarzało. Rewela niesamowita tyle że drogo. Do tej pory dawałem radę więc chyba dam spokój i postaram się więcej trenować... Może też przekombinuję ułożenie kierownicy żeby kolumnę obniżyć trochę w dół i przybliżyć ją tym samym do siebie. A czemu akurat compact? W innych e36 jest inna przekładnia?

Założyłem od compacta, bo akurat miałem takiego na części, a swoją drogą chcę kupić konkretną zamszową kierę z odsadzeniem (np. OMP Corsica), ale fakt parę złotych trzeba położyć. Jeździłeś w rękawiczkach?

Post

Wysłano: 2007-07-26

Z układu kierowniczego dobiegają dziwne stuki, są one slyszane raczej wewnątrz auta, od strony podwozia wszystko jest ok. Zawieszenie z przodu praktycznie całe nowe, maglownica nie cieknie, nie ma luzów. Stukanie słychać np wtedy gdy stoję i poruszam kierownicą szybko w lewo i prawo. Dodam że maglownica przez jakiś czas była poluzowana, wtej chwili jest na maksa dokręcona i przegwintowana więc nie ma mowy o przesuwaniu się jej na boki. Dźwięk jest taki jakby gdzieś w kolumnie kierownicy nie było lub też jest wytłucznoa jakaś tuleja. Czy tam są w ogóle jakieś tuleje wymienne które mogą powodować ten hałas?

Post

Wysłano: 2007-02-08, 23:34

Na co dzień jeżdżę kompaktem, jest różnica ale reweli nie ma bo kierownica ciężej chodzi. Tyle że moje wrażenie jest na pewno pogorszone o ciężką kierownicę z poduszką z wyślizganym chwytem. Nie ma jak to mtech 1 w e30 . Kiedyś kupiłem sobie do CC nową kierę OMP Velocita zamsz. Muszę powiedzieć że wtedy samochód zaczął jeździć sam, a wypadnięcie kierownicy z rąk się praktycznie nie zdarzało. Rewela niesamowita tyle że drogo. Do tej pory dawałem radę więc chyba dam spokój i postaram się więcej trenować... Może też przekombinuję ułożenie kierownicy żeby kolumnę obniżyć trochę w dół i przybliżyć ją tym samym do siebie. A czemu akurat compact? W innych e36 jest inna przekładnia?

Post

Wysłano: 2005-01-03, 19:53

[quote="Bullitt"]
O rany, gdzie poduszka a gdzie przekładnia, po drodze jest cała kolumna kierownicy przecież....
[/quote]

Pierścień wielostykowy do poduszki ma ograniczoną ilość obrotów od pozycji kierownicy na wprost (3 w lewo i 3 w prawo). Po ściągnięciu przekładni i obróceniu kierownicy bardzo łatwo przestawić pozycję centralną pierścienia (przez nieuwagę) a to kończy się rozwaleniem pierścienia i wydatkiem ponad 500 zł + robota. Najlepiej jest zablokować kierownicę jeszcze przed ściągnięciem przekładni.
To tylko taka moja wskazówka ...

Post

Wysłano: Sro Wrz 03, 2008 4:25 am

CytatCytat:

Ostatecznie: niewielkie luzy na kolumnie kierownicy i będę jeździł póki się da jak najdłużej. Dudnienie niewyeliminowane ktoś mówił o nierównomiernie zuzywających się klockach hamulcowych lub o materiale z którego są wykonane - też ten temat odpuszczam i tyle. Alfa nie jest nowa i tym samym idealna a na likwidację wszystkich stuków i trzeszczeń mnie nie stać. Muszę ją kochać taką jaka jest.


Co do stuków na nierównosciach to mam to samo. U mnie też jest to przekładnia kierownicza. Była co prawda regenerowana częściowo ale jak widać i słychać powoli umiera. Ja też zamierzam z tym jeździć do oporu - innych luzów w zawieszeniu brak

Post

Wysłano: 2005-01-03, 19:14

CytatCytat:

Przy okazji ...
jeśli już zdecydujesz się na wymontowanie przekładni kierownicy,
zwróć uwagę na dwa szczegóły:

1) jeśli posiadasz poduszke w kierownicy, zablokuj kierownicę
w pozycji "na wprost" przed wyjęciem przekładni. Przypadkowy
obrót kierownicy przy wyjętej przekładni może skutkować pęknięciem
pierścienia wielostykowego poduszki.


O rany, gdzie poduszka a gdzie przekładnia, po drodze jest cała kolumna kierownicy przecież....

Z olejem zgoda.... musze wlewać durny Pentosin jakiś tam... mam to juz opanowane....

Post

Wysłano: 2007-08-19, 22:02

No to sprawa wygląda tak. Maglownica do karoserii jest przykręcona czterema śrubami. Przekładnia koła kierownicy z maglownicą jest połączona na wieloklin (gdzieś między pedałami) i tam też jest śruba którą należy wykręcić. Na sam koniec pozostaje odkręcenie drążków kierowniczych. Ja zawsze odkręcałem tą jedną śrubę i ściągałem całość z drążkami.

Co do samej tulei to oryginalna jest gumowo metalowa, z metalem od strony tej listwy zębatej - pomysł tyle głupi co nie praktyczny bo wiadomo że metal o metal zawsze będzie stukał tym bardziej jak ma jakiś luz. Ja u siebie wbiłem tuleję zrobioną z rury do wody (takie niebieskie rury) to jest bardzo twarde ale nie ma mowy o jakichkolwiek stukach.

Post

Wysłano: Wto Gru 14, 2004 12:21

Właśnie zmieniłem sobie kierownicę na sportową - Raid 30 cm.
widok centalnie:

widok z boku:

porównanie starej-nowej kiery:

W związku z tym ze znacznie zmniejszyła mi sie "średnica czynna" kierownicy, ale nie odbiło sie to na sile jaką trzeba przyłożyć do wykonania skrętu (jest po prostu tak samo) tylko trzeba więcej sie nakręcić. Więc mam taki zamysł - w sobote jeżdząc jako pilot czerwonego seja o numerze bocznym 24 :wink: w trakcie rozmowy wciągłem od drivera ze ma włożoną przekładnie kierowniczą ze wspomaganiem (ale bez pompy wspomagania - przekładnia nie podłączona). Efekt tego rozwiązania - ponoć jest taki że przekładania ma mniejszy skok czyli mniej trzeba kręcić kierą.

