Wyniki wyszukiwania dla słów: przemiana materii

Zostało znalezionych 259 wyników. Strona 2 z 5

Post

Wysłano: 2008-03-20, 20:27

CytatCytat:

Lily, no niesprawiedliwe , ale raczej dlatego ze jem i nie moge przytyc a przydaloby sie , u mnie to pewnie bedzie jakas choroba , rak jakis , jelita itd

CytatCytat:


NADCZYNNOŚĆ TARCZYCY tzw. hipertyreoza, czyli nadmierne wytwarzanie hormonów. Gdy występuje, w organizmie znacznie przyspiesza przemiana materii i pojawia się z tego powodu wiele dolegliwości:

* zwiększona potliwość ciała,
* chudnięcie,
* rozszerzenie naczyń krwionośnych, co objawia się zaczerwienieniem skóry,
* ciągłe uczucie gorąca,
* podenerwowanie,
* uczucie niepokoju,
* kołatania serca wywołane jego przyspieszoną pracą,
* chwiejność emocjonalna - huśtawki nastrojów,
* drżenie rąk,
* biegunki,
* zaburzenia cyklu - krwawienia są bardzo skąpe i nieregularne.


może rzeczywiście raczej to...

A wracając do tematu - jedliśmy naleśniki orkiszowo-gryczane z nadzieniem niby-meksykańskim


Post

Wysłano: Pt lip 13, 2007 10:29 am

Hej Kochani ja juz tydz bez cukru Nie wierzylam ze sie uda ale super. Pierwsze 3 dni to tylko o slodkim myslalam ale myslalam tez .o forum i sie trzymalam

Ranulka a jak Ty?

No wiec mi skora przybladla moze nic specjalnie sie nie wygoilo ale nie swedzi tak mocno i NIC NOWEGO nie wyszlo!!! A musze dodac ze jeszcze nie zrezygnowalam z owocow w tym bananow i pomaranczy ktore mnie b uczulaja (tylko po nich lekko swedzialo ale Elidel i do przodu) jednego dnia zjadlam pol arbuza i myslalam ze pekne ale na niego nie jestem uczulona. Takie zapotrzebowanie na owoce tlumacze naglym brakiem cukru. Ale juz teraz to sie uspokaja. Nadal jem pieczywo ryz makaron platki kukurydziane oczywiscie wszystko bez cukru

Pierwsza fajna mysl jaka mi przeszla jakos we wtorek to `teraz zaoszczedze bo Elidel mi na dlugo starczy` i az sie zdziwilam

Tak wiec jade dalej bez cukru. Lepsza przemiana materii, lzej za to czasem troche spiaco wiadomo cukier by od razu `popchnal` ale to chyba kwestia przyzwyczajenia i juz jest coraz lepiej wiec mam nadzieje ze to sie unormuje. Schudlam moze pol kg ale to nie nadrzedny cel.

Jedynie boje sie imprezy rodzinnej w nd z ciastem w roli glownej

Post

Wysłano: 2009-02-26, 22:34

dzięki za odpowiedz

poniekąd żle opisałem swoją sytuacje, tak jak już pisałem od pół roku chodze regularnie na siłownie i od tego też czasu staram sie nie jeść po 18, jeść 4 - 5 razy dziennie w małych ilościach i nie jeść żadnych słodyczy oraz w miare możliwości jeść chleb razowy zamiast białego ale nie zawsze

jeśli chodzi o wątrobe to sprawa wygląda tak że kilka lat temu przez przypadek wykryto u mnie obecność wirusa wątroby typu c przy wstrząsie po zażywaniu leku przeciwpadaczkowego i dlatego wchodzą w gre tylko suplementy ziołowe

pytam o jakiś dobry wspomagacz ziłowy nie dla tego że uważam takie leki za cuda które mogą zdziałać wszystko ale jedynie jako wspomagacz, który podniesie moją przemiane materii gdyż z tego co sie dowiedziałem po różnych operacjach, które mialem w dzieciństwie moja przemiana materii gwałtownie spadła i nie podniosła sie dotychczas(od ostatniej operacji mineło ponad 10 lat) dlatego wiem że bardzo trudno jest mi schudnąć(odkąd pamiętam zawsze byłem otyły w mniejszym lub większym stopniu)

kiedyś byłem nawet u dietetyka i zacząłem liczyć kalorie gdzie efekt był praktycznie ten sam czyli 0,5 - 1kg na miesiąc tylko że wtedy codziennie chodziłem min. 4 - 5 km, a teraz "chodze" na siłowni i widze ten sam efekt odżywiając się tak jak wyżej napisałem, nie licząc kalorii tym razem

Post

Wysłano: 07-06-2006

ja mam raz tak, raz tak. ale jak mam chociaz lekkie zaparcia przez dwa trzy dni, to wiem ze potem bedzie ostra biegunka:( przez 12 lat choroby juz poznalam pewne prawidlowosci co do mojego cu.
czy mozecie mi powiedziec jak to jest z ta przemiana materii przy cu? czy nasze jelita nie trawia jedzenia? kiedys lekarz powiedzial cos o syndromie braku wchlaniania, czy to jest cecha tej choroby?

Post

Wysłano: 13-02-2005

U mnie przez ca3e lata jedynym objawem choroby by3y gazy (potem okaza3o sie, ?e to CU). Lekarze mówili, ?e tak niestety musi bya, taka przemiana materii i ?eby na diete uwa?aa, tzn. nie je?a wzdymaj?cych produktów. Koniec by3 do?a dramatyczny. Tak wiec, ja bym raczej jeszcze próbowa3a sprawdzia to u jakiego? innego dobrego gastrologa. Pozdrawiam.

Post

Wysłano: Wto Gru 18, 2007 9:15 am

Biorąc tabletki powinnaś zupełnie zaprzestać wymiotowania..niestety trzeba wybierać, albo jedno albo drugie.. jesteś bulimiczką, a więc Twoj organizm i przemiana materii,to jedna wielka niewiadoma..przemiana materii jest baardzo spowolniona,wiem co mówię. też miałam ten problem przez ok 4 lata,ale dzięki tabletkom udało mi się to skończyć;)biorąc tabletki i wymiotując,jesteś niezabezpieczona, więc radzę z 3 razy w tygodniu przejść do zera;]

Post

Wysłano: 17-09-2007

Niestety, ja przez całe lata tak chodziłam od lekarza do lekarza i słyszałam, że to nic takiego, że taka przemiana materii, że taka moja uroda. Nikt nie zlecał porządnych badań. Skończyło się dość dramatycznie. Dziś jestem przekonana, że w jakimś stopniu to wynik braku leczenia przez wiele lat. Dlatego bardzo polecam szukanie dobrego lekarza, zwłaszcza, jeśli jest prawdopodobieństwo, że to nzj. I tu muszę rozłożyć ręce, bo nie wiem, kogo polecić w okolicy. Może inni będą mieli jakiś pomysł.

Post

Wysłano: Pon Lip 09, 2007 9:37 am

CytatCytat:

boRZe. Aś.
jak Ty to robisz _-_
przemiana materii?

no. z jednej strony fajnie.
ale z drugiej strony to kupić na mnie spodnie to jest masakra.
wszystko wisi, no jak wieszak ;p

Post

Wysłano: Sro Gru 26, 2007 12:09 pm

CytatCytat:

itania chorob to nie tylko tym z nadwaga grozi nawet ci z szybka przemiana materii mogą mieć problemy z cholesterolem


I co z tego?

Lepiej zyc wesolo i sobie nie odmawiac, by skonczyc w wieku 55 lat; czy na podlej 'zdrwoej zywnosci' dsie meczyc chocby 80? Albo lepiej, po 50 latach tego swinstwa zginac w wypadku? ; >

Post

Wysłano: 26-11-2004

Czy awiczenie mo?e prowadzia do zaostrzenia? to zale?y jak kto uprawia sport, je?eli wyczynowo to mo?e to miea istotny wp3yw na stan jego choroby. Podczas intensywnych awiczen, w których bior? udzia3 mie?nie brzucha delikwent mo?ne sie po nich ?le czua . Ci?g3e skurcze i rozkurcze górnych, a szczególnie dolnych parti mie?ni brzucha oraz przyspieszona przemiana materii (szybsze spalanie, ruch robaczkowe jelit) moga w efekcie spowodowaa silne parcie (nawet w trakcie awiczen) oraz pojawienie sie krwi w stolcu, lecz niekoniecznie. Wszystko zale?y od indywidualnych cech ka?dej osoby, chocia? wzmo?ona aktywno?a fizyczna nie jest wskazana.
Wed3ug mnie sport to zdrowie i awiczcie je?li mo?ecie podczas awiczen widziela sie endorfina ( hormon szcze?cia ), a poniewa? CU ma podlo?e stresogenne to wy3adowanie emocii dobrze nam zrobi patrz przyk3ad kibice zamiast ogl?daa mecz na trybunach i sie stresowaa przebiegiem kiepskiego widowiska oni ju? na za? wy3adowuj? energie przed, w trakcie i po meczu, z kolegami z przeciwnego klubu sprycia?e
Ja osobi?cie bez sportu nie moge ?ya choa czasami CU mi to utrudnia.