Post

Wysłano: Sro Mar 22, 2006 11:42 am

CytatCytat:

Muszę wymienić przekładnie kierownicza Opel corsa 1,2 1996 Czy warto kupić przekładnie po regeneracji koszt 290zl, nowa 650zl. Może ktoś ma doświadczenie w tym zakresie


A czy koledzy/koleżanki mogą opisać objawy takiego problemu . Bo ja mam obecnie lekkie bicie na kierownicy szczególnie przy małej prędkość. W ASO zaproponowali wymianę części za 1299 pln pan mechanik zaproponował wyważenie ale to nie wiele dało .

--
FINCH | CORSA B 1998r bez wspomagania

Post

Wysłano: 2007-02-12, 15:25

No wiac ja mam 99' 4.7 i tak hamulce sa jakie były pip nawet hamuje choć mogłoby byc lepiej Przekładnia slimakowa kierownicy do wymiany bo sa luzy no chyba ze da sie to q***stwo jakos zminimalizować. Wspomaganie raz mam raz nie:))) Ale coż trzeba byc twardzielem:))) Muskulatura moich rąk znacznie sie poprawiła:)))

Fotel od kierowcy nie grzeje ale poszukam przyczyny jak zrobi sie cieplo:)) I ostatnio sie lekko zwarło przy sterowniku wentylatora wtyczka miala luz i troche poiskrzyło.

Dzis moze odbiore po uusuwaniu niesczelności chlodnicy ale to z winy ze kiedys dostał ciosa z przodu (u poprzedniego wlasciela) a ja go ostatnio troche szarpałem jak mnie z rowu wyciagali:)) Niby 4x4 a umiejetnosci dupa:))

A tak pozatym to nie zamieniłby mojego na nic innego

Post

Wysłano: Pon Sty 31, 2005 11:21 pm

Ja niestety mam pecha. Jak kupowałem to gwarancja na Corsę wynosiła 12 miesięcy. W trakcie tej gwarancji wymieniano mi przekładnie i oczywiście po upływie gwarancji padła jeszcze raz. Przy naprawie gwarancyjnej oczywiście nie poinformowali mnie o tym, że na tą naprawę bedzie przedłużona gwarancja, nie wspomnę, że właściwie to nie miałbym żadnych dowodów, że ona była naprawiana , gdyż nie dali mi żadnego kwitu ani adnotacji w gwarancji. Ze stukającą przekładnia jeżdzę już 1,5 roku , bo niestety w tej chwili brak finansów niepozwala mi na jej wymianę. Jak narazie na szczęście oprócz tych stuków z samochodem nic złego się nie dzieje w jeździe zachowuje się normalnie i oby tak dalej. Stuki słychać w skrajnych położeniach kierownicy, no i na dziurach jak koła są skręcone.

Post

Wysłano: Nie Maj 04, 2008 11:39

Krzyżak był zmieniany jakieś 20 tyś wcześniej. Wygląda na w miarę dobry... Kwestia krzyżaka to jedno (złe chodzenie kierownicy), ale najważniejsza sprawa to wycieki oleju z przekładni. Nie miałem ostatnio czasu tak jak planowałem wyjąć wszystkiego i oglądnąć wydaje się jest z tym dużo roboty. Olej pięknie sączy się w miejscu w którym kolumna kierownicza wchodzi w przekładnie. W Microcat widać tam dwa uszczelniacze, czy są one w kompletach uszczelniających ? I kolejne pytanie w którym miejscu odłączać węże ciśnieniowe i w ogóle jak wyjąć tą przekładnie (przechodzi pod nią mocowanie skrzynki przekładniowej.

Przekładnia dodatkowo dziwnie huczy, jak gdyby do pompy dostało się powietrze, jest jakiś sposób na odpowietrzenie tego?

Pozdrawiam
Darek

Post

Wysłano: Czw Kwi 17, 2008 01:52

sprawdź przekładnie kierowniczą . Często wyrabiają się tuleje w których jeździ listwa i przekładnia dostaje luzu góra dół i stuka . A na kierownicy i szarpakach jest wszystko ok . diagnoza jest prosta wchodzisz do kanału i łapiesz ręka za kocówkę listwy (przez gumową osłonkę ) i ruszasz góra dół . Jak ma luz to już wiesz co pradopodobnie stuka . Ja osobiście mam ten objaw od 70 tyś km i robi się coraz głośniej ale luzu na kierowniku nadal nie ma .
Może jeszcze stukać amorek o kielich jak siadły poduszki gumowe amora .

Post

Wysłano: 2007-05-18, 16:07

Chodzi o to chłopaki że ten zamek nie daje najmniejszych oznak życia - nic nie słychać nic nie trzeszczy, nie działa w żadnych drzwiach ani w tylnej klapie a na dodatek to nie mam do niego pilota. Ale po przekręceniu klucza w przednich drzwiach powinien chyba otworzyć się, prawda?
A co do noszenia po drodze to zauważyłem że na zgaszonym silniku jak poruszam kołem kierownicy w lewo i prawo to jest wyczuwalny duży luz, czyli kierownica się kręci na boki a koła nie. To są końcówki czy przekładnia? Pytam z ciekawości bo przypuszczalnie jutro wjadę na kanał to sie okaże

Post

Wysłano: 21-03-2009, 19:42

z tegpo co wiem (i mam nadzieję ze nie jestem w błedzie) gdy konczy sie przekładnia, lub jest mało plynu to jest wyczuwalny duzy luz w kierownicy, auto "pływa" i ciękzo jest je uprowadzić. No i przede wszystkim to nie dzieje sie nagle.
Jeśli konczy się pompa to tez spienia płyn, sa wycieki, pompa jest mokra, pompe słychac przy niskich obrotach i przy każdym skręceniu kół na małych obrotach silnika słycchaćz niej piski.
Jesli sie mylę, niech mnie ktoś z błędu wyprowadzi. Bo u mnie dotychczas wszystko chodziło, jakbym wczoraj salon opuścił, a pompa i przekładnia dają znać o sobie długo przed awarią.

Post

Wysłano: Pon Sie 25, 2008 17:42

dU mnie tez sie dziwne rzeczy dzieją coś mi stuka jak jakde około 20km/h +/-5km/h. Stuki głosne lecz głuche nie metaliczne. Wymienione wszystkie gumy w zawieszeniu. Najdziwniejsze jest to że jak rano jade to nic nie słychac dopiero po przejechaniu 10km jak sie silnik nagrzeje zaczyna stukać. Jak kręcę kierownicą na postoju to tyko pompa od wspomy wyje. Nie wiem co to moze byc układ wydechowy, poduszki silnika, przekładnia kierownicza czy mocowanie gorne amorków.... Dodam że czasmi to słychac jak zaczynam hamowac np. przef progiem zwalniajacym. Na samym progu i po cisza. odnoszę wrażenie że niekiedy troche czuc jakies stuki na kierownicy ale nie jestem do końca pewien. Przy szybszej jezdzie tj powyzej 40km/h nic nie słychać.

Pozdrawiam

Post

Wysłano: Pon 11 Gru, 06 17:24

CytatCytat:

TTTM szczególnie na postoju u zimnym silniku, ruszasz kółkiem i czujesz delikatny luz.
Po uruchomieniu silnika następuje regulacja i luz musi się zminimalizować.


Chyba powinno być "na wyłączonym silniku" zamiast na "zimnym"

[quote="===Tomy==="]Uszkodzenie przekładni najczęściej objawia się bardzo mocnym biciem na kole kierownicy w trakcie jazdy - stuki przenoszone po układzie kierowniczym z którejś z dwóch listw przekładni.

Przekładnia ma tylko jedną listwę, ale oczywiście z dwoma końcami
No chyba, że się mylę

Post

Wysłano: Pon Lut 16, 2009 21:36

Witam mam pytanie jakie są objawy wybitych lub źle wyregulowanych poduszek pod silnikiem i skrzynia biegów w 1.9 TDI . Ponieważ mam problemik i nie wiem czego się mam tknąć a mianowicie mam wymienione cale zawieszenie z przodu włącznie z amorami nie zostało tylko wymienione łozysko w lewym kole i przekładnia kierownicza i na tych dwóch rzeczach są minimalne ale to minimalne luzy.Mój problem jest tego typu kiedy jadę po łuku w lewo powyżej 85km/h to mam straszne bicie na kierownicy i słychać takie "" tuch. tuch.tuch""czy wbita poduszka pod silnikiem może powodować takie stuki

Post

Wysłano: Sro Maj 14, 2008 10:55

Uderzenia wywołane nierównościami nawierzchni są odczuwalne na kole kierowniczym (stukanie, szarpanie - "delikatne" wyrywanie kierownicy z rąk) i podłodze (słychać stukanie), ale tylko podczas: wolnej jazdy lub hamowania np. na betonowych płytach. Gdy ruszam kierownicą w obydwie strony to odczuwam po przesunięciu o jakiś 1-2 stopnie dobicie - luzów nie stwierdzam, a może właśnie to wskazuje na minimalne luzy? Może to wynik padającej przekładni kierowniczej? Zastanawia mnie czy spowodowane to może być kiepskiej jakości końcówkami drążków, które wymieniłem jakieś 5 000 km temu lub "problemami" z zawieszeniem.

Za wszelkie wskazówki z góry dziękuję

Post

Wysłano: Nie Sty 04, 2009 00:19

W szukajce takiego przypadku nie ma, proszę o pomoc.
A więc tak jak w temacie: gdy auto dobrze ostygnie, czyli postoi z 8 godzin na mrozie i je odpalę, dzieje się dziwny myk, polaga to na tym, że przy pierwszym ruchu kierownicą, nieważne w którą stronę najpierw, jest najpierw duży opór, że ciężko ruszyć, a po przezwyciężeniu go jest nagle dobrze; to samo przy pierwszym ruchu w drugą stronę. Podczas jazdy jest już normalnie, wszystko działa jak trzeba.
Dodam, że auto mam od poprzedniej zimy, wtedy nic takiego się nie działo, latem wymieniana była przekładnia kierownicza, bo ciekła, kupiona nówka zamiennik, jeszcze na gwarancji. Płyn był wlany febi M6162, ale dzisiaj wymieniłem na VW oryginał - sytuacja bez zmian. Wydaje mi się że zanim nastały mrozy, tego myku nie było. Zawieszenie sprawdzane.

Mam podejrzenia, że coś jest nie tak z zaworkami w tym zamienniku przekładni, a może pompa pada... Jak to sprawdzić???

Post

Wysłano: Pią Sty 02, 2009 14:37

Witam,
otóż po nastaniu przed świętami kilku mroźniejszych dni pojawił się u mnie następujący problem:
Po tym jak wstawię auto do garażu raz na jakiś czas (nie jest to zawsze tak samo) pod autem zostaje mi dość duża plama oleju ze wspomagania (ubywa go ok. 1/2 z zakresu min do max)
Jakieś 3-4 miesiące temu w samochodzie była wymieniana cała przekładnia, bo poprzednia była już rozcieknięta całkowicie i do czasu aż nie przyszły duże mrozy problemu nie było.
Co może być przyczyną? Jak to naprawić/zregenerować?
Mój samochód to GOLF II 1.6D rok 1987r
Chciałbym to zrobić w miarę niskim kosztem, bo już kurczę trochę dołożyłem do niego a wiadomo, że samochód jest "starawy" i chciałoby się go w miarę szybko zmienić...ale niestety jeszcze teraz jest to niemożliwe, wiec zostaje naprawa...