Mój harmonogram aktywno?ci fizycznej to Tai-chi raz w tygodniu i basen.
Podczas tai-chi czyli Chinskiej metody awiczen fizycznych i oddechowych, relaksuje sie i odpre?am duchowo, zapominaj?c o wszystkim co mnie otacza. Podobnie jest z basenem, ale podczas p3ywania du?o rozmy?lam.
Raz w tygodniu wynajmuje te? sale ze znajopmymi i wtedy s? to intensywnie spedzone 2 godz czasu na grze w siatke, pi3ke halow? lub kosza. Po takim wysi3ku biegania za pi3k? wychodze zmachany, ale z wielkim rogalem na twarzy chyba ?e moja dru?yna przegra polecam

Zawsze warto wygenerowaa troche czasu ?eby sobie troche popykaa mo?na te? oczywi?cie po?wiecia sie innym gr? np szachom podczas 3amig3ówek umys3owych równie? równolegle meczymy sie fizycznie a na zakwasy dobre jest wapno podobno blokuje wydzielanie kwasu mlekowego przyczyny zakwasów - mi pomaga

Post

Wysłano: 15-12-2007

no ja wiem że jak się tak je jak ja teraz, to organizm sobie robi zapasy i zwalnia przemiana materii, tylko że jakoś nie mam apetytu za bardzo, taka zatkana się czuję

a co do sterydów to skończyłam z nimi w czerwcu, to woda już powinna dawno ze mnie zejść chyba

będę się starać jeść tak jak piszesz manka w sumie np zjedzenie jabłka to też już posiłek no nie?

Post

Wysłano: 2009-04-14, 11:42

Ja szczerze mowiac boje sie tej utraty wagi, przy moich 47 kg po operacji czeka mnie anoreksja Najgorsze jest to ze moja piorunujaca przemiana materii nie daje mi przytyc nawet jak bym 2 obiady dziennie jadla, co juz od 2 miesiecy praktykuje, w normalnych warunkach jest to fajna sprawa bo nie musze katowac sie zadnymi dietami i jem to na co mam ochote ale w tej sytuacji hm...kiepsko bedzie

Post

Wysłano: 2008-05-13, 04:25

Nie .To są duże ryby ,potrzebują dużego akwa i zarazem dobrej filtracji.Ich przemiana materii jest dość duża i zwykły filtr kaskadowy nie da rady skutecznie wyczyścić wody.Trzeba by było go często czyścić,a to z kolei nie jest dobre dla bakterii w nim mnożących się.

Post

Wysłano: Sob Sie 02, 2008 6:40 pm

CytatCytat:

o_O
a skąd ty to wiesz-bo ja dopiero teraz się o tym dowiedziałam.

nie rozumiem twojego zdziwienia.
mówię o osobach bardzo chudych i o tym jaka może być jedna z pierwszych myśli bo zazwyczaj jeśli się nie je to się chudnie, proste.
niestety ludzie nie biorą zawsze pod uwagę takiego czegoś jak przemiana materii, geny itp.

Post

Wysłano: Sro Gru 26, 2007 1:52 pm

CytatCytat:

litania chorob to nie tylko tym z nadwaga grozi nawet ci z szybka przemiana materii mogą mieć problemy z cholesterolem


serio??? Ja myślałem że tylko tym grubszym, czyli mi wie ktoś coś więcej o tym?

Post

CytatCytat:

Tyle tego, że


Ale co wybrać Bo ja w sumie dużo nie jem Może to przemiana materii taka wolna Sama nie wiem

Ile razy dziennie piłaś tą jakże smaczną herbatkę ??

Post

Wysłano: Pn maja 14, 2007 8:23 pm

Z tego co wiem Tombak BARDZO zalecał picie octu jabłkowego na bardzo wiele schorzeń, można go także stosować zewnętrznie na skórę, na pewno na grzybice i na pewno na świąd. Gdzieś sobie wynotowałam na co, później wklepię.

Nawiasem mówiąc ocet jabłkowy ma się do octu spirytusowego tak, jak krzesło do krzesła elektrycznego. Bez obaw - to skwaszone wino jabłkowe... Nawet bez drożdży i chleba razowego wyjdzie (np. jeśli przy produkcji wina jabłkowego da się zbyt mało cukru, ale to raczej nie jest zamierzony skutek )

UŁATWIA TRAWIENIE, ZWALCZA ANEMIĘ
Takie działanie ma tylko OCET Z JABŁEK, bogaty w witaminy i minerały. Zawiera między innymi dużo potasu, dzięki któremu prawidłowo działają mięśnie i nerwy oraz sprawniej przebiega przemiana materii. Bakterie octowe zaś oczyszczają przewód pokarmowy z niepożądanych drobnoustrojów. W rezultacie organizm łatwiej pozbywa się toksyn, co z kolei dobrze wpływa na skórę - staje się gładsza.
Wyjątkowym cennym składnikiem tego octu jest kwas jabłkowy, który w organiźmie zmieniany jest w glikogen. Ten zaś pobudza wytwarzanie czerwonych krwinek, poprawia stan naczyń krwionośnych, a także pomaga regulować cykl menstruacyjny.
Jeśli więc często miewasz wypryski na skórze, trapi Cię anemia czy dokuczają zaparcia - sięgnij po ocet jabłkowy. Możesz dodawać go do sosów i sałatek, ale również pić rozcieńczony w wodzie ( 2 - 3 łyżeczki na szklankę i ewentualnie miód do smaku ). Napój nie tylko wyleczy dolegliwości, ale też doda energii. Najlepiej pić go naczczo lub podczas śniadania.

ŁAGODZI OBRZĘKI, KOI SWĘDZENIE
Przy zwichnięciach i stłuczeniach możesz zaś ratować się kompresami z octu spirytusowego lub winnego. Trzeba go jednak rozcieńczyć wodą pół na pół, by nie uszkodzić skóry. Alkohol poprawi ukrwienie tkanek, zaś ocet spirytusowy uszczelni naczynka krwionośne. W efekcie zmniejszy ból i obrzęk.

JAK ZROBIĆ OCET JABŁKOWY
Umyj kilka jabłek, pokrój na małe kawałki i wrzuć do gąsiorka. Zalej wodą z cukrem ( 1, 5 łyżki na litr, zagotuj i ostudź). Woda musi w całości pokryć jabłka. Naczynie zatkaj korkiem ze szmatki i postaw w ciepłym miejscu, by owoce sfermentowały. Po 3 - 4 tygodniach zlej ocet do słoja, przecedzając go przez kilkakrotnie złozoną gazę. Rozlej do butelek i szczelnie zamknij.

Źródło : Naj - natura

Post

Wysłano: Sro 03 Mar, 2004 08:44

Ale to chyba też szybka przemiana materii. Ja mam 170/60 a wcale tak bardzo sie nie objadam, jeden chłopak z klasy z podstawówki dziennie jadł 3 paczki chipsów i nic nie przytył. Chyba musi cos w tym by ...

Post

Wysłano: Czw Cze 26, 2008 11:28 am

CytatCytat:

Jak ja bym chciała przytyć nawet od tabsów...ale nic z tego tak sie nie da...;-()(((za szybka przemiana materii i uwarunkowania genetyczne;-((((


fajnie macie jak tak mialam dopoki nie zostalam mamą teraz musze sie pilnowac bo bardzo szybko wchodzi w boczki i pupcie

Post

Wysłano: Wto Paź 14, 2008 6:02 pm

no przy suszonych owocach,zwłaszcza śliwkach,przemiana materii jest znacznie szybsza :) stąd i częstsze wizyty w toalecie :) chociaż prawdę mówiąc 5 razy w tygodniu to moim zdaniem nie jest dużo,tylko normalnie :P dużo to by było 5 razy dziennie :P
a co do krwawień...może to być jakieś otarcie,ale mogą być też hemoroidy,z tego co pamiętam to w taki sposób dają o sobie znać.jeśli te krwawienia się utrzymają,to wybierz się do lekarza.
a nowotworu to w to nie mieszajmy :)

Post

Wysłano: Czw Sie 21, 2008 9:32 am

CytatCytat:

Jestem tu nowa. Poczytałam sobie posty dotyczące Yasminelle a że biorę te tabletki już od 8 miesięcy postanowiłam coś o nich napisać :) W moim przypadku bo badaniach hormonalnych okazało się że potrzebuję leku antyandrogennego. Objawy zaburzeń z którymi walczyłam i walcze to mastopatyczne zmiany w piersiach, na przemian tycie i chudnięcie (z tymże to drugie z wielkim wysiłkiem dietą + ruch), hirsutyzm (czyli generalnie wszędzie za dużo włosków ;), bolesne obfite miesiączki, brzydka cera, ospałość, kłopoty z koncentracją, odczuwanie wiecznego wyziębienia, beznadziejna przemiana materii a co za tym idzie zaparcia itp. ogolnie strasznie dużo tego wiem. Jestem na etapie badań bo podejrzewają jeszcze u mnie niedoczynność tarczycy ale to osobna bajka-niebajka. Teraz co do Yasminelle. Biorę je od stycznia. Na mnie działa rewelacyjnie. Po pierwsze co dla mnie ważne schudłam. Oczywiście nie od razu. Mniej więcej po 4 listkach wyraźnie zaczęła spadać mi waga. Cera poprawiła się pięknie. Zero bolesnych miesiączek i oczywiście nie obfite bo przecież nie ma owulacji przy leku. Psychicznie czuję się duzo lepiej, bardziej kobieco,atrakcyjniej. Chce mi się żyć i dbać o siebie jeszcze bardziej. Włoski zanikają lub odrastają bardzo wolno i słabiutkie ( a jestem typową brunetką więc włoski byly dla mnie zgrozą szczególnie na twarzy i szyji) Przemiana materii mocno przyspieszyła i tak jak kiedyś mogłam nie chodzić ku mojemu przerażeniu i z tydzień do wc to przy Yasminelle biegam codziennie. I jeszcze jedno... przy Yasminelle bardzo mi spadł apetyt a na slodkie to już wogóle. Umiem to wszystko kontrolować i nie rzucam się już na jedzenie jak szalona. Jest tylko jedna rzecz na którą przy tych wszystkich plusach można troszkę ponażekać ;) Spadek libido i to znaczny. Mimo wszystko polecając Yasminelle radziłabym zrobić badania poziomu swoich hormonków. Lek jest "delikatny" ale jeśli to pierwsze w życiu tabletki to warto wiedzieć w ktorą stronę oczekuje nasz organizm pomocy :)


Ja tez brałam/biorę Yasminelle z powodu włosków. Jednak muszę Ci powiedzieć, że dowiedziałam się, że to nei jest skuteczna `terapia`. Ponoć włoski po odstawieniu rosną jeszcze intensywniej i są mocniejsze. Więc to takie błędne koło. Teraz noszę się z decyzją odstawienia tab ale trochę boję się reakcji organizmu. Wiadomo, że do końca życia nie będę ich brać, a więc prędzej czy później trzeba będzie się z organizmem i tym problemem dalej mierzyć. W moim przypadku nigdy nie było plamień, nawet jak skracałam przerwę/łączyłam opakowania. Jedyne (i co głównie mi przeszkadza)to spadek libido, nieznaczne zwiększenie masy ciała, czasem mdłości ale nie wiem czy to od tabletek. Ja początkow także byłam zachwycona, zjechałam z wagi, libido wysokie (komfort zabezpieczenia itp), ale minęło. Zastanawiam się nad Lady Comp. Pozdrawiam i życzę jak najmniej skutków ubocznych, bo rozumiem, że stostujesz Yas jako lek przepisany przez lekarza

Post

Wysłano: Sob 21 Lut, 2004 21:33

Penwie,że wszystko z Tobą w porzadku! Dużo jesz ale nie tyjesz...To moze być po porstu szybka przemiana materii jak już uznały koleżanki(! ) A piersi...To nie musi być od jedzenia chociaż....
a)dojrzewasz
b)<sposób Gościówy> :to jedzenie idzie własnie na piersi. Piersi składają sie przede wszystkim z tkanki tłuszczowej więc nie ma się czemu dziwić.

Spokojnie,dojrzewasz
P.S. Mojej siostrze piersi zaczęły rosnąć w wieku 8 lat : ...

Post

Wysłano: Sob 16 Gru, 2006 12:54

szybką przemianę materii
O, o, o, dokładnie! :> Jak mi ktoś mówi, jak ja to robię, że jestem taka szczupła, to zawsze odpowiadam "dobra przemiana materii" ^^ Bo jem tyle co inni, czasem nawet więcej, tabliczkę czekolady potrafię zjeść w jeden dzień, a nie przytyję. I to jest baaardzo wygodne :]
Nooo, ja tak miałam. No ale teraz przy 140 wzrostu ważę 35 kilo.Chyba za dużo.... MA ktoś linka do tego, jak obliczyć swoje BMI ...

Post

Wysłano: 29 sierpnia 2005, o 20:14

CytatCytat:

CytatCytat:

CytatCytat:

A tak na marginesie to właśnie stałam się szczęśliwą jej posiadaczką. Mąż mi kupił Jest całkiem smaczna teraz czekam na efekty

no i co? widac jakies efekty??


marniutkie nie tak to sobie wyobrażałam, moja przemiana materii jest do bani te herbatki wcale jej nie ruszyły a może tylko trochę, odrobinę , tyci-tyci

kurcze bo własnie się zastanawiam nad kupnem

Post

Wysłano: Pon Lip 02, 2007 10:49 am

boRZe. Aś.
jak Ty to robisz _-_
przemiana materii?
ja niby mniej jem, niby dużo się ruszam.
a 49 stoi w miejscu :<
i wszystko idzie w uda :<
wyglądam jak dorodna gruszka ;<

Post

Wysłano: Pią 29 Cze, 2007 12:58

a jakies cwiczenia na sam brzuch i pupe? nogi mi odpowiadają, wydaje mi sie ze są ok. natomiast chcialabym odchudzic troche swoje posladki i przedewszystkim brzuch, i pozbyc sie celulitu. Nie wiem za bardzo jak sie za to zabrac, jezdze na rowerze i robie brzuszki ale jakos nie iwdze efektow, troche mniej jem, chyba nie moge zaczac stosowac jakiejs kategorycznej diety bo wtedy schudne ogolnie a nóg nie chce odchudzać...tym bardziej ze boje sie efektu jojo ktore czesto występuja po takich diteach. Poradzcie;( lato sie zbliza wakacje za tydzien trzeba wspoczyc w kostium kąpielowy

Jesli chodzi o diete :
. Nie przejadaj się. Pobaw się z sobą jak z dzieckiem. Nakładaj mniejsze porcje, atrakcyjnie rozkładaj je na talerzu. Owoce, chude mięso, nabiał i produkty pełnoziarniste to najlepszy wybór.
2. Nie objadaj się wieczorem. Olbrzymia kolacja po całym dniu niejedzenia to kiepski pomysł. Twój mózg nie potrafi bowiem na czas zarejestrować uczucia nasycenia. Zjesz więcej, bo przemiana materii zwolniła tempo.
3. Nie głoduj, bo wtedy Twój organizm przestawia się na tryb awaryjny. Gromadzi zapasy tłuszczu, myśląc, że nastały ciężkie czasy.
4. Nie pij alkoholu. Organizm identyfikuje go jako truciznę, więc po wypiciu nawet małej ilości przestaje przetwarzać to, co zjadłaś, i koncentruje się na usuwaniu toksyn z organizmu. Podnosi też poziom kortyzolu (hormon stresu), odpowiedzialnego za odkładanie się tłuszczu w jamie brzusznej.

Brzuch
specjaliscy polecaja plywanie 2 razy w tygodniu oraz robienie brzuszkow
SPOJRZ JESZCZE NA TA STRONE http://abcun.blog.onet.pl/2,ID85113677,index.html CWICZENIA NA BRZUCH Z RYSUNKAMI.

Pośladki
Wersja podstawowa: połóż się płasko, nogi zegnij w kolanach i oprzyj na stopach. Wypychaj biodra do góry – ciało i podłoże utworzą trójkąt.
Wersja trudniejsza: jedną nogę wyprostuj, drugą ugnij. Na ugiętej nodze unoś biodra, trzymając wyprostowaną drugą nogę.
Wymachy
Klęknij i oprzyj się na wyprostowanych ramionach. Rób naprzemienne wymachy nóg (prostując je energicznie) do tyłu. Jednocześnie rób pompkę, uginając ramiona.

mam nadzieje ze choc troche pomoglam : ...

Post

Wysłano: 2008-11-17, 17:10

mam 46lat,jestem po 2 przepalankach, mam obnizone narzady rodne,hemoroidy,od okolo 2 lat mam problemy z przemiana materii polegajace na smierdzacym,poza moja kontrola wydalaniu gazow...jest to dla mnie bardzo krepujace w domu w pracy..nie wiem jak udac sie z tym do lekarza i o tym powiedziec..prosze o jakas rade pomoc moze podanie badan ktore powinnam zrobic i do jakiego lekarza sie zglosic.Z gory dziekuje za pomoc i czekam niecierpliwie na odpowiedz

Post

Wysłano: Sro Sty 07, 2009 21:52

KiRkE, kochana jedz warzywka i owoce, ogranicz biały chleb, przeżuć się na ciemne pieczywko, nie pij napojów gazowanych tylko mineralke niegazowaną minimum 2l dziennie i będziesz latać do kibelka jak gołębica ja zmieniłam dietę, nie jem słodyczy, białego pieczywa, za to dużo wody mineralnej i sałatek i przemiana materii sama się poprawiła, a do tego w ciągu miesiąca schudłam 4 kilo

Post

Wysłano: Czw Lip 06, 2006 10:12 pm

hmm dobra przemiana materii ;]
brzuszków nigdy nie robiłam, bo uwazam ze to głupota robić ich codzień ileśtam ;p
to zbyt wiele nie pomoze ;p

hyhy jak to fajnie wyglądają te systemy i przeglądarki moje i zamyślonej ;

Post

Wysłano: 2007-04-07, 15:30

CytatCytat:

co rano kawe z mlekiem, tyle, że kawa musi byc rozpuszczalna i przygotowana w proporcjach pół na pół. No i najlepiej z łyżeczką cukru. To na czczo.

slyszalam, ze kawa na czczo szkodzi na żołądek

polecam tez kubusia najlepiej marchew-truskawka

Post

Wysłano: 22 Wrzesień 05, 09:09

CytatCytat:

Liczac tak że na 1cm ryby ma przypadac 1l wody to mi wyszło że nie mam przerybionego


Taki przelicznik stosuje się tylko do ryb małych rozmiarów i z małą przemianą materii.
Np. neonn innesa, razbora klinowa, kardynałem itp. nie stosuje się go do ryb żyworodnych ( mają większa przemiana materii) nie mówiąc o welonkach lub innych wynalazkach:]

Post

Wysłano: 2008-08-27, 07:47

Tusia, oczywiście masz rację, są też predyspozycje genetyczne, budowa, przemiana materii i szereg innych czynników To co napisałam, to tylko takie moje obserwacje wynikające też z rozmów. Niestety, żyjemy w takich czasach, w których większość ludzi preferuje w wolnym czasie iść na piwo/colę/hamburgera do baru niż na rower czy siłownię

Post

Wysłano: 2009-03-30, 21:44

Myślę, że przemiana materii przyspiesza, w końcu produkcja mleka idzie pełną parą, to na pewno ma jakiś wpływ na metabolizm. Skoro człowiek czuje się autentycznie głodny w czasie karmienia, mimo, że przed chwilą skończył jeść, to chyba coś w tym jest

Post

Wysłano: 2009-03-01, 14:21

Moja Hania jest zdecydowanie jadkiem, niestety jednak przemiana materii nie za cudowna, więc trzeba jej narzucać ograniczenia. Bywają awantury bo chciałaby jeszcze, ale niestety muszę ją ograniczać bo by się z niej kulka zrobiła. Póki co, dzięki żelaznym rygorom trzymamy się w górnej granicy normy, ale dziecko jakby mogło to zjadłoby cały dom razem z rodzicami.