Post

Wysłano: Czw Kwi 23, 2009 14:52

Witam.
Mam problem w swojej astrze. Oddałem auto do mechanika ponieważ występowały stuki przy najechaniu na jakiekolwiek nierówności. Mechanik wymienił amortyzatory z przodu ponieważ były już zużyte. Następnie zmienił kolumnę kierowniczą i stuki zniknęły, ale pojawił się nowy problem. Podczas skręcania kierownicą w lewo lub w prawo do pewnego momentu jest wszystko w porządku a następnie pojawia się opór, jak się kręci dalej to opór znika. Było już sprawdzane: przekładnia kierownicza (sprawna), wspomaganie kierownicy (sprawne), kolumna kierownicza była już 3 razy zmieniana na inna, bo podobno to jest przyczyna, ale dalej to nie pomaga.
Proszę o pomoc.

Post

Wysłano: Pon 23 Lut, 09 10:49

CytatCytat:

Z tego co mi wiadomo, to tak średnio... No chyba, że jest jakiś zakład, który tym się trudni, ale osobiście nie znam takiego. Pamiętaj jednak, że jest to układ kierowniczy czyli jeden z dwóch układów w samochodzie (zaraz po hamulcowym) który NIE MOŻE CIĘ NIGDY ZAWIEŚĆ, więc nie ma co oszczędzać na swoim bezpieczeństwie.

CytatCytat:

Powiem tak , ja miałem luzy na kierownicy po wymianie drążków kierowniczych, i skończyło się to tym ze padła mi przekładnia kierownicza ... Pojedź na stacje diagnostyczną obojętnie jaką , gość weźmie 10zł max i zobacz co Ci telepie.

ja wiem gdzie mam luz - na kolumnie kierowniczej na krzyzaku

własnie mam taki sam objaw luz na kierownicy na krzyzaku ile moze kosztowac wymiana i czy da sie wymienic sam krzyzak czy cała kolumna kierownicza

Post

Wysłano: Czw 09 Kwi 2009, 16:00

w nowej przekładni jest inny środek niż w starej przekładni i mam skręt lepszy w prawo i gorszy w lewo czy nastąpiły jakieś zmiany w modelowe w seacie ibiza od 2002 do 2008 jeśli tak to w jaki sposób ten problem rozwiązać bo kolumna kierownicy ma inny kąt wejścia do przekładni w nowej jest inny a wiem że kilka zmian nastąpiło w nowej przekładni np.zmienili czujnik ruchu na inny i zasatanawiam czy czasem nie zmienili jeszcze to że jest inny kąt wejścia kolumny kierowniczej bo do saryj przekładni jest inny

Post

Wysłano: Pon 11 Gru, 06 07:29

CytatCytat:

Q..fa, mam to samo. Byłem ostatnio w ASO. ale stwierdzili, że TTTM i że to jakieś luzy na przegubach w kolumnie kierownicy (związane z regulacją jej położenia). No to się teraz trochę wystraszyłem.


TTTM szczególnie na postoju u zimnym silniku, ruszasz kółkiem i czujesz delikatny luz.
Po uruchomieniu silnika następuje regulacja i luz musi się zminimalizować.
Uszkodzenie przekładni najczęściej objawia się bardzo mocnym biciem na kole kierownicy w trakcie jazdy - stuki przenoszone po układzie kierowniczym z którejś z dwóch listw przekładni. Najszybszym stwierdzeniem usterki jest sprawdzenie luzu (najlepiej auto na podnośnik) i mocnymi ruchami poprzecznymi sprawdzić jak zachowują się drążki kierownicze w przekładni. Jeśli takowe luzy występują jest możliwość minimalnej korekty śrubą dociskową na listwie, w innym przypadku przekładnia złom

Post

Wysłano: Nie 22 Lut, 09 09:17

CytatCytat:

Z tego co mi wiadomo, to tak średnio... No chyba, że jest jakiś zakład, który tym się trudni, ale osobiście nie znam takiego. Pamiętaj jednak, że jest to układ kierowniczy czyli jeden z dwóch układów w samochodzie (zaraz po hamulcowym) który NIE MOŻE CIĘ NIGDY ZAWIEŚĆ, więc nie ma co oszczędzać na swoim bezpieczeństwie.

CytatCytat:

Powiem tak , ja miałem luzy na kierownicy po wymianie drążków kierowniczych, i skończyło się to tym ze padła mi przekładnia kierownicza ... Pojedź na stacje diagnostyczną obojętnie jaką , gość weźmie 10zł max i zobacz co Ci telepie.

ja wiem gdzie mam luz - na kolumnie kierowniczej na krzyzaku

Post

Wysłano: 2007-12-11

Witam wszystkich.

Jestem nowy na tym forum, ale może postaram się dorzucić coś do tematu. Swoją Alfę kupiłem 2 tygodnie temu. Jest to model 156 sport wagon 2,4 jtd, 2001 i ma chipa dzięki czemu osiąga 176km . Niestety w momencie kupowania byłem tak bardzo podekscytowany, że nie usłyszałem nawet świstu turbiny i innych mankamentów. Ale nie o turbinie jest ten temat.
Tak więc dopiero po wizycie u znajomego mechanika, już po kupnie samochodu, okazało się że na przekładni kierowniczej są straszne luzy. Z tego co mi mówił mechanik to przekładnie może regenerować. Koszt od 400 do 800 złotych i dają roczną gwarancję. Jeśli luzy są duże to odradza jazdę bo może dojść do zblokowania kierownicy. Nie wiem czy to prawda gdyż nie jest biegły w tych sprawach, ale mojemu mechanikowi wierzę i póki co staram się zbytnio nie rozpędzać. W tym tygodniu będę miał namiary na ten zakład który regeneruję przekładnie. Jeśli ktoś będzie zainteresowany to służę pomocą.

Mam jeszcze pytanie z innej beczki. Po podniesieniu samochodu i zdjęciu osłony silnika zauważyłem, że w osłonie filtru powietrza wywiercone są 4 dziury. Czy ktoś może wie po co zostało to zrobione, bo zastanawiam sie nad ich zaklejeniem.

Pozdrawiam.

Post

Wysłano: Pon Sie 25, 2008 22:10

CytatCytat:

dU mnie tez sie dziwne rzeczy dzieją coś mi stuka jak jakde około 20km/h +/-5km/h. Stuki głosne lecz głuche nie metaliczne. Wymienione wszystkie gumy w zawieszeniu. Najdziwniejsze jest to że jak rano jade to nic nie słychac dopiero po przejechaniu 10km jak sie silnik nagrzeje zaczyna stukać. Jak kręcę kierownicą na postoju to tyko pompa od wspomy wyje. Nie wiem co to moze byc układ wydechowy, poduszki silnika, przekładnia kierownicza czy mocowanie gorne amorków.... Dodam że czasmi to słychac jak zaczynam hamowac np. przef progiem zwalniajacym. Na samym progu i po cisza. odnoszę wrażenie że niekiedy troche czuc jakies stuki na kierownicy ale nie jestem do końca pewien. Przy szybszej jezdzie tj powyzej 40km/h nic nie słychać.


no dokladnie..hehe...widze ze jest nas kilku z takimi objawami, dzis zauwazylem ze jak zmieniam z pb na lpg to wiadomo lekko szarpnie i wtedy cicho ale slychac takie pukniecie, a znowu jak wjade przy duzej predkosci w studzienke czy dziure to nic nie puknie.. wiec to pukanie jest tylko jak sie hamuje, przyspiesza, jak elementy zawieszenia nie pracuja gora dół, tylko przod tyl..

Mam tylko nadzieje, ze to nie jest sprzeglo, bo podobne jak te sprezynki w docisku sie poluzuja to tez takie stukanie odchodzi, ale poki sprzeglo bierze jak nowka...

Post

Wysłano: Wto Wrz 09, 2008 19:01

Witam przeszukałem już posty innych forumowiczów ale niczego nie znalazłem...
Mam golfa mk2 wersja memphis 3 drzwiowy ...

Problem pierwszy polega na tym ze podczas jazdy po nieruchawościach ale dopiero po jakimś czasie zaczyna coś strasznie stukać można to porównać do pukania w drzwi ale takiego strasznie szybkiego(i przytłumionego)... i im dłużej jadę tym staje się to głośniejsze... Częstotliwość tego stukania jest zawsze taka sama i nie zależy od dziur ani prędkości. Dobiega ono tak jakby z przodu i ze strony kierowcy... Pojechałem do stacji kontroli pojazdów aby mi sprawdzili zawieszenie jednak nie wykryli żadnych luzów i wszystko niby jest ok. Mechanik tam pracujący przejechał się ze mną wtedy autem jeszcze i pojawił się ten dźwięk ale tak na urywek sekundy i był bardzo cichy wtedy :/ Mechanik powiedział mi ze to przekładnia kierownicza będzie i narazie nie muszę się tym przejmować.... Wróciłem do domu i spróbowałem poruszać wszystkimi drążkami idącymi do tej przekładni i żaden nie lata... a jak zaczyna stukać to nie czuć tego w kierownicy tylko tak jakby w podłogę coś uderzało i czuć to w nogach... Czy ktoś mi może powiedzieć co to jest?

Problem drugi polega na tym ze gdy napełnię zbiorniczek spryskiwaczy do pełna i auto akurat stoi krzywo to cały płyn mi się wylewa przez dysze na tylnej szybie .... silniczek na pewno nie pracuje ... co powinienem naprawić?

Z góry dziękuje za wszelka pomoc i na pewno się odwdzięczę

Post

Wysłano: 2007-08-24, 23:59

CytatCytat:

No to sprawa wygląda tak. Maglownica do karoserii jest przykręcona czterema śrubami. Przekładnia koła kierownicy z maglownicą jest połączona na wieloklin (gdzieś między pedałami) i tam też jest śruba którą należy wykręcić. Na sam koniec pozostaje odkręcenie drążków kierowniczych. Ja zawsze odkręcałem tą jedną śrubę i ściągałem całość z drążkami.

Co do samej tulei to oryginalna jest gumowo metalowa, z metalem od strony tej listwy zębatej - pomysł tyle głupi co nie praktyczny bo wiadomo że metal o metal zawsze będzie stukał tym bardziej jak ma jakiś luz. Ja u siebie wbiłem tuleję zrobioną z rury do wody (takie niebieskie rury) to jest bardzo twarde ale nie ma mowy o jakichkolwiek stukach.

I się to trzyma, nie ma tendencji do wyłażenia z obudowy Czym to zablokować i czy trzeba coś tam dotaczać
Co do tulejki to mi gość sprzedał plastikową o ile mnie pamięć nie myli. Chodzi o tulejkę po drugiej stronie w stosunku do zębatki. Hm nie spotkałem się z tą tulejką inną niż z tworzywa, takiego czy innego ale plastiku.
Tam listwa ma spore luzy a ponieważ są nowe sworznie wahaczy to się ciężko kręci i dodatkowo listwa przekładni ma więcej pracy. Swoją drogą krajowe sworznie tak ciasno spasowane, że koła same nie wracają po skręcie. Teraz jak się skręca to czuć jak listwa stuka na pedale gazu są takie uderzenia wyczuwalne stopą, no i oczywiście słychać stuk. Nie wiem czy na przeglądzie nie będą się czepiać

Post

Wysłano: Sob 22 Lis 2008, 22:41

Witam jako nowy na forum. Jestem użytkownikiem marei weekend 1'9td i mam problem, który przedstawia się następująco (dłuższa historia dla wprowadzenia w temat):

Niespełna rok temu auto miało wymienioną przekładnię kierowniczą (stara ciekła i to monstrualnie). Po wymieanie zaczęły się dziwne stuki w przednim zawieszeniu, na oko (ucho) z lewej strony. Wygląda rzecz następująco: przy manewrowaniu (np. na parkingu), najczęściej przy skręconej kierownicy słychać pojedynczy, ale dość głośny stuk. Czasem słychać go ponownie przy prostowaniu kierownicy, czasem nie. Czasem nie słychać go w ogóle, czasem kilka razy. Czasem zdarza się również, że stuka przy kołach ustawionych na wprost, np. przy wjeżdżaniu na krawężnik.