Post

Wysłano: 2009-03-10, 21:47

CytatCytat:

Ale powiem Wam, ze najlepsze jest to, ze zaczynam się o wiele lepiej czuć po takim jedzeniu


Otóz to. Ja mam podobnie. Już nie chodzę głodna, przemiana materii jest super i taka "lekka" się czuję.

Cortunia chyba cię ozłocę. Dzięki Kochana!

Post

Wysłano: 20 Grudzień 08, 20:31

CytatCytat:


W trakcie dojrzewania podmiana była zbędna, a nawet szkodliwa.


Zrobiłem to, bo martwi mnie szybka przemiana materii gupików przy znikomej florze bakteryjnej.

Post

Wysłano: Nie Lip 11, 2004 12:49

W barze toczy sie rozmowa o brzydkich polowicach. Pewien mezczyzna podnosi glowe znad kufla i mówi: - Moja zona jest tak brzydka, ze jak ostatnio postawilem ja w sadzie zamiast stracha na wróble, to ptaki oddaly zeszloroczne czeresnie... - A moja ma wymiary 90/60/80... - mówi inny. - Super - klaszcza panowie. - To prawie idealne! - Taaa... - wzdycha facet. - Ale druga noga jest taka sama...

------------------------------------------------------------------------------------

Niemcy zlapali McGayvera no i odrazu postanowili go zagazowac w komorze gazowej. No to niemcy pkauja go do komory i odkrecaja gaz. Po chowili slychac pukanie w drzwi. Niemiec otwiera i pyta: - Co jest?! - Gaz sie wam ulatnia - odpowiada McGayver. Niemiec wqrwiony zamyka drzwi i podkreca gaz na maxa z usmiechem na twarzy. Nagle znowu slychac pukanie. Niemiec otwiera i pyta: - Co znowu kurwa mac gaz sie ulatnia!?!? - Nie juz naprawilem.

-------------------------------------------------------------------------------------

Ktos puka do drzwi angielskiego kosciola. Opat widzi dwóch celtyckich karlów. Jeden jest wyraznie zadowolony, a drugi nieco speszony. Usmiechniety karzel pyta: - Prosze ksiedza, czy sa w tym kosciele jakies niewysokie zakonnice? - Nie, mój synu - odpowiada opat. - No, dobrze - kontynuuje karzel. - A moze sa w tym hrabstwie? - Obawiam sie, ze nie ma. - A czy w calej Anglii jest chociaz jedna zakonnica karlica? - Watpie. Karzel wybucha smiechem i mówi do swojego towarzysza: - A mówilem CI ze przeleciales pingwina!

-------------------------------------------------------------------------------------

W kolejce stoja: 6-letni syn i ojciec. Przed nimi stoi gruba kobieta, tak ze 150 kg minimum. Synek mówi do ojca: - Tato, patrz jaka ta baba jest ogrooomnaaaa... Facetowi zrobilo sie glupio, zaczerwienil sie i mówi: - Synku, nie mozna tak mówic o ludziach. - Wiem, tato, ale naprawde nie widzialem takiej olbrzymiej baby nawet w telewizji. - Synku, to niegrzeczne. Moze ona ma klopoty z przemiana materii. - Moze tatusiu, ale naprawde jest ogromna. W tym momencie dzwoni komórka kobiety: ,,Pi, pi, pi, pi''. A synek z przerazeniem: - Tato! Uwazaj! Bedzie cofa ...

Post

Wysłano: So cze 10, 2006 2:28 pm

Ja prawie od urodzenia żyję z astma,Azs,geograficznym językiem i szybka przemiana materii :/. Kiedy mialam nie całe 3 latka złapałam małe jesienne przeziębienie,pewnej nocy moja mama miala straszny sen:sniła jej sie jej ś.w.p. mama ktora płacze i krzyczy!Mama sie obudziła i tak jakby automatycznie wstała z łóżka,poszła do mnie do pokoju i zapaliła swiatło (to byla 4 rano) zobaczyła ze jestem sina i nie oddycham.Zadzwoniła po pogotowie.Zabrała mnie karetka i na sygnale na Działdowską (warszawa) a rodzice za karetka.Tam okazało sie ze ja juz własciwie nie zyje i nie ma dla mnie ratunku (stezenie dwutlenku wegla 80%) leżałam na oddziale intensywnej terapii pod respiratorem 5 godzin i sie udało! żyję! mama musiała rzucic prace zeby byc przy mnie bo jeszcze te 15 lat temu nie bylo Ventolinu ani nic czym moznabylo mi pomóc w domu wiec kazdy nawet mały atak=szpital. i tak bylo dopuki nie poszłam do szkoly.miedzy 3 a 7 rokiem zycia lezałam 16 razy w szpitalu.Na dodatek mialam atopowe spowodowane uczuleniem na dosłownie wszystko (wina skazy bialkowej po urodzeniu) na poczatku AZS bylo tylko na zgięciach przez co mialam przeczosy np. pod kolanami.Kiedy uczulenie minelo AZS zostało i mam je do dzis.Przede wszystkim na nogach przez co mam przebarwienia i blizny Od codziennego brania wziewów (flixotide,serevent,ventolin) mam geograficzny język.Jak by bylo mi mało mam jeszcze szybka przemiane materii,jem duzo i czesto,biore odzywki na mase i nic.Jestem szkaradna.Zawsze marzyłam o byciu Fotomodelką bo mam predyspozycje ale nóg to nawet komputerowo sie nie poprawi i wystajacych kości tez nie zretuszuje.Wszyscy myśla ze mam anoreksje! Ale ja kocham jeśc i jem wsyzstko i ile sie da Chcialabym zeby ktos mi pomógł.Pare lat temu byla u lekarza na zbadaniu stanu mojej astmy (do tego czasu bardzo dbałam o swoje zdrowie) ten lekarz popatrzył na wyniki z poprzednich lat i powiedzial obojetnie: "Ty z tego nie wyjdziesz" załamałam sie.Wszyscy mi mowili "jest szansa tylko dbaj o siebie" i tak robiłam! po wyjscu od lekarza rzuciłam wszystko,on moja nadzieje przerwał.teraz biore dalej leki ale juz nie uwazam na siebie,wiem ze w moim organizmie zaszły juz zbyt duze zmiany zebym mogła byc zdrowa.

Post

Wysłano: 2007-10-01, 17:39

"13. Sokoterapia

Soki to skondensowana forma produktu owoców, jarzyn, ziół. To pierwiastki i witaminy. Świeże soki posiadają także niezbędne do prawidłowego funkcjonowania enzymy.
Soki mają tylko jedną wadę - nie zawierają błonnika. Dlatego też jeśli ktoś prowadzi dietę ubogą w błonnik powinien raczej spo-żywać warzywa i owoce jako całość, a nie w postaci soków (są to główne źródła błonnika, obok pełnych zbóż i otrąb).
Człowiek zdrowy powinien wypijać świeże soki codziennie (około 0,5 litra), oczywiście lepiej, jeśli spożywa codziennie dużo owoców i warzyw, wtedy ma także pod dostatkiem błonnika. W le-czeniu dawka wskazana to nawet 1-1,5 litra (oczywiście soki świe-że, bez cukru).
Kuracja sokami podana jest w rozdziale omawiającym po-szczególne schorzenia, natomiast teraz chciałbym skupić się na lecz-niczych walorach soków z ziół (oczywiście świeżych).

1. babka wąskolistna - obniża gorączkę
2. borówka brusznica - dezynfekuje, tasiemiec
3. brzoza biała - moczopędnie, antyreumatycznie, napotnie, oczysz-cza i odkwasza organizm
4. czarna jagoda - stany zapalne jamy ustnej, nieżyt dróg oddecho-wych
5. czarny bez - pobudza nerki, biegunki
6. jeżyna - biegunki, kaszel, grypa, katar, pleśniawki, pryszczyca
7. łopian: wewnętrznie - wrzody i nerwice żołądka, zewnętrznie - wrzody, nie gojące się rany
8. pokrzywa - krzywica, niedokrwistość, białaczka, krwawienie z nosa, cukrzyca, przemiana materii, oczyszcza krew
9. rokitnik zwyczajny - obniża ciśnienie
10. szczaw - miażdżyca, astma, żylaki, hemoroidy, okłady do ran
11. trybula ogrodowa - nadciśnienie, hemoroidy, żółtaczka, kamica żółciowa
12. dymnica lekarska - napotnie, przeczyszcza, oczyszcza skórę, trąd, świerzb, brzydka cera
13. fiołek trójbarwny - moczopędnie, choroby skóry, przeciwzapalnie
14. mięta pieprzowa - rozkurczowo, dezynfekuje, wzdęcia, pobudza żołądek, uśmierza ból; zewnętrznie - bóle reumatyczne
15. tasznik pospolity - tamuje krew, zwiększa jej krzepliwość, regu-luje ciśnienie
16. żywokost lekarski - wrzody żołądka, dwunastnicy, biegunka; ze-wnętrznie
17. rany, wrzody, ukąszenia, stłuczenia
18. arcydzięgiel litwor - trawienie, przy wyczerpaniu, reumatyzm, szkorbut, zatrucie alkoholem.