Pojechałem na stację diagnostyczną, zalecono wymianę lewej końcówki drążka kierowniczego, co zostało uczynione, jednak nie przyniosło efektu. Stuki są dalej. W sierpniu przekładnia została wymieniona ponownie, bo nowa - jak się okazało - też ciekła (na szczęście była na gwarancji). Stuki są w dalszym ciągu. Pojawiły się dodatkowo jeszcze inne: ciche, delikatne pojawiające się np. na nierównościach i "seriami" czyli kilka stuków po sobie w krótkich odstępach czasu. Jakby coś luźnego obijało się o okoliczne elementy. Pojechałem ponownie na stację obsługi - zalecono wymianę wahaczy i łączników stabilizatora, co zostało uczynione. Stuki są w dalszym ciągu. Pojechałem do innego mechanika, który po godzinie grzebania w aucie stwierdził: "czeski film". Tydzień temu auto bez najmniejszego problemu przeszło badania okresowe, nic nie zostało wykryte. Stuki są, jak były. Czasem częściej, czasem rzadziej, ale niezmiennie są... Czy ktoś ma pomysł, co to za cudo może być? Jest sprawa dość irytująca i nieco stresująca, bo nie wiem na ile jest to drobnostka, a na ile poważna sprawa.

Post

Wysłano: Pią Lis 14, 2008 03:10

Witam!
Do tej pory nie miałem czasu wymienić tej przekładni, kieruje mi się jak 30-letnim Ursusem C330, przejrzałem forum i co znalazłem.
Kierownica chodzi raz ciężko (raz bez przerwy, innym razem na pewnych kątach skrętu), raz lekko, nie wraca do "jazdy na wprost".
Mam też objaw drżenia kierownicy przy hamowaniu (przy lekkim hamowaniu nie występuje).
Sugestii z forum 9na temat obu objawów znalazłem kilka:
-nasmarować krzyżak
-krzyżak przekładni do wymiany
-cała przekładnia do wymiany
-końcówki drążków do wymiany
-tuleje na wahaczach wybite
-wahacze do wymiany
-tarcze krzywe

PS.
problemy z ciężko obracającą się kierownica i drżeniem przy hamowaniu
pojawiły się mniej więcej w tym samym czasie...

PS 2
Raz chciałem dynamicznie włączyć się do ruchu -po szarpnięciu ze 2 dni kierownica chodziła lekko, myślałem że było jakieś naprężenie na przekładni i szarpniecie pomogło, ale niestety znowu to samo...

No i już nie mam pojęcia co zrobić?
Czy przekładnia z krzyżakiem, czy może sam krzyżak itd.

Post

Wysłano: Pon Kwi 09, 2007 4:49 pm

juz sie nie raz przymierzałem do takiego manewru i ...odpusciłem

zapominacie że jak pójdzie wspomaganie to : potrzeba oprócz tego co wymieniliście [a więc przekładnia, pompa, zbiorniczek, przewody, łapa do montazu, nowe koło na alternator luz sam alternator], nowy wielorowkowy pasek, który niestety pociaga za soba wymiany koła pasowego na wale a tym samym inne rozwiązanie czujnika położenia wału!!!, do tego napinacz paska wielorowkowego i jeszcze w praniu wyskoczy kilka co mniej drogich i kłopotliwych cześci

ogólnie temat warty przemyślunku, ale z montażem ...raczej darował bym sobie - teraz jezdze w X14SZ bez wspomagania kierownicy na oponach 185 mm i da sie życ....a na parkingu nie kręce[tak mnie nauczyli na kursie - kręci sie kierownica tylko jak sie samochód porusza]

a EPS - to przed 1999 chyba nie podejdzie...musisz sprawdzic czy koło kolumny kierowniczej masz wtyczkę do komputera serva

Pozdrawiam

ps- w 500 pln na 100% sie nie zmieszcisz

Post

Wysłano: 2008-04-13, 10:53

CytatCytat:

Zmieniałem w tawernie przekładnię kierowniczą (była pęknięta) i w obydwa były te plastikowe tulejki z trzema wypustami. Masz jakiś wynalazek albo przekładnię z innego auta (z tego co wiem identyczna przekładnia jest w peugeot 106).

Tego akurat nie wiedziałem. Z wykonania oraz jakości gumowych osłon wnioskuję z pewnością iż to co mam zza Buga pochodzi. Nie wiem od czego pasują przeguby przy kołach ale tam są na pewno zachodniej jakości osłony gumowe a tu praktycznie co rok trzeba było wymieniać tę harmonijkową. Jest tuleja metalowa osłonięta cienką warstwą gumy i to wciśnięte. Nie ma otworów na wypusty plastikowej tulejki. Na krawędzi gdzie mocuje się tą osłonę harmonijkową są dwa dość duże otwory położone przeciwstawnie ale to na pewno nie te gdyż są za daleko a służą pewnie odpowietrzaniu wnętrza.
Jak nie ma tych dziur na te występy prawdopodobnie będę musiał je nawiercić stąd następne pytanie. Jak jest fabrycznie wkładana ta plastikowa tulejka, Czy występami głębiej czy tez te występy są bliżej końca obudowy maglownicy? Z rysunku nie bardzo to widać ale wg. mnie te występy są na zewnątrz czyli bliżej końca rury maglownicy.
Ktoś pisał w innym temacie, że też miał tą metalową tulejkę więc może były takie i takie wykonania zależne być może od rocznika lub diabli wiedzą czego. Metalowa z gumą nie hałasowała za bardzo nawet jak już coś tam było luzów i jak widać jest dość trwałą ale ma wadę bo wyrabia też listwę gdyż w miejscu jazdy na wprost mam większe luzy natomiast na krańcach ich praktycznie nie ma. Plastik jest elastyczny i na pewno mniej trwały ale suma summarum moim zdaniem lepszy. Kłopot z wyciągnięciem ale po rozebraniu maglownicy łatwo da się ją wybić w wstawić nową kosztującą grosze.W sumie bez rozłączania drążków roboty na 3 godziny samemu a jedyny kłopot to trafienie wieloklinem na wał kierownicy i nakrętka śruby kontrującej uchwyt z końcówkami drążków.

Post

Wysłano: 2009-02-13, 11:31

sprawdzałem to sam. Prawą ręką obracałem delikatnie kolumnę kierownicy, lewą miałem przyłożoną do "ramienia przekładni" na dole.
Słychać stukot i jest wyczuwalny luz. Nie duży, ale wyczuwalny. Może 0,5mm na boki może trochę więcej. Nie zauważyłem żeby przekładnia ciekła.
Warsztat nie robi geometrii. O tym wiedziałem przed przekładką. Nie można mieć o to pretensji.

[ Dodano: 2009-02-02, 12:35 ]
Przekładnię rozebrałem. Oprucz wysypanych 24 kulek, które nie wiem gdzie mają być, to nie jest to strasznie skomplikowane. Ktoś mi powie gdzie te kulki umieścić przy składaniu?
Foto rozebranej maglownicy:
http://www.kuzyn17.republ...dnia/qqqqq1.jpg
http://www.kuzyn17.republ...dnia/qqqqq2.jpg
http://www.kuzyn17.republ...dnia/qqqqq3.jpg
http://www.kuzyn17.republ...dnia/qqqqq4.jpg
http://www.kuzyn17.republ...dnia/qqqqq5.jpg
http://www.kuzyn17.republ...dnia/qqqqq6.jpg
http://www.kuzyn17.republ...dnia/qqqqq7.jpg
http://www.kuzyn17.republ...dnia/qqqqq8.jpg
http://www.kuzyn17.republ...dnia/qqqqq9.jpg
http://www.kuzyn17.republ...nia/qqqqq10.jpg
http://www.kuzyn17.republ...nia/qqqqq11.jpg
http://www.kuzyn17.republ...nia/qqqqq12.jpg
http://www.kuzyn17.republ...nia/qqqqq13.jpg
http://www.kuzyn17.republ...nia/qqqqq14.jpg

Proszę o pomoc. Jak się to uda zrobić to z pewnością przyda się wielu osobom. Zrobię opis i wrzuci się do odpowiedniego działu.

Już wiem gdzie kulki umieścić.
Tylko nie wiem gdzie kupić łożysko SLH 12501

Post

Wysłano: 2007-11-03, 23:53

Witam,
Ostatnio w swoim ED9(CRX gen.2 )(92r.) założyłem wspomaganie kierownicy i zostały mi takie częśći może się komuś przyda wszystkie części poza paskiem napędowym jeszcze 2 tygodnie temu jezdziły sprawnie w mojej ED9(CRX gen.2) :

1. Przekładnia kierownicza bez wspomagania ( foto )
2. Belka(mocowania przekładni) trzymająca przekładnie kierowniczą ( foto )
3. Koło pasowe na dwa paski ( foto )
4. Pasek napędowy ( NOWY ) AVX 10x785 BOSCH ( foto ) kupiłem do pompy wspomagania ale okazał się za krótki ponieważ łapa do silnika niezbyt pasowała i trzeba było dłuzszy ( gratis moge dorzucić stary pasek ale jest sparciały )
5. Śruby(dożucam gratis do belki mocującej) wiem ze to sroby od tego ale ktora dokładnie od czego to niewiem

Oto fotki :

Punkt 1&2 ( na foto razem ale moge sprzedać osobno ) :

Punkt 3

Punkt 4

Punkt 5

Ceny :
Pasek napędowy dałem 15zł ( chce 10zł ) a reszta
hmmm niewiem ile to to w sumie jest warte postaram sie dowiedziec i podać do niedzieli wieczorem a narazie prosze o :

PW z propozycjami ceny lub
@ : swietycrx@o2.pl
GG: 1549054

Narazie kolo pasowe jest zarezerwowane jesli klient sie rozmysli napisze !

kolo pasowe sprzedane !

DALEJ POSIADAM PRZEKŁADNIE ,BELKE i PASEK NA SPRZEDAŻ

Post

Wysłano: Wto Wrz 09, 2008 19:04

CytatCytat:

Witam przeszukałem już posty innych forumowiczów ale niczego nie znalazłem...
Mam golfa mk2 wersja memphis 3 drzwiowy ...

Problem pierwszy polega na tym ze podczas jazdy po nieruchawościach ale dopiero po jakimś czasie zaczyna coś strasznie stukać można to porównać do pukania w drzwi ale takiego strasznie szybkiego(i przytłumionego)... i im dłużej jadę tym staje się to głośniejsze... Częstotliwość tego stukania jest zawsze taka sama i nie zależy od dziur ani prędkości. Dobiega ono tak jakby z przodu i ze strony kierowcy... Pojechałem do stacji kontroli pojazdów aby mi sprawdzili zawieszenie jednak nie wykryli żadnych luzów i wszystko niby jest ok. Mechanik tam pracujący przejechał się ze mną wtedy autem jeszcze i pojawił się ten dźwięk ale tak na urywek sekundy i był bardzo cichy wtedy :/ Mechanik powiedział mi ze to przekładnia kierownicza będzie i narazie nie muszę się tym przejmować.... Wróciłem do domu i spróbowałem poruszać wszystkimi drążkami idącymi do tej przekładni i żaden nie lata... a jak zaczyna stukać to nie czuć tego w kierownicy tylko tak jakby w podłogę coś uderzało i czuć to w nogach... Czy ktoś mi może powiedzieć co to jest?