Szczególnie chciałbym podkreślić znaczenie i walory soku z buraka czerwonego. Działa leczniczo przy około 100 schorzeniach: np. anemia, artretyzm, angina, alergie, bezsenność, bóle, gruźlica, katar, grypa, kamienie, łuszczyca, nadciśnienie, niedociśnienie, reu-matyzm, zapalenia, wrzody, żylaki, zaparcia."

ze strony "leczenie naturalne" Jacka Poredy

Post

Wysłano: 22-10-2004, 10:52

CytatCytat:

lekarz mi powiedzial ze jem nieregularnie i wszystko mi sie pobokach odklada


no własnie istotne jest by jesc....gdy nie jemy to wbrew pozorom i tak sobie szkodzimy i pózniej tyjemy....gdyz w efekcie rozleniwiamy nasz organizm ,przemiana materii jest spowolniona i kiedy zaczynasz w miere normalnie jesc to tyjesz bo on nie nadąża.Dlatego prawdziwe jest powiedzenie:jedz czesto a własciwie i mało.

Post

Wysłano: 2007-03-13, 09:23

iwa Kochanie dla mnei najlepszą dieta jest bycie bez diety - wtedy beztresowo chudne nawet nei wiem kiedy, a jak dieta to stres, że tego czy tamtego nie można jeść - no, że wogole nie można jeść
ale zuważyłam, odkąd piję na czczo kawe a po godzince śniadanie typu wasa z jakimś serkiem typy almette lub jogurt z płatkami pełnoziarnistymi mam lepsza przemiane materii - wszytko szybciej przeze mnei przelatuje i naprawdę odczuwam, że jedzenie nie zalega tyle w żołądku

Post

Wysłano: 2007-03-13, 12:07

Może na efekty typu 3 cm mniej w udach to troszke czasu jednak trzeba odczekać. Ale szybciutko poprawia się napięcie mięśni, przemiana materii również jest lepsza, coś zaczyna się juz dziać. Trzeba poprostu systematycznie ćwiczyć, bo ruch od czasu do czasu nie daje ni!!

Post

Wysłano: Czw 12 Mar, 2009 23:34

Ale już po pierwszej miesiączce ma przybyć, na szczęście troszki ciałka
Ale uważaj, bo przemiana materii może się zmienić. Moja przyjaciółka ważyła przed okresem jeszcze mniej niż ty, a potem przytyła do 60 ...

Post

Wysłano: 2009-01-12, 19:26

CytatCytat:

3. Zjeść nie znaczy przyswoić. Celem niektórych diet jest najeść się tak, żeby nie strawić albo żeby trawić większym kosztem.

CytatCytat:

Przemiana materii to nie to samo co tempo trawienia! To, że coś stymuluję pracę jelit i skraca czas przechodzenia masy pokarmowej przez układ trawienny nie znaczy, że podnosi tempo przemiany materii. Przemiana materii to zamienianie energii wiązań chemicznych na ciepło. Swoją drogą - im szybciej coś przez organizm "przeleci", tym mniejsza szansa to wykorzystać - więc im szybsze trawienie tym mniej przyswojonych kalorii.

I znowu pytanie co z tą całą resztą. Rozumiem, ze z punktu widzenia łasucha to lepiej mieć szybką przemianę materii niż wolną, bo jak szybko przelatuje, to więcej kalorii będzie w gówienku niż w tym co organizm zdążył załapać po drodze...

Z tego co tutaj napisałaś ja rozumiem tak: u mnie jest wolne tempo trawienia (bo wszystko baaaaaaaaardzo wolno przechodzi przez kiszki) oraz słaba przemiana materii (bo jest mi ciągle zimno). Próbuję to poukładać, bo dla mnie te dwie rzeczy zawsze były jednym

I teraz: czy (i jaki) jest sens przyśpieszania tempa trawienia? Czy szybkie tempo nie spowoduje jednocześnie gorsze przyswajanie tego, co organizmowi (poza kaloriami) potrzebne? Jak można wpływać na przemianę materii (czyli żeby mi było cieplej )

Ja już zauważyłam, że moj organizm nie znosi białego pieczywa i żółtego sera (szczególnie w stanie roztopionym). Bo mi się wszystko po tym klopsuje

No i na koniec: jak walczyć z wagą, jeżeli nie mogę sobie pozwolić na rozdrażnienie (100% jeżeli odstawię cukier ) i że mi się robi jeszcze zimniej No nie wytrzymam, jeśli mi będzie jeszcze zimniej...

I jeszcze jedno pytanie, bo od jakiegoś czasu mnie fascynuje: dlaczego jeśli się zważę przed pójściem do łóżka i tuż po wstaniu (zakładając, że w nocy śpię i ani nie jem, ani nie piję ani nie korzystam z toalety) - i ważę się cały czas w tej samej piżamce (albo i bez) - obserwuję zdecydowany spadek wagi? Taki powyżej pół kilo?

Post

Wysłano: 30 sierpnia 2005, o 13:16

CytatCytat:

Cat. gdzieś czytałam, ale już nie pamiętam gdzie , że jak mniej się je, to po pewnym czasie przemiana materii zwalnia tempo


Tak pamiętam o tym - to co mam zacząć się obżęrać ?? No nie - to teraz pytanie co brać żeby się coś ruszyło??

Post

Wysłano: Wto Lip 29, 2003 22:38

ŚNIADANIE : do 500 kcal godz 7.00 -śniadanie to konieczny i najważniejszy w ciągu dnia posiłek, który "rozkręca" metabolizm po nocy. Rano nie trzeba martwić się o nadmiar energii, bo i tak w ciągu dnia organizm wszystko to spali. Porządne śniadanie to sygnał dla organizmu "dostaniesz dziś dużo energii, możesz spokojnie działać na wysokich obrotach"- i o to właśnie chodzi- nie dopuścić do obniżenia przemiany materii. To takie małe oszustwo, bo potem "rozkręcony" już metabolizm sprawi, że spalanie tłuszczu będzie efektywniejsze.
Na śniadanie wybieramy produkty zbożowe zawierające dużo błonnika, a więc musli, płatki owsiane, czy inne niedosładzane śniadaniowe, lub ciemne pieczywo. Do tego produkty mleczne, niesłodzone- jogurty naturalne, kefir, maślankę, sery białe, mleko. Ze względu na wczesną porę nie musimy się przejmować zawartą w nich laktozą. Do tego jakieś warzywa, czy nawet owoc i śniadanie gotowe
II ŚNIADANIE do 200 kcal godz 10.00 -rola drugiego śniadania to utrzymanie metabolizmu na wysokich obrotach, na które "wskoczył" dzięki obfitemu śniadaniu. Na ten posiłek ciągle wybieramy ww złożone, a więc np. ciemne pieczywo i produkty białkowe, a więc chudą wędlinę, biały ser, produkty sojowe, do tego warzywa o niskiej zawartości skrobi, a więc ogórki, pomidory, warzywa liściaste i już mamy skombinowaną kanapkę, którą łatwo można zabrać do pracy, czy szkoły. Jeśli chcemy wziąć ze sobą jakiś sok do picia, wybierajmy raczej warzywne(uważając na dosalane soki pomidorowe), bo owocowe najczęściej są dosładzane, a przez to bardziej kaloryczne.
-OBIAD do 400 kcal godz 14-15.00 -to pora kiedy musimy zacząć uważać na spożywane węglowodany. przemiana materii zaczyna zwalniać. Na obiad, koniecznie ciepły, jemy produkty białkowe(pierś z kurczaka, ryby, chuda cielęcina, indyk itp., do tego naprawdę niewielka porcja ww złożonych w postaci np. kaszy, ryżu, czy warzyw strączkowych, i dużą porcję surówki z warzyw o niskiej zawartości skrobi. Żadnych sosów, panierek, zasmażek.
-KOLACJA do 200 kcal godz 18-19.00- to posiłek, przy którym trzeba uważać najbardziej. Starajmy się zrezygnować z węglowodanów, a zjeść chude produkty białkowe i ewentualnie odrobinę warzyw typu sałata, pomidor, ogórek. Odpowiednimi produktami będą ryby(tuńczyk w sosie własnym, czy inne np duszone, czy pieczone w folii), lub chude mięso z warzywami. W miarę możliwości na ciepło.

pozdr ...