Z góry dziękuje za wszelka pomoc i na pewno się odwdzięczę


wydaje mi sieze moze uderzac wydech

u mnie tez tak bylo. problem rozwiazalem "doginajac" kolektor wydechowy

Post

Wysłano: Sro Wrz 10, 2008 13:57

CytatCytat:

Problem pierwszy polega na tym ze podczas jazdy po nieruchawościach ale dopiero po jakimś czasie zaczyna coś strasznie stukać można to porównać do pukania w drzwi ale takiego strasznie szybkiego(i przytłumionego)... i im dłużej jadę tym staje się to głośniejsze... Częstotliwość tego stukania jest zawsze taka sama i nie zależy od dziur ani prędkości. Dobiega ono tak jakby z przodu i ze strony kierowcy... Pojechałem do stacji kontroli pojazdów aby mi sprawdzili zawieszenie jednak nie wykryli żadnych luzów i wszystko niby jest ok. Mechanik tam pracujący przejechał się ze mną wtedy autem jeszcze i pojawił się ten dźwięk ale tak na urywek sekundy i był bardzo cichy wtedy :/ Mechanik powiedział mi ze to przekładnia kierownicza będzie i narazie nie muszę się tym przejmować.... Wróciłem do domu i spróbowałem poruszać wszystkimi drążkami idącymi do tej przekładni i żaden nie lata... a jak zaczyna stukać to nie czuć tego w kierownicy tylko tak jakby w podłogę coś uderzało i czuć to w nogach... Czy ktoś mi może powiedzieć co to jest?


Moze to przegub, sprawdzales?

Post

Wysłano: Pon 11 Gru, 06 19:58

CytatCytat:


TTTM szczególnie na postoju u zimnym silniku, ruszasz kółkiem i czujesz delikatny luz.
Po uruchomieniu silnika następuje regulacja i luz musi się zminimalizować.
(


Nie mam ŻADNEGO luzu, ani z włączonym silnikiem, ani z wyłączonym. Ani w czasie jazdy, ani na postoju. Mam tylko stuki przy dużych ruchach kierownicą, zwykle gdy zmieniam kierunek kręcenia kołem kierownicy, lub (jak ostatnio zauważyłem) np podczas hamowania lub zmiany kierunku jazdy (np zaczynam cofać i kręcić kołem kierownicy).
Trochę tak, jakbym miał walnięte jakieś łożysku, lub jakby przekładnia przeskakiwała jakiś luz przy zmianie jej obrotu, a co za tym idzie ściany natarcia.
ASO ostatnio sprawdzało luzy, dokręcało śruby itp .... i dupa, ciągle jest to samo.
Podobno powinno być tak, że gdy kierownica jest całkowicie wyciągnięta, to efekt powinien się minimalizować, a gdy ją schowamy to powinien się nasilać. ???? Hmmm, u mnie chyba ta zależność nie działa, ale za to u mnie reaguje na temperaturę. Im wyższa, tym efekt mniejszy.

Post

Wysłano: Pon 17 Lip, 06 13:01

CytatCytat:

Jeżeli przekładnia nie byłaby w środkowym położeniu to pojawia się pewna niesymetria sił i może coś "ciągnąć".


Czyli przekładnia generuje siłę w przypadku jeśli nie jest w położeniu centralnym? Przecież w takim wypadku wspomaganie samo kręciło by kierownicą. A wspomaganie działa tylko w momencie obracania kierownicy, bo tylko wtedy zawór obrotowy podaje ciśnienie (lub powoduje różnicę ciśnień) po obu stonach tłoka w maglownicy wspomagając obracanie. Przerwanie obracania powoduje powrót do stanu równowagi. Inaczej musielibyśmy walczyć z kierownicą. Moim zdaniem ta niesymetria na drążkach wpływa tylko i wyłącznie na wychylenie kierownicy z położenia środkowego (skręcenie w czasie jazdy na wprost). Dlatego regulacja jest na obu drążkach. Przy prawidłowej zbieżności możemy wykręcić jeden drążek i o tyle samo wkręcić drugi i nic się nie stanie ze zbieżnością i ściąganiem a tylko przekręci się koło kierownicy. A ponieważ interesuje nas żeby kiera nie była skręcona przy jeździe na wprost, to zaczynamy ustawianie zbieżności od odpowiedniego jej ustawienia i zablokowania, a potem ustawiamy zbieżność połówkową jednago, a potem drugiego koła kręcąc odpowiednimi drążkami. Moim zdaniem nie ma tu możliwości powstania nierównowagi powodującej ściąganie i musi ono wynikać z nieprawidłowości innych kątów dotyczących koła, a ponieważ jak napisałeś poza zbieżnością i niewielkim wpływem na kąt pochylenia koła nic więcej się nie ustawia, to coś musi być krzywe. Coś w zawieszeniu, nadwozie, może opony albo złe ciśnienie w kołach ( przyznaję nie sprawdziłem). Tylko, że przed wymianą było OK. I to mnie dziwi.

A jeśli napisałem herezje, to proszę mnie poprawić, ale nie bić.

Post

Wysłano: 11-06-2008, 10:03

Wiem, że temat przekładni pojawiał się już kilka razy, ale nie znalazłem tam odpowiedzi na swój problem.
Przy manewrowaniu parkingowym, podczas skręcania kierownicą, niezależnie od strony, w którą skręcam wyczuwam na kierownicy pojedyncze puknięcie. Przy normalnej jeździe już nic nie wyczuwam. Dodam, że w zawieszeniu napewno jest wszystko ok, końcówki drążków kierowniczych też są bez zarzutu. Sprawdzałem na wyłączonym silniku i dochodzą z okolic przekładni jakieś stuki, ale wydaje mi się, że całkiem naturalne, jak na intensywne ruszanie kierownicą bez wspomagania. Natomiast wydaje mi się, że minimalny luz ma dolny przegub krzyżakowy na kolumnie.
Czy ktoś miał coś takiego??

Próbuję zlokalizować te "puknięcia", bezskutecznie... Dodam do tego postu, że takie pojedyncze stuki pojawiają się przy ładognym skręceniu kierownicą i odpuszczeniu. Oodczucie jest takie, że jakby coś się naprężało i po odpuszczeniu słychać stuk. Pojawia się to niezależnie od strony, w którą skręcam koła.

Czy naprawdę nikt nie jest w stanie mi pomóc??