Post

Wysłano: Czw Sie 04, 2005 8:37 pm

CytatCytat:

bo jakos nie mam sklonnosci do tycia

Ja tez ;] Jem tyle, ile chce (a i tak nie wychodzi tego zbyt duzo ) a zanim sie przywitam z tluszczem, to... znika. Paf. Nie zwracam uwagi na kalorie i nie mowie na widok pizzy "O Boze, tysiac kalorii. Mamo, wychodze stad". Nieee... to sie dobra przemiana materii nazywa Ciesze sie okropnie, ze z moim zoladkiem jest tak, a nie inaczej

Post

Wysłano: Sro Lip 26, 2006 7:42 pm

ja jestem szczupla i dlatego ten nick a i tez nie lubie takich komentarzy. ZAwsze mowie ze wiem niech maja. a i tak ciagle chce przytyc tylko ze juz tak mam ze zbytnio nie moge... to sie chyba nazywa szybka przemiana materii

Post

Wysłano: w 11 Maj 2008 19:53

Dieta jest zbliżona, ale jednak inna. Oczywiście, że czasem można się podeprzec produktami świnkowymi jeśli braknie granulatu np, ale trzeba pamiętać, że królik to nie gryzoń i inaczej trawi i inaczej wygląda przemiana materii...
Nie wolno postawić znaku = pomiędzy dietami tych zwierząt.

Post

Wysłano: 15 Lut 2007, 18:02

Nie wiem skąd ten wzór został wytrzaśnięty w wypowiedzi wyżej.

Po pierwsze nigdy zapotrzebowanie na energie nie było zależne od wieku ale od powierzchni skóry i aktywności fizycznej.

Aby się za cokolwiek zabrać należy wyznaczyć Podstawową Przemianę Materii PPM i cóż to takiego. PPM jest to najniższy poziom przemian energetycznych, warunkujących dostarczenie energii niezbędnej do zachowania podstawowych funkcji życiowych w optymalnych warunkach bytowych (praca układów oddechowego o krążenia, utrzymanie stałej ciepłoty ciała, budowa i odbudowa tkanek).
Jak ją wyliczyć bardzo prosto

PPM=S*P*24

s-powierzchnia skóry [m2]
p-podstawowa przemiana materii [kcal/m2 powierzchni skóry/1 godzinę]

Powierzchnia skóry (S) można obliczyć korzystając ze wzoru Du Bois'a

S=0,0167 √(W*H)

gdzie:
W=masa ciała [kg]
H=wysokość [cm]

W ten sposób wyznaczymy powierzchnię skóry w m2

Podstawowa przemiana materii w kcal/m2 powierzchni skóry/1 godzina

Wiek Mężczyźni Kobiety
6 53 50,5
7 52 49,5
8 51 48
9 50 46,5
10 49 45,5
12 47,5 43
14 46 41
16 44 38,5
18 42,5 37
20-30 39,5 37
30-40 39,5 36,5
40-50 38,5 36,5
50-60 37,5 35
60-70 36,5 34
70-80 35,5 33,5

Teraz mamy już wszystkie niezbędne dane
Obliczymy w ten sposób PPM
Aby obliczyć Całkowitą przemianę materii (CPM) należy uzyskany wynik pomnożyć przez współczynniki:
dla osób o małej aktywności fizycznej CPM=PPM*1,5
dla osób o średniej aktywności fizycznej CPM=PPM*1,7
dla osób o dużej aktywności fizycznej CPM=PPM*2,4

Teraz już wszystko.

Post

Wysłano: Pon Lut 05, 2007 12:03 am

CytatCytat:

O ile pamietam tabletki Yasmin podobno dzialaja nieco na przyspieszenie przemiany materi. I przyznam ze od kiedy je stosuje czesciej chodze do wc wlasnie przez pecherz.

Przemiana materii to akurat za dużo do moczu nie ma, bo to dwa zupełnie inne układy (jeden pokarmowy, drugi wydalniczy):) Yasmin nie zatrzymują wody w organiźmie, więc siusiu może sie chcieć przy nim częściej:)

Post

Wysłano: 2008-09-10, 21:31

CytatCytat:

przemiana materii mi się zmieniła...

No właśnie, to chyba standard.
U mnie widać każdego zjedzonego cukierka

(no, może przesadziłam Ale po gofrze z bitą śmietaną czuję, jakby było mnie dwa kilogramy więcej)

Post

Wysłano: 2009-03-31, 07:35

Mam niedoczynnosc tarczycy 2 lata temu USG wykazało guzka który jest leczony lekiem:euthyrox 125 guzek sie zmniejszyl ten biore ok roku wczesniej mialam mniejsze dawki polepszyla mi sie przemiana materii schudlam ok 10 kg wreszcie wygladam normalnie, ale wlosy mam rzadsze suchą cere czy to moze byc spowodowane przyjmowaniem tego leku?

Post

Wysłano: Sro Sty 24, 2007 5:47 pm

no powiem ci ze biore te same i tez to odczulam ze moja przemian jest jak powinna jem jak kon od kad je biore i schudlam ciesze sie bo balam sie ze przytyje moze to dlatego ze te tabletki nie zatrzymuja wody organizmie

Post

Wysłano: 2007-11-07, 21:36

Majaa, paka jechala autobusem na szczescie wszystko w calosci dotarlo ale kierowca musial miec ubaw z tej kapuchy bo tesciowa pochwalila sie co tam podaje ciekawe co nastepnym razem wsadzi do srodka

Majaa, w poprzednich ciazach przytylam 12kg i po porodzie wszystko ze mnie zeszlo i waga stanela na48kg przy 155cm

za chiny nie daje mi sie przytyc to chyba taka przemiana materii

Post

Wysłano: 2009-02-07, 13:26

Powinnaś jeść małe porcje, a częściej, co 3-4 godziny. Na duże problemy z przemiana materii polecam Colon C. Powinien pomóc. Proponuje też jogurt naturalny lub kefir, odbudowują florę bakteryjną jelit.

Post

Wysłano: Nie 15 Lut, 2009 11:32

Dokładnie, anoreksja to choroba, a szybka przemiana materii.. po prostu taka przypadłość. Nie myl tych pojęć; ...

Post

Wysłano: 2007-11-27, 22:54

Z czasem (a tym bardziej gdy dana osoba często się odchudza) przemiana materii ulega spowolnieniu. Znam ten ból

Post

Wysłano: 2007-09-28, 08:22

Zgadzam się z kotkiem. Ja np., wg mojego szefa, ciągle jem i jem, a chuda jak .... Czyli szybka przemiana materii

Post

Wysłano: 2008-11-03, 06:40

Taka przemiana materii. Nic niestety nie możemy poradzić na nasze uwarunkowania genetyczne Aha. Sterydy odradzam

Post

Wysłano: 2007-02-16, 19:29

Hura privace,
A ja opycham się, i nie liczę kalorii (szybka przemiana materii) ;P

Post

Wysłano: 2008-03-26, 23:10

przemiana materii

Post

Wysłano: niedziela, 9 lis 2008, 20:30

Preparaty ziołowe zalecane na wątrobę

Przewlekłe zapalenie wątroby
Antiox+ + Detox+ Pax
Mega + Cupers

Dawki to najlepiej : 2xpo 2kapsułki (rano i wieczorem)
Najlepszy efekt to branie razem Antiox, Pax, Detox, Chromovital.

Preparaty należy brać przed jedzeniem około 15-30 minut i popijając dużą ilością wody!!!!!

DetoX - usuwa z organizmu toksyny i złogi. Oczyszcza przewód pokarmowy i jelita. Wzmacnia układ immunologiczny. Najsilniejszy naturalny antybiotyk.Detox zwiększa odporność, chroni tkankę zdrową,ale niszczy tkankę rakową. Zalecane stosowanie w czasie chemioterapii. Zmniejsza uboczne działanie chemioterapii.

Antiox - jest uznany za hit Visionu. Głównie ochrona przed szkodliwym wpływem zanieczyszczeń środowiska. Chroni organizm przed tworzeniem się wolnych rodników. Zabezpiecza organizm przed wczesnym starzeniem się komórek. Spowalnia wzrost komórek rakowych. słabość, zła przemiana materii, choroby wątroby, anemia, przywraca pamięć, zaburzenia strefy emocjonalnej - depresje, zakłucenia centralnego układu nerwowego.. Zalaca się stosowanie ANTIOXU w okresie pooperacyjnym, po chemioterapii i urazach.

PAX - spokój, kondycja, dobre samopoczucie. Chroni przed nerwicami. Antyspazmiak. Uspokaja nie obniżając zdolności do pracy. PAX nie ma dotychczas na rynku odpowiednika w skuteczności usuwania umysłowo-fizycznych napięć i stresów oraz w nadzwyczajnych sytuacjach, takich jak: egzaminy, zawody sportowe, występy publiczne.
Świetny na nadpobudliwość (super u dzieci - poprawia koncentrację i szybkość uczenia), likwiduje uczucie trwogi, bezsenność, astma, napady kaszlu (wszelkie alergie), fobie, agresywne zachowania, pomaga się opanować i skoncentrować.

Chromovital - profilaktyka chorób nowotworowych, syndrom chronicznego zmęczenia fizycznego i psychicznego. Swietny po ciężkich chorobach, depresja, apatia, astma, zła przemiana materii, przy chorobach kobiecych, zmniejsza cholesterol i poprawia nastrój.

Dodatkowo na pracę wątroby Cupers - przy wszystkich chorobach wątroby, w tym również przy żółtaczce. Cupers oczyszcza układ moczowy, oddechowy i wątrobę.

Kamienie w nerkach
I miesiąc: Antiox, Ursul, Nutrimax 2x1
II i III miesiąc: Antiox, Ursus ,Lifepac Senior i Junior
Po trzecim miesiącu zrobić kontrolne USG. Kiedy zmniejszy się wielkość kamieni stosujemy: Pax , Lifepac Senior, Nutrimax i Mega 2x1. Po 2 tygodniach wprowadzamy Detox 2x1.

KAMIENIE W WORECZKU ŻÓŁCIOWYM

1. stosując operacyjne leczenie: Lifepac Senior, Antiox i Pax przed i po operacji 2x1.
2. bez operacji: Antiox, Pax, Sveltform, Nutrimax, Lifepac Senior 2x1 ( przez 3 miesiące)

NUTRIMAX-samodzielnie stosowany usuwa piasek i drobne kamienie z nerek. U każdego rozszerza naczynia krwionośne.

URSUL- działa przeciwzapalnie, przeciwbólowo, oraz antyreumatycznie. Preparat normalizuje prace układu moczowo-płuciowego i wzmacnia system odpornościowy. Zapewnia naturalną ochronę organizmu przez wirusami i bakteriami.

Pozdrawiam

Post

Wysłano: 2007-03-16, 10:43

mikunia11, masz rację.

Post

Wysłano: w 20 Lut 2008, o 00:52

moze tasiemiec, ale moze to byc niedobor witamin w produktach, dlatego tyle jesz
albo przemiana materii.
Wybierz sie do swojego lekarza, dla pewnosci;)

Post

Wysłano: 2007-05-26, 15:01

CytatCytat:

Mówił Pan, że chętnie chadza na spacery do lasu. Wiemy również, że kocha Pan śpiewanie i muzykę, ale czy ma Pan jeszcze jakieś hobby? Coś typu kolekcjonowanie znaczków, albo sklejanie samolocików? A może woli Pan coś bardziej ekstremalnego?

CytatCytat:

Co Pan lubi robić w wolnych chwilach?

CytatCytat:

Jaka forma sztuki (poza muzyką ) przemawia do Pana najbardziej? Ksiązki, kino, teatr? No i najważniejsze: czy znajduje Pan na to czas

CytatCytat:

czy interesuje się Pan sportem?
A może sam jakis chętnie uprawia? (jeśli znajdzie się tylko chwilka czasu :D)
A może Pan nawet kibicuje ;D?

CytatCytat:

Jak wielką wagę przywiązuje Pan do wyglądu? Czy ta Pańska świetna figura to zasługa ćwiczeń, diet i siłowni, czy to może raczej przypadek i szybka przemiana materii?

CytatCytat:

Co Pan myśli o dzisiejszej młodzieży? (proszę o baaardzo szczerą odpowiedz ;] )

CytatCytat:

Kto był dla Pana największym autorytetem w dzieciństwie i czy obecnie jest tez taki ktoś?

CytatCytat:

(proszę tego nie odebrać jako pytanie bezczelne :) bo nie takie jest :):) ) ale.. Czy nosił pan może aparat nazębny stały?? Bo na niektórych starszych zdjęciach widać jakby miał pan takie metale na zębach.. Pytam się o to tak z ciekawości, no bo sama mam takowy aparat :D

CytatCytat:

Czy jest cos czego się pan obawia, w czym czuje się niepewnie (no nie wiem.... hm... ja np. panikuje jak widzę osy, pszczoły i te inne... brr... )???

CytatCytat:

jaki sok/napój pije Pan najczęściej

CytatCytat:

Pana ulubiony kolor

CytatCytat:

Pana ulubiony kwiat/krzew/drzewo

CytatCytat:

Pana najmilsze wspomnienie z dzieciństwa?

CytatCytat:

Pan sam pisze odpowiedzi na te pytania, Wizyt: 5 Łączny czas wizyt Minut: 47 , taki krotki czas a tyle napisane heeh, jeśli tak to jak pan się nauczył tak szybko pisać??

CytatCytat:

Czy jest szansa, że odbędzie się znowu takie wydarzenie, jak "Poczwórny Radek"?

CytatCytat:

Współpracował Pan może z panem Jackiem Wójcickim, czy stanowi on w jakimś stopniu dla pana konkurencję?

CytatCytat:

czy nie myślał Pan o nagraniu wspólnej płyty z P M Miecznikowskim i P Brannym???

CytatCytat:

Nowa płyta = nowy recital? Jeśli tak, to czy to będzie taki show, jak np. Dom za miastem, czy bardziej taki koncert w białej koszuli jak Serwus Madonna? Będzie pan jeździł z 5, czy jakiś pójdzie niestety w odstawkę?

CytatCytat:

Witam!! Na ostanim spotkaniu po recitalu Srewus Madonna mowił Pan,ze do Domu za miastem zostaną dodane dwa "bonusowe" utwory. Czy uchyli Pan rąbka tajemnicy i przybliży nam to zagadnienie?

CytatCytat:

Czy ma Pan takie podstępne myśli, a żeby powrócić do rocka? Podejrzewam, że nadal Pan słucha i nie wyłącza Pan radia, kiedy ten "łomot" leci, ale jeśli chodzi o śpiewanie? Nie ma Pan czasem ochoty na taki projekt w stylu Zanderhaus, (tylko może lepszy muzycznie)? I jak to jest z tą barwą głosu, przypominającą Sammy Hagar`a? Słuchałam i słuchałam i mi nie podobne w żaden sposób...

CytatCytat:

Moim marzeniem jest usłyszeć "Barkę" w Pana wykonaniu...Czy jest to w jakikolwiek sposób możliwe?

CytatCytat:

czy gdyby dostał pan propozycję udziału w kolejnej edycji "Tańca z gwiazdami" przyjąłby ją Pan??

CytatCytat:

Co się panu podoba w tekście "Balladki" ?

CytatCytat:

Jak to sie stało, ze na konurs we wrocławiu wybrał Pan piosenke akuratnie Pana Leszka Dlugosza? Idac za ciosem, dlaczego wlasnie "Dzien w kolorze sliwkowym"? Musze przyznac ze jest to jeden z moich ulubionych utworow z tworczosci Pana Leszka. Poza nia daze niezwykla sympatia takze 'Śpieszmy sie' , 'Starzy' czy tez ' Ja chcialbym byc poeta'. Ciekawa jestem czy Pan rowniez ma jakies swoje ulubione piosenki tego wspanialego krakowskiego Poety :)

CytatCytat:

Czy Zuzia odziedziczyła po Panu talent? I czy chciałby Pan aby poszła tą samą "drogą"?

CytatCytat:

Panie Januszu czy Pana żona ogląda czasem ,,Annę Marię Wesołowską''
Wykonuje podobny zawód, co sądzi o tym programie?

CytatCytat:

Czy mógłby Pan zerknąć na ten rysunek?
http://www.deviantart.com/deviation/55877303/
I tak szczerze ocenić? Opinia Mistrza zawsze motywuje /nawet ta najgorsza/

CytatCytat:

Mianowicie zastanawiamy się jak się Panu w Policach podobało? I jak Pan Szczecin ocenia?


Szczecin bardzo mi się podoba. A Polic nie zdążyłem obejrzeć.

Post

Wysłano: Pon 06 Lis, 2006

A moze to poprostu taka przemiana materii

Post

Wysłano: 3 listopada 2006, o 20:31

Zojce apetyt dopisuje zawsze, tak jak i przemiana materii Ale koleżanka miewa ten sam problem ze swoją dwulatką, więc myślę że nie ma się czym przejmować

Post

Wysłano: Pią Sie 05, 2005 11:46 pm

Ja pochłaniam dowolne ilosci jedzenia, głównie wieczorem i w nocy. Nie zmienia to faktu, iż mam szczupłą sylwetke. Nie ma to jak aryjska przemiana materii

Post

Wysłano: Nie Lut 25, 2007 8:32 am

Mam ogromne problemy z przemianą

Post

Wysłano: Wto Kwi 24, 2007 4:00 pm

Dziewczyny jakie macie sposoby na lepsza przemiane? Ja w czasie dietki mam z nią ogromny problem i nie wiem juz co robić

Post

Wysłano: Nie Kwi 12, 2009 11:52 am

czy raz spowolniona w wyniku odhudzania( dieta o niskiej kalorycnzości- 1000- 1200 kcal przez ponad 3 miesiące) przemina

Post

Wysłano: 2008-08-29, 21:49

No to mi się przytyło, z deczka lekko . Niestety już przemiana materii nie ta, i teraz moje zachcianki objawiają się w boczkach i brzuszku

Post

Wysłano: Sro Gru 26, 2007 9:42 am

litania chorob to nie tylko tym z nadwaga grozi nawet ci z szybka przemiana materii mogą mieć problemy z cholesterolem

Post

Wysłano: Nie Lip 16, 2006 12:35 pm

Nie liczę żadnych kalorii. Wcinam jak wariatka i praktycznie ciągle jestem głodna..
Ale niezależnie od tego co i ile zjem to nie tyję...
Nie ma to jak dobra przemiana materii

Post

Wysłano: 30 sierpnia 2005, o 07:10

Cat. gdzieś czytałam, ale już nie pamiętam gdzie , że jak mniej się je, to po pewnym czasie przemiana materii zwalnia tempo

Post

Wysłano: Wto 14 Lut, 2006 12:15

Gabra, wybacz, ale coś mi sie nie wydaje, żeby aż taka szybka przemiana materii była w porządku.... : ...

Post

Wysłano: So paź 21, 2006 5:38 pm

rockers, to nie problemy żolądkowe, to przemiana materii jest. niektórzy mają akurat tak jak Ty i to jest całkiem normalne

Post

Wysłano: Wto Lut 06, 2007 10:43 pm

w sumie to na moja wage to strasznie duzo jem a nie tyje,dobra przemiana materii,nie powinno byc zle piersi tez podobniez sa wieksze ,nie mam nic przeciw ;)

Post

Wysłano: 2009-01-17, 22:19

CytatCytat:

z "burza hormonow" do jakiego lekarza? psycholog? psychiatra? co do budowy ciala, w rodzinie typowych chudzielcow nie ma, raczej sredni. Akurat mam geny po wujku odziwo, on ma znamie na plecach na boku, ja tez mam, ma tez znamie pod kostka no i ja je mam rowniez...takze on w moim wieku to byly same kosci zywe a mniej wiecej 25 lat i zaczal strasznie tyc...w wiec KATERINA radzisz zrobic ft3 ft4 i te inne co podalas? morfologie mocz ob mialem robione z rok temu...i wyniki bdb, aha w rodzinie nikt nie ma problemow z tarczyca, chyba ze ja o czyms nie wiem jednak moj ojciec i babcia maja nerwice...


Wszystko z Twoja tarczyca jest ok ,więc nie potrzebnie drążysz ten temat!

Masz taką a nie inną budowę ciała i poza ewentualnymi ćwiczeniami i dbaniem o siebie nie ma sensu tracić czas na wynajdywanie sobie chorób i problemów.Generalnie od 25 roku życia spada przemiana materii i średnio co 5 lat jest niejako gorzej.Jeśli czujesz się nie za dobrze psychicznie co nie jest niczym złym możesz iść do psychologa ale nie jesteś chory fizycznie --być może duchowo troszkę jest gorzej.Badać się możesz regularnie po 20 i ewentualnie jak ci lekarz coś by np w trakcie grypy etc badania zlecił ale tak to nie ma sensu,nie będziesz wyglądał jak King Kong bo po prostu to nie jest zapisane w Twoich genach i nie poradzisz na to choćbyś bardzo chciał.
Jeśli coś Cię fascynuje interesuje powinieneś to rozwijać a nie stwarzać sobie samemu przeszkody w życiu.Jak się jest bardzo młodym niektórzy się za bardzo przejmują gadaniem rodziców{zwłaszcza tym dołującym,znajomych}a siebie tylko TY tak naprawdę możesz poznać.Dlatego miast się frustrować czego Ci brak zajmij się tym co masz.Przede wszystkim jesteś zdrowy{ja np nie i szczerze żałuję },pomyśl co byś chciał{niekoniecznie musi to być myślenie długofalowe}robić ,nauczyć się jakiegoś języka,zająć się wolontariatem etc.
Może pomogą Ci książki?
Beata Pawlikowska:W dżungli życia".
Marek Szurawski"Pamięć trening interaktywny" oraz "Pamięć trening mistrzowski" -niekoniecznie tylko o pamięci są to książki.
Jeśli odczuwasz potrzebę możesz pójść do psychologa ,zawsze to jakaś pomoc.Na zawieruchy młodzieńcze nie ma dobrych rozwiązań ,najgorsze że wielu {tzw dorosłych}bagatelizuje te problemy jeśli czujesz takową potrzebę trzeba pogadać z lekarzem.Jednakże jeśli nawet do niego pójdziesz to i tak on za Ciebie sprawy nie rozwiąże.To jest ciężka sprawa ,życie Twoje czy kogoś innego nie polega na tym że Ty musisz być taki sam jak Twój kolega,koleżanka,lub spełniać to co zdaniem Twoich rodziców lub bliskich jest dobre wg nich dla Ciebie.Ponieważ oni tego nie wiedzą -znają jeśli już tylko to co im "w duszy gra"a nie Tobie.Dobre życie ,ciekawe,twórcze czy nawet spokojne ale Twoje {więcej na + niż na minus} to coś co Tylko Ty swoją pracą,uporem ,konsekwencją ,rozeznaniem możesz wykreować/spełnić.To coś co pasuje tylko do ciebie jak ubranie szyte na miarę nawet LEC pisał że: "kaftan bezpieczeństwa winien być szyty na miarę szaleństwa".Tylko Ty znasz siebie może warto zapytać samego siebie czego chcesz?PZDR

Post

Wysłano: 23 Czerwiec 05, 16:32

cos mi sie ostatnio ze skalarem dzieje; smozliwe zeby nagle tak bardzo skoczyla mu przemiana materii? wyglada jakby mial biegunke.. to normalne??

Post

Wysłano: Czw Cze 26, 2008 11:19 am

Jak ja bym chciała przytyć nawet od tabsów...ale nic z tego tak sie nie da...;-()(((za szybka przemiana materii i uwarunkowania genetyczne;-((((

Post

Wysłano: 10-11-2004, 13:51

PIERWSZY stopień cellulitu
Ciało na pozór jest gładkie. Ale gdy ściśniesz palcami fałd skóry, widać na niej nierównosci. Gdy pomarańczowa skórka dopiero zaczęła się pojawiać, łatwo sobie z nią poradzisz. Zadbaj tylko o to, by pobudzić krążenie w naczyniach krwionośnych. Dzięki temu przyspieszy się przemiana materii w komórkach tłuszczowych.
Dieta
Ogranicz ilość soli. Ona zatrzymuje wodę w organizmie, sprzyja obrzękom. Pij za to jak najwięcej niegazowanej wody mineralnej.
Ruch
Możesz wybrać taki rodzaj aktywności fizycznej, który najbardziej lubisz. Ważne jest, by ćwiczyć systematycznie. Wzmocnisz wtedy mięśnie i pobudzisz spalanie tłuszczu.
Masaże
Kilka razy w tygodniu podczas kąpieli czy pod prysznicem masuj ciało szorstką rękawicą lub gąbką. Możesz ten zabieg połączyć z pilingiem.
Kosmetyki
Wybieraj preparaty ujędrniające i wyszczuplające, np. z serii Talia fitness, Barwa (11 zł) czy Dove, (26 zł). Do kąpieli warto stosować antycellulitowy płyn z algami, Rilastil (38 zł).
Zabiegi w gabinecie
Idealne będą te, które dobrze ujędrniają ciało. Należą do nich zabiegi z algami np. guam, ok. 80 zł. 6 stanowi serię.

DRUGI stopień cellulitu
Nierówności skóry coraz trudniej ukryć. Widać je zwłaszcza na udach. Teraz musisz poświęcić nieco więcej czasu, by ciało stało się z powrotem gładkie. Skoncentruj się na oczyszczeniu organizmu z toksyn, dotlenienieniu komórek i szybszym spalaniu tłuszczu.
Dieta
Jeśli czujesz się na siłach, przez trzy dni pij wodę, herbatki ziołowe i jedz namoczoną i ugotowaną pszenicę. Głodówki dobrze jest powtarzać co kilka miesięcy, bo świetnie usuwają z organizmu toksyny. Wzbogać też swój jadłospis w produkty bogate w błonnik, np. ciemne pieczywo, jabłka: zapobiegają odkładaniu się tłuszczu. Ogranicz picie alkoholu, mocnej kawy, bo nie tylko utrudniają pozbycie się toksyn z organizmu, ale i dostarczają nowych.
Ruch
Jeśli chcesz mieć jędrne ciało, nie możesz tylko siedzieć. Dobrze byłoby zapisać się na siłownię i ćwiczyć kilka razy w tygodniu.
Masaż
Naucz się masować skórę podczas wcierania kosmetyków. Przez kilka minut oklepuj ją, uciskaj, szczyp. Te wszystkie proste ruchy pobudzają krążenie oraz pomagają dotlenić komórki. Kilka razy w tygodniu masuj też ciało szorstką gąbką pod prysznicem. Możesz również zdecydować się na serię masaży wykonywanych w gabinecie kosmetycznym.
Kosmetyki
Musisz poszukać takich o silniejszym działaniu antycellulitowym. Polecamy krem-żel Cellu end, Dermedic (58 zł), olejek do masażu z serii Cellulit Control, Mincer (12 zł), krem wyszczuplający z serii Fitness, Tanita (8 zł).
Zabiegi w gabinecie
Mezoterapia to ostrzykiwanie skóry mieszanką, która ją ujędrnia i wygładza. W jej składzie jest kofeina i wyciag z karczocha. Zabieg kosztuje ok. 200 zł (w serii jest ich 8).

TRZECI stopień cellulitu
Pomarańczowa skórka jest już bardzo widoczna. Grudki są twarde i często bolesne. Jeszcze nie wszystko stracone, ale na tym etapie walka z cellulitem wymaga systematycznej pracy. Najlepiej połączyć działania, a wtedy efekty będą szybsze i bardziej widoczne.
Dieta
Unikaj fast foodów i tłustych potraw. Często jedz soję, drób oraz surowe warzywa. Wypróbuj tabletki, które wspomagają spalanie tłuszczu, np. Cellesne (170 zł/40 sztuk). Ruch
Pływanie to właśnie coś dla ciebie, bo wtedy pracują wszystkie mięśnie. Ciśnienie, które wytwarza woda, działa na ciało prawie jak drenaż limfatyczny.
Masaż
Zainwestuj w urządzenie do masażu. Masuj ciało codziennie wieczorem przez kwadrans.
Kosmetyki
Szukaj tych, które działają najskuteczniej, i używaj ich codziennie rano i wieczorem. Polecamy preparat drenująco-wyszczuplający Liposyne, Vichy (91 zł) i serum antycellulitowe z serii Body Aktiva, Lumene (39 zł).
Zabiegi w gabinecie
Endermologia, czyli masaż specjalną głowicą, która wytwarza podciśnienie, pobudza obieg krwi i limfy, działa na tkankę podskórną. Likwiduje też obrzęki. Cena ok. 140 zł (kuracja to od 4 do 10 zabiegów